szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

niedziela, 15 lipca 2018

Piętnasta Niedziela Zwykła
Rok B

20. MIŁOŚĆ I SZACUNEK DLA KAPŁAŃSTWA

1. Święte kapłaństwo Ludu Bożego. Tożsamość i posłannictwo kapłana.
2. Rozesłanie Dwunastu Apostołów. Kapłan szafarzem boskich skarbów. Godność kapłana.
3. Nasza pomoc dla kapłana. Modlitwa. Szacunek dla stanu kapłańskiego.

20.1 Wszyscy ochrzczeni mogą odnieść do siebie słowa św. Pawła do chrześcijan w Efezie, które podaje dzisiejsze pierwsze czytanie: wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem.
     więcej..

poniedziałek, 16 lipca 2018

3. NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY Z GÓRY KARMEL
WSPOMNIENIE

1. Miłość do Najświętszej Panny a szkaplerz karmelitański.
2. Szczególna pomoc i łaski Najświętszej Maryi Panny w chwili śmierci.
3. Szkaplerz symbolem szaty godowej.

3.1 Cześć i nabożeństwo do Matki Bożej z Karmelu sięga początków Zakonu Karmelitańskiego. Najdawniejsza tradycja wiąże Matkę Bożą z Karmelu z owym obłokiem małym,.... który był ledwie widoczny ze szczytu Góry Karmel, gdzie prorok Eliasz błagał Pana, aby położył kres długiej suszy.
     więcej..

wtorek, 17 lipca 2018

Piętnasty Tydzień Zwykły – Wtorek
23. ŻAL ZA GRZECHY

1. Miasta cudów i ich mieszkańcy. Jezus przechodzi również obok nas.
2. Owoce, które przynosi żal za grzechy.
3. Prośba o dar skruchy. Uczynki pokutne.

23.1 Na miejsce swego pobytu po opuszczeniu Nazaretu, Jezus wybrał Kafarnaum.... Stamtąd Jego nauczanie rozchodziło się na Galileę i całą Palestynę. Jest wielce prawdopodobne, że Jezus zamieszkał w domu Piotra i że z niego uczynił bazę dla swoich wędrówek apostolskich po całym regionie.
     więcej..

środa, 18 lipca 2018

Piętnasty Tydzień Zwykły – Środa
24. NASZ OJCIEC BÓG

1. Objawienie Ojca i Syna. Bóg zawsze jest przy nas.
2. Naśladować Jezusa, aby być dobrymi dziećmi Boga Ojca.
3. Dziecięctwo Boże pozwala utożsamić się z Chrystusem

24.1 Kiedy Mojżesz pasł owce swego teścia Jetry w pobliżu świętej góry Horeb, ukazał mu się Bóg w postaci krzewu, który płonął, ale się nie spalał. Tutaj otrzymał on najważniejsze zadanie swego życia – wyprowadzenia ludu wybranego z niewoli egipskiej i doprowadzenia go do Ziemi Obiecanej.
     więcej..

czwartek, 19 lipca 2018

Piętnasty Tydzień Zwykły – Czwartek
25. BRZEMIĘ PANA JEST LEKKIE

1. Wezwanie do utrudznoych. Jezus Chrystus wyzwala ludzi od największych ciężarów.
2. Ciężar bólu, przeciwności i przeszkód jako naturalny element życia.
3. Dynamizm, stanowczość i radość w konfrontacji z tym, co przeciwne naszym planom. Unikanie zniechęcenia.

25.1 Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię – woła Jezus w dzisiejszej Ewangelii. Tak zwraca się do tłumów, które, źle traktowane i opuszczone, jak owce nie mające pasterza, idą za Nim, a On wyzwala je od przytłaczających ciężarów.
     więcej..

piątek, 20 lipca 2018

Piętnasty Tydzień Zwykły – Piątek
26. PASCHA PAŃSKA

1. Pascha żydowska.
2. Ostatnia Wieczerza Jezusa z uczniami. Prawdziwy Baranek Paschalny.
3. Msza święta centrum życia wewnętrznego.

26.1 Pascha była najbardziej uroczystym świętem żydowskim. Święto to zostało ustanowione przez Boga na pamiątkę wyjścia narodu żydowskiego z Egiptu, aby pamiętał on o wyzwoleniu z niewoli, której wcześniej został poddany.

     więcej..

Trzeci Tydzień Wielkiego Postu – Sobota
25. FARYZEUSZ I CELNIK

1. Przypowieść o faryzeuszu i celniku. Potrzeba pokory.
2. Obłuda faryzeuszy. Przejawy pychy.
3. Znaczenie pokory w życiu chrześcijanina. Modlitwa o pokorę.

25.1 Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości (…) Ty się bowiem nie radujesz ofiarą i nie chcesz całopaleń, choćbym je dawał. Moją ofiarą, Boże, duch skruszony; nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym. (Ps 51(50), 3.18-19). Bóg wzrusza się na widok pokornego serca i zlewa na nie łaski.

Święty Łukasz w Ewangelii z dzisiejszej Mszy świętej (Łk 18, 9-14) przedstawia dwóch ludzi, którzy przybyli do świątyni, żeby się modlić: faryzeusza i celnika. Faryzeusze uważali siebie za ludzi czystych i doskonale wypełniających prawo. Celnikami pogardzano, ponieważ pobierali podatki, wysługując się obcej władzy i często nadużywając swojej pozycji. Uważano ich za ludzi, którzy bardziej dbają o swoje interesy, niż o wypełnianie prawa. Zanim Ewangelista przytoczy tę przypowieść, zaznaczy, że Jezus zwrócił się do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili.

Przypowieść pokazuje, że faryzeusz, który wszedł do świątyni, nie żywił pokory ani miłości. Ośrodkiem jego myśli i przedmiotem uwielbienia jest on sam: Boże, dziękuję ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Zamiast chwalić Boga, zaczyna od chwalenia samego siebie. Czyni co prawda same dobre rzeczy: pości, płaci dziesięcinę, a jednak dobroć tych uczynków niweczy pycha. Sobie samemu przypisuje wszystkie zasługi i poniża innych. Brakuje mu pokory i miłości, a bez tego nie może być żadnej cnoty i żadnego dobrego uczynku.

Faryzeusz stoi w świątyni na widocznym miejscu. Modli się, dziękuje za to, co czyni. Ale jest w tym wielkie samouwielbienie. Porównuje się do innych, uważa się za bardziej sprawiedliwego, lepiej wypełniającego prawo. Pycha jest największą przeszkodą stawianą przez człowieka łasce Bożej. Jest najniebezpieczniejszą wadą główną, przenika dobre uczynki, odbierając im nadprzyrodzone znaczenie i zasługę. Jej korzenie tkwią głęboko we wnętrzu człowieka, w nieuporządkowanej miłości własnej. Nie ma nic trudniejszego do wykorzenienia, a nawet do jasnego rozpoznania, niż pycha.

„Dla siebie samego z podziwem, który sam sobie jestem winien”. – Napisał to pewien autor na pierwszej stronie książki. I to samo mogą wydrukować inni liczni biedacy na ostatniej stronicy swego życia.

Jaka szkoda, jeżeli ty i ja żyjemy lub umieramy w ten sposób! – Zróbmy poważny rachunek sumienia”[1]. Prośmy Pana, żeby się ulitował nad nami i nie pozwolił nam popaść w taki stan. Błagajmy codziennie o cnotę pokory i poczyńmy dzisiaj postanowienie, że będziemy czujni wobec różnych i licznych przejawów grzechu pychy. Prostujmy intencje naszych czynów, ilekroć zaistnieje taka potrzeba.

25.2 Niektórzy faryzeusze nawrócili się i stali się przyjaciółmi i wiernymi uczniami Pana. Wielu innych nie potrafiło jednak uznać Mesjasza, który przechodził tuż obok nich. Pycha sprawiała, że utracili cel swej egzystencji, i że ich życie religijne, z którego byli tak dumni, stało się puste i próżne. Praktyki pobożne sprowadziły się do pustych form i czczych pozorów czynionych dla publiczności. Gdy pościli, przybierali wygląd posępny, żeby inni ludzie to widzieli. Gdy się modlili, lubili ostentacyjnie stać na widocznym miejscu w synagogach lub pośrodku placów. Gdy dawali jałmużnę, rozgłaszali to przed sobą.

Pan zaleca swoim uczniom: Nie bądźcie jak faryzeusze. I wyjaśnia, dlaczego nie powinni brać z nich przykładu: Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać (Mt 23, 5). Chcąc ich zmusić do reakcji, używa mocnych słów, nazywa ich obłudnikami podobnymi do grobów pobielanych, na zewnątrz okazałych, a wewnątrz wypełnionych zgnilizną. Próżność oddzieliła ich od Boga. Kazała im szukać innej areny dla swej walki i ich zgubiła. „Każdy bowiem przedstawia takie widowiska, jakich ma widzów, bo chce się im podobać”[2]. Jeśli chcemy być pokorni, nie powinniśmy nigdy zapominać, że to Pan ogląda nasze życie i uczynki. To Jemu zawsze powinniśmy starać się podobać.

Z powodu swojej pychy faryzeusze stali się surowi i wymagający wobec bliźnich, a pobłażliwi wobec siebie. Jezus wołał do nich: „I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo nakładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami nawet jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie (Łk 11, 46). A do nas Pan powiada: Największy z was niech będzie waszym sługą (Mt 23, 11). A Duch Święty poprzez świętego Pawła mówi: Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe (Ga 6, 2). Jedną z najoczywistszych oznak pokory jest służenie i pomaganie innym, i to nie przez pojedyncze uczynki, lecz stałe ich spełnianie. Jeden z najsurowszych zarzutów Pana brzmiał: sami nie weszliście a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli (Łk 11, 52). Zamknęli drogę przed tymi, których mieli prowadzić. Ślepi przewodnicy ślepych! (Mt 15, 14) – tak nazwie ich kiedy indziej. Pycha powoduje utratę światła nadprzyrodzonego dla człowieka pysznego i dla innych.

Pycha objawia się we wszystkich aspektach życia. W stosunkach z bliźnimi miłość własna czyni nas nadwrażliwymi, sztywnymi, pysznymi, niecierpliwymi, przesadnymi w podkreślaniu własnego ja i własnych praw, oziębłymi, obojętnymi i niesprawiedliwymi w sądach i słowach. Rozkoszuje się w mówieniu o swoich czynach, o przeżyciach wewnętrznych, o trudnościach, o cierpieniach, kiedy nie jest to potrzebne. W praktykach pobożnych lubi patrzeć na innych, obserwować ich i osądzać. Chce się porównywać z innymi, upatrywać w nich jedynie wady i odmawiać im zalet, przypisywać im mało szlachetne pragnienia i intencje, a nawet życzyć im źle. Miłość własna sprawia, że czujemy się obrażeni, gdy nas się poniża, oczernia lub odtrąca albo gdy nas się nie szanuje, jak tego oczekiwaliśmy.

Powinniśmy być dalecy od postawy faryzeusza, a uczyć się od celnika: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika! Ten akt strzelisty do wielokrotnego powtarzania rozbudza w duszy umiłowanie pokory, również w czasie modlitwy.

25.3 Pan jest blisko skruszonych w sercu i wybawia złamanych na duchu (Ps 34(33), 19). Celnik kieruje do Boga modlitwę pokorną i ufną nie we własne zasługi, lecz w miłosierdzie Boże: stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”.

Pan, który sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę (Jk 4, 6), wybacza mu i usprawiedliwia go. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten.

Celnik „stał z daleka, więc Bogu było łatwiej się do niego zbliżyć. Od ciebie zależy to, czy jest On blisko, czy daleko od ciebie. Kochaj, a On się zbliży. Kochaj, a On zamieszka w tobie”[3].

Od celnika możemy się również nauczyć, jak powinna wyglądać nasza modlitwa: pokorna, uważna, ufna. Jednym z podstawowych warunków niezbędnych przy modlitwie jest „pokorne i ufne serce, które sprawia, że stajemy się jako dzieci, bo właśnie prostaczkom objawia się Bóg”[4]. Starajmy się, żeby nie był to monolog, w którym zwracamy się do siebie i koncentrujemy się na cnotach, które rzekomo posiadamy.

Poprzez tę przypowieść Pan chce nam wpoić potrzebę pokory jako podstawy całego naszego stosunku do Boga i do innych ludzi. Jest to kamień węgielny budowli, którą jest nasze życie wewnętrzne. „Nie pragnij błyszczeć jak ów pozłacany kur na dachu wysokiego budynku. Choćby najpiękniej lśnił i wznosił się jak najwyżej, nie ma to żadnego znaczenia dla trwałości budowli.

- Bądź raczej jako ów stary głaz, ukryty pod ziemią w fundamentach, którego nikt nie dostrzega; dzięki tobie dom się nie zawali”[5].

Gdy ktoś czuje się odsunięty lub zraniony bardzo drobną rzeczą, musi wiedzieć, że jeszcze nie jest prawdziwie pokorny. Jest to okazja do pogodzenia się z własną małością, żeby być mniej pysznym: „Nie jesteś pokorny wtedy, gdy się sam upokarzasz, lecz wówczas, gdy ciebie upokarzają, a ty znosisz to dla Chrystusa”[6].

Pomoc Najświętszej Maryi Panny gwarantuje, że będziemy w tej cnocie wzrastać. „Jest Ona jednocześnie czułą Matką miłosierdzia, której nikt jeszcze nie wzywał na próżno. Przytul się zatem z ufnością do Jej macierzyńskiego łona i błagaj, aby ci wyjednała tę cnotę, która dla niej samej była tak drogocenna. Nie miej obaw, że nie będzie chciała się o to zatroszczyć. Przeciwnie – wspomoże cię i wyprosi tę łaskę u Tego, który wywyższa pokornych, a pysznych poniża, bo ciesząc się takim poważaniem u Swego Syna, na pewno będzie wysłuchana”[7]. Rozważywszy te pouczenia Pana, patrząc na pokorny przykład Najświętszej Maryi Panny, zakończmy naszą modlitwę następującą prośbą: „Panie, usuń z mojego życia pychę; przełam moją miłość własną, tę chęć afirmacji siebie i dominowania nad innymi. Spraw, by fundamentem mojej osobowości było utożsamienie się z Tobą”[8].



[1] Św. Josemaría Escrivá, Bruzda, 719.
[2]
Św. Jan Chryzostom, Homilie na Ewangelię według św. Mateusza, 72, 2.
[3]
Św. Augustyn, Mowa 9, 21.
[4]
Katechizm Kościoła Katolickiego, 2785.
[5]
Św. Josemaría Escrivá, Droga, 590.
[6]
Tamże, 594.
[7]
G. Pecci (Leon XIII), Praktyka pokory, 56.
[8]
Św. Josemaría Escrivá, To Chrystus przechodzi, 31.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności