szukaj
Wyślij rozważanie na email
Rozważania na każdy dzień

poniedziałek, 20 lutego 2017

Siódmy Tydzień Zwykły – Poniedziałek

55. MODLITWA O WIĘKSZĄ WIARĘ

           1. Uzdrowienie epileptyka. Wiara darem Bożym.

           2. Rola sakramentu pokuty w zbliżaniu człowieka do Boga.

           3. Wiara i modlitwa.

55.1 Ewangelia z dzisiejszej Mszy świętej, opowiada o tym, jak Jezus uzdrowił epileptyka. Gdy przybył na miejsce, gdzie oczekiwali Go uczniowie, był tam także pewien ojciec z chorym synem, a także grupa uczonych w Piśmie i wielka rzesza innych ludzi.
     więcej..

wtorek, 21 lutego 2017

Siódmy Tydzień Zwykły – Wtorek

56. PAN – KRÓLEM NAD KRÓLAMI

1. Zapowiedź przyjścia i triumfu Mesjasza w Psalmach. Ponadczasowe znaczenie Psalmów.

2. Przyczyny buntu ludzi wobec Boga. Przebłaganie za odrzucenie Boga.

3. Poczucie dziecięctwa Bożego źródłem męstwa chrześcijanina.

56.1 Na przestrzeni wielu pokoleń psalmy pomagały ludziom w ich prośbach o pomoc Bożą, w dziękczynieniu, uwielbieniu i przebłaganiu. Sam Pan w ostatnich chwilach swego życia posłużył się psalmem, by zwrócić się do swego Ojca niebieskiego...
     więcej..

środa, 22 lutego 2017

20. KATEDRY ŚW. PIOTRA APOSTOŁA

ŚWIĘTO

1. Znaczenie święta katedry św. Piotra Apostoła.

2. Św. Piotr w Rzymie

3. Miłość i cześć dla papieża.

20.1 ...Słowo „katedra” oznacza miejsce, z którego naucza profesor uniwersytecki lub biskup, ale już Ojcowie Kościoła stosowali je jako symbol władzy biskupiej, a zwłaszcza rzymskiej stolicy Piotra. 

     więcej..

czwartek, 23 lutego 2017

Siódmy Tydzień Zwykły – Czwartek

58. NAJWAŻNIEJSZE JEST NIEBO

1. Jezus nakazuje odrzucenie wszystkiego, co jest powodem grzechu i oddala ludzi od Niego. Najważniejsze jest osiągnięcie Nieba.

2. Istnienie piekła. Święta bojaźń Boża jako przestroga przed utratą najwyższego dobra.

3. Wierność w rzeczach małych i unikanie zgorszenia.

58.1 Pośród wszystkich osiągnięć życiowych jest tylko jedno prawdziwie potrzebne: dojść do celu, który wyznaczył nam sam Bóg – do Nieba. Aby je osiągnąć, musimy utracić coś innego i odsunąć wszystko, co staje się nam zawadą na drodze, jakkolwiek wydawałoby się to atrakcyjne i wartościowe.
     więcej..

piątek, 24 lutego 2017

Siódmy Tydzień Zwykły – Piątek

59. OBRONA RODZINY

           1. Nauczanie Jezusa o jedności i nierozerwalności małżeństwa.
           2. Przykładność małżonków i świętość rodziny.

           3. Nadprzyrodzone znczenie sakramentu małżeństwa.

59.1 Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam Jezusa nauczającego tłumy przybyłe z pobliskich miejscowości. Wśród tych prostych ludzi spragnionych Słowa Bożego znaleźli się faryzeusze o przewrotnych zamiarach wystawienia Jezusa na próbę i przeciwstawienia Jego nauczania Prawu Mojżesza.
     więcej..

@font-face { font-family: "Cambria Math"; }@font-face { font-family: "Dutch801RmPL"; }p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal { margin: 0cm 0cm 0.0001pt; font-size: 12pt; font-family: "Times New Roman"; }p.MsoHeader, li.MsoHeader, div.MsoHeader { margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; font-size: 9pt; font-family: "Dutch801RmPL","serif"; color: black; font-weight: bold; }span.NagwekZnak { font-family: "Dutch801RmPL","serif"; color: black; font-weight: bold; }p.Styl1, li.Styl1, div.Styl1 { margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: center; line-height: 13pt; font-size: 12pt; font-family: "Dutch801RmPL","serif"; color: black; font-style: italic; }p.Styl2, li.Styl2, div.Styl2 { margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: center; line-height: 13pt; font-size: 13pt; font-family: "Dutch801RmPL","serif"; color: black; text-transform: uppercase; }p.Styl3, li.Styl3, div.Styl3 { margin: 0cm 0cm 0.0001pt 5.65pt; text-indent: -8.5pt; line-height: 13pt; font-size: 8.5pt; font-family: "Dutch801RmPL","serif"; color: black; font-style: italic; }p.Styl4, li.Styl4, div.Styl4 { margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 13.5pt; font-size: 9.5pt; font-family: "Dutch801RmPL","serif"; color: black; }p.Styl5, li.Styl5, div.Styl5 { margin: 0cm 0cm 0.0001pt 31.15pt; text-align: justify; text-indent: 8.5pt; line-height: 13.5pt; font-size: 9.5pt; font-family: "Dutch801RmPL","serif"; color: black; }p.Tekstprzypisu, li.Tekstprzypisu, div.Tekstprzypisu { margin: 0cm 0cm 0.0001pt 31.15pt; text-align: justify; text-indent: 8.5pt; line-height: 13pt; font-size: 7pt; font-family: "Dutch801RmPL","serif"; color: black; }.MsoChpDefault { font-size: 10pt; }div.WordSection1 { }

Siódmy Tydzień Zwykły – Czwartek

58. NAJWAŻNIEJSZE JEST NIEBO

1. Jezus nakazuje odrzucenie wszystkiego, co jest powodem grzechu i oddala ludzi od Niego. Najważniejsze jest osiągnięcie Nieba.

2. Istnienie piekła. Święta bojaźń Boża jako przestroga przed utratą najwyższego dobra.

3. Wierność w rzeczach małych i unikanie zgorszenia.

58.1 Pośród wszystkich osiągnięć życiowych jest tylko jedno prawdziwie potrzebne: dojść do celu, który wyznaczył nam sam Bóg – do Nieba. Aby je osiągnąć, musimy utracić coś innego i odsunąć wszystko, co staje się nam zawadą na drodze, jakkolwiek wydawałoby się to atrakcyjne i wartościowe. Wszystko powinno być podporządkowane jedynemu celowi naszego życia: dojściu do Boga, a jeżeli coś zamiast stanowić pomoc, jest przeszkodą, musimy to usunąć lub naprawić. Zbawienie wieczne, własne i bliźniego, znajduje się na pierwszym miejscu. Pan tak mówi nam o tym w Ewangelii z Mszy świętej (Mk 9, 42-50): Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją (...). I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją (...). Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je (...). Lepiej jest bezrękim, chromym lub jednookim wejść do Królestwa, aniżeli całym być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie. Lepiej pozbyć się czegoś tak potrzebnego, jak ręka, noga lub oko, lecz pójść do nieba, aniżeli niebo utracić. Niebo jest dobrem absolutnym, jest szczęściem oglądania Boga przez całą wieczność, dla tego szczęścia warto jest coś poświęcić. Tym bardziej, że przeważnie chodzi tu o coś, od czego można się odciąć przy odrobinie dobrej woli, a korzyść jest większa od krzywdy i żalu spowodowanych tym odcięciem.

Poprzez te wymowne obrazy Pan przypomina nam, że nie wolno nam obrażać Go, przypomina także, że powinniśmy unikać najmniejszej nawet okazji do grzechu, gdyż miłujący niebezpieczeństwo od niego zginie (Syr 3, 26). Należy stanowczo odrzucić wszystko, co zbliża nas do grzechu. Nie możemy igrać ze zbawieniem własnym ani ze zbawieniem bliźniego.

Dla chrześcijanina, który chce we wszystkim podobać się Bogu nie będą to bardzo ważne przeszkody, lecz tylko drobne kaprysy: brak umiarkowania w tych rzeczach, co do których Pan domaga się umartwienia, brak opanowania swego charakteru, nadmierna troska o zdrowie lub o dobrobyt. Są to wady bardziej lub mniej powszechne, grzechy powszednie, na które należy jednak bardzo zważać, gdyż powodują spowolnienie kroku na drodze do nieba, mogą doprowadzić do potknięcia, a nawet do popadnięcia w inne, poważniejsze grzechy.

Jeżeli będziemy walczyć wielkodusznie, wytyczywszy jasno cel życia, wówczas będziemy się starać wytrwale usuwać te przeszkody. Wtedy z przeszkód zmienią się one w prawdziwą pomoc. Tak wielokrotnie postępował Pan z Apostołami. Z porywczości Piotra uformował mocną skałę, na której zbudował Kościół. Opryskliwą niecierpliwość Jana i Jakuba, których nazywano „synami gromu” zamienił w apostolską żarliwość niestrudzonych głosicieli. Niedowiarstwo Tomasza zmienił w jasne świadectwo bóstwa Chrystusa. To, co stanowiło przeszkodę, teraz zamieniło się w wielką pomoc.

58.2 Życie chrześcijanina powinno być niestrudzonym podążaniem do Nieba. Wszystko może pomagać nam w stawianiu kroków na tej drodze: cierpienie i radość, praca i odpoczynek, sukces i niepowodzenie. Tak jak w przypadku wielkich interesów i ważkich zadań czujnie badamy najdrobniejsze szczegóły, podobnie powinniśmy postępować w przypadku najważniejszego przedsięwzięcia, jakim jest nasze zbawienie. Przy końcu naszej ziemskiej drogi staniemy przed jedyną alternatywą: albo niebo, po przejściu przez czyściec, jeżeli będziemy musieli oczyścić się, albo piekło, miejsce nieugaszonego ognia, o którym Pan wyraźnie mówił wiele razy.

Gdyby piekło nie było czymś rzeczywistym i gdyby nie istniała realna możliwość, że ludzie mogą się do niego dostać, Chrystus nie mówiłby nam tak jasno o jego istnieniu i nie przestrzegałby nas tylekroć, mówiąc: czuwajcie! (Mt 24, 42). Diabeł nie zrezygnował z doprowadzenia do zguby żadnego mężczyzny, żadnej kobiety, którzy pielgrzymują po tym świecie ku swemu celowi ostatecznemu, nie zrezygnował z nikogo, niezależnie od zajmowanego przezeń stanowiska i misji otrzymanej od Boga.

Istnienie kary wiecznej przeznaczonej dla tych, którzy czynią źle i umrą w stanie grzechu śmiertelnego, zostało objawione już w Starym Testamencie (Lb 16, 30-33). A w Nowym Testamencie Jezus Chrystus mówił o karze przygotowanej dla diabła i jego aniołów, dla złych sług, którzy nie wypełnili woli swego pana, dla panien głupich, które ocknęły się bez oliwy dobrych uczynków, kiedy przybył Oblubieniec, dla gości przybyłych na ucztę bez szaty weselnej, dla tych, co ciężko obrazili swoich braci albo nie chcieli im pomóc w potrzebach materialnych lub duchowych. Świat przyrównywany jest do łanu, w którym pszenica rośnie wraz z kąkolem aż do czasu, kiedy Bóg weźmie w swe ręce wiejadło i oczyści zboże, odkładając je do spichlerza, a chwasty paląc w ogniu nieugaszonym.

Piekło nie jest rodzajem symbolu służącego zachęcie do moralnego postępowania, ani tematem do kazań w epokach historycznych, kiedy ludzkość była bardziej zacofana. Jest obiektywną rzeczywistością objawioną przez Jezusa Chrystusa. Piekło jest rzeczywistością tak smutną, że skłoniła Jezusa do przykazania nam, byśmy odrzucili coś nawet bardzo ważnego, byle się tam nie dostać na zawsze. Jest to prawda wiary ustawicznie potwierdzana przez Magisterium Kościoła. Sobór Watykański II, mówiąc o eschatologicznym charakterze Kościoła, przypomina: „musimy (...) czuwać ustawicznie (...), zasłużyli wejść razem z Panem na gody weselne i być zaliczeni do błogosławionych i aby nie kazano nam, jak sługom złym i leniwym, pójść w ogień wieczny, w ciemności zewnętrzne, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów[1]. Istnienie piekła jest prawdą wiary określoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła[2].

Byłoby ciężkim błędem, gdybyśmy nie zastanawiali się cza­sami nad tym tematem albo przemilczali go w kazaniach, katechezie lub apostolstwie osobistym. „Kościół nie może – bez poważnego naruszenia swego istotnego orędzia – pominąć stałej katechezy o tym, co tradycyjny język chrześcijański określa jako rzeczy ostateczne człowieka: śmierć, sąd (szczegółowy i powszechny), piekło i niebo”[3]. Pan chce, byśmy kierowali się miłością, ale zważywszy na ludzką słabość będącą następstwem grzechu pierworodnego i grzechów osobistych, zechciał nam ukazać, dokąd prowadzi grzech, byśmy mieli większy powód do unikania go. Świętym ukazał, czym jest bojaźń Boża, lęk przed oddzieleniem się od nieskończonego Dobra, prawdziwej Miłości. Święci poczytywali sobie za wielkie dobro prywatne objawienia, którymi obdarzył ich Pan, dotyczące istnienia piekła i ogromu jego wiecznej kary: „Widzenie to było jedną z największych łask, jakie Pan mi uczynił – pisze św. Teresa. – Dopomogło mi ono najskuteczniej i do pozbycia się bojaźni utrapień i przeciwieństw tego życia, i do odważnego, wedle sił moich, znoszenia ich z nieustającym dziękczynieniem Panu, który, jak dziś mogę ufać, wybawił mię od cierpień tak straszliwych a wiecznych”[4].

Przyjrzyjmy się dzisiaj, podczas tej modlitwy, czy w naszym życiu istnieje coś, co oddziela nas od Pana, z czym nie walczymy tak, jak by należało. Zastanówmy się nad tym, czy chętnie i zdecydowanie uciekamy od każdej najmniejszej okazji do grzechu. Czy często prosimy Najświętszą Maryję Pannę, by nam udzieliła głębokiego wstrętu do wszelkiego grzechu, również powszedniego, który przyczynia tyle zła duszy, ponieważ oddala nas od Jej Syna, naszego jedynego Dobra absolutnego.

58.3 Rozważanie o ostatecznym celu powinno nas prowadzić do wierności w małych rzeczach każdego dnia, do zdobywania Nieba poprzez codzienne prace i inicjatywy, do odrzucania wszystkiego, co może stanowić przeszkodę na naszej drodze. Powinno nas także skłaniać do apostolstwa, do pomagania bliskim, by spotkali się z Bogiem, służyli Mu w tym życiu i byli szczęśliwi z Nim przez całą wieczność. Jest to najwyższy dowód miłości z naszej strony.

Pierwszą formą pomocy innym jest baczenie na skutki naszych działań i zaniedbań, by nigdy nie stały się powodem zgorszenia lub okazją do upadku dla innych. Ewangelia z Mszy świętej przytacza również te słowa Jezusa: A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze. Kiedy indziej Pan powiedział: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą” (Łk 17, 1). Rzadko które słowa Ewangelii są tak mocne, jak te. Rzadko który grzech jest tak ciężki, jak ten, ponieważ przyczynia się on do zguby czyjejś duszy. Zgorszenie zmierza do zniszczenia przez zatracenie dusz największego dzieła Boga, którym jest Odkupienie. Postępowanie takie zadaje śmierć duszy bliźniego, pozbawiając ją życia w łasce, które jest cenniejsze aniżeli życie w ciele. Owymi maluczkimi dla Jezusa są przede wszystkim dzieci, w których niewinności w szczególny sposób odzwierciedla się obraz Boga, ale również są nimi liczne osoby proste, o słabszej formacji, a tym samym bardziej podatne na zgorszenie.

Wobec tylu przyczyn zgorszenia, które codziennie występują w świecie, Pan domaga się od swoich uczniów przebłagania i zadośćuczynienia za tak wielkie zło. Pan wymaga, by Jego uczniowie byli żywym przykładem, który przyciągnie innych. Pragnie, by praktykowali stosowne do okoliczności, serdeczne i roztropne upomnienie braterskie, które pomoże innym w naprawie błędów lub wyjściu z sytuacji szkodliwej dla ich duszy. By nakłaniali wielu ludzi do przystępowania do Sakramentu Pokuty, gdzie wyprostują swoje kręte ścieżki. Rzeczywiste istnienie piekła, o którym naucza nas Kościół, stanowi wezwanie do apostolstwa, do tego, byśmy dla wielu ludzi stali się narzędziem zbawienia.

Zwróćmy się do Najświętszej Maryi Panny: Iter para tutum! – przygotuj dla nas i dla wszystkich ludzi bezpieczną drogę. Drogę, która prowadzi do wiecznej szczęśliwości w Niebie.



[1] Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 48.

[2] Benedykt XII, konst. Benedictus Deus, DZ 531; Sobór Florencki, DZ 693.

[3] Św. Jan Paweł II, adhort. apost. Reconciliatio et paenitentia, 26.

[4] Św. Teresa z Ávila, Księga życia, 32, 4.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności