szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

piątek, 15 grudnia 2017

Drugi Tydzień Adwentu – Piątek
13. LETNIOŚĆ A MIŁOŚĆ DO BOGA

1. Letniość grzechem pozbawiającym życie miłości.
2. Przyczyny letniości.
3. Środki do walki przeciw letniości.

13.1 ...Nasze życie nie ma sensu, jeżeli nie jest zjednoczone z Panem. Panie, do kogoż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. Nasze sukcesy, szczęście ludzkie, które możemy posiąść, są jak plewa, którą wiatr rozmiata

     więcej..

sobota, 16 grudnia 2017

Drugi Tydzień Adwentu – Sobota
14. RACHUNEK SUMIENIA

           1. Owoce codziennego rachunku sumienia.
           2. Rachunek sumienia poprzedza spotkanie z Panem.
           3. Jak czynić rachunek sumienia? Skrucha i postanowienie poprawy.

14.1... Św. Mateusz przytacza bardzo twarde słowa Pana zwrócone przeciwko obłudzie faryzeuszów i braku konsekwencji w ich życiu: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz zaniedbaliście to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę.

     więcej..

niedziela, 17 grudnia 2017

Trzecia Niedziela Adwentu
15. RADOŚĆ ADWENTU

1. Prawdziwa radość wynikająca z zaufania i obcowania z Panem.
2. Podstawa radości chrześcijanina. Ulotna radość świata i trwała radość Boża.

3. Pokusa smutku. Radość w apostolstwie.

15.1 Liturgia dzisiejszej Mszy św. przypomina słowa św. Pawła, który poleca chrześcijanom z Filippi: Radujcie się zawsze w Panu, raz jeszcze powiadam: radujcie się! A następnie podaje zasadniczą rację tej głębokiej radości: Pan jest blisko.

     więcej..

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Trzeci Tydzień Adwentu – Poniedziałek
16. CZYSTOŚĆ SERCA

1. Czystość serca i jej owoce. Źródło czystości lub nieczystości bijące w sercu człowieka.
2. Jak strzec własnego serca? Odrzucenie pokus.
3. Najwyższa nagroda dla ludzi czystego serca - oglądanie Boga.

16.1... Boże Narodzenie jest światłem w ciemności, światłem, które nigdy nie gaśnie. Każdy, kto patrzy na Betlejem, może kontemplować wraz z Maryją i Józefem życie Dzieciątka Jezus. Najwięcej jednak zobaczy ten, kto patrzy z czystym sercem, ponieważ Bóg ukazuje się tylko ludziom czystego serca.

     więcej..

wtorek, 19 grudnia 2017

Trzeci Tydzień Adwentu – Wtorek
17. KIM JEST JEZUS

1. Jezus – jednorodzony Syn Ojca.
2. Doskonały Bóg i doskonały Człowiek staje się Dzieckiem. Rola Maryi Matki.
3. Człowieczeństwo Pana drogą ku Trójcy Świętej. Poznanie i naśladowanie Jezusa.

17.1 Ty jesteś moim Synem, Ja Ciebie dziś zrodziłem– czytamy słowa psalmu w antyfonie na wejście podczas Pasterki. W czasie swego publicznego życia Jezus wielokrotnie mówił o ojcostwie Boga wobec ludzi, odwołując się do słów zawartych w Starym Testamencie.

     więcej..

środa, 20 grudnia 2017

Trzeci Tydzień Adwentu – Środa
18. ZNAKI PROWADZĄCE DO CHRYSTUSA

1. Znaki, dzięki którym można poznać Pana. Dobre nastawienie wewnętrzne.
2. Spojrzenie nadprzyrodzone na wydarzenia życia człowieka. Pokora, czyste serce i obecność Boża.

3. Nawrócenie duszy. Spotkanie Jezusa podczas pełnienia codziennych obowiązków.

18.1 ... Bóg zawsze daje dostatecznie wiele znaków, żebyśmy mogli Go odkryć. Ale potrzebne jest odpowiednie nastawienie wewnętrzne, aby widzieć Pana, który przechodzi obok nas. Bez pokory i czystości serca poznanie Boga jest niemożliwe, nawet gdyby był bardzo blisko.

     więcej..

Trzeci Tydzień Adwentu – Poniedziałek
16. CZYSTOŚĆ SERCA

1. Czystość serca i jej owoce. Źródło czystości lub nieczystości bijące w sercu człowieka.
2. Jak strzec własnego serca? Odrzucenie pokus.
3. Najwyższa nagroda dla ludzi czystego serca - oglądanie Boga.

16.1 Niebiosa, wysączcie z góry sprawiedliwość i niech obłoki z deszczem ją wyleją! Niechajże ziemia się otworzy, niech zbawienie wyda owoc(…)! (Iz 45, 8).

Boże Narodzenie jest światłem w ciemności, światłem, które nigdy nie gaśnie. Każdy, kto patrzy na Betlejem, może kontemplować wraz z Maryją i Józefem życie Dzieciątka Jezus. Najwięcej jednak zobaczy ten, kto patrzy z czystym sercem, ponieważ Bóg ukazuje się tylko ludziom czystego serca (Mt 5, 8).

Boże Narodzenie jest wezwaniem do czystości wewnętrznej. Kiedy nadchodzi to święto, niewielu ludzi widzi w nim coś nadzwyczajnego, wielu jest ślepych na to, co prawdziwie ważne. Ich serca przepełnione są rzeczami materialnymi albo brudem i nędzą. Nieczystość serca powoduje niewrażliwość na rzeczy Boże, a także na wiele ważnych rzeczy ludzkich. Nieczystość serca może być przyczyną braku współczucia dla ludzkich nieszczęść.

Z czystego serca rodzi się radość, zdolność przenikania spraw Bożych, ufność pokładana w Bogu, szczera skrucha, poznanie siebie i własnych grzechów, prawdziwa pokora i wielka miłość do Boga i innych ludzi.

Niektórzy uczeni w Piśmie i faryzeusze zapytali kiedyś Jezusa: Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych? Bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem. Pan wykorzystał tę sposobność, aby pokazać im, że zaniedbują dużo ważniejsze przykazania. Rzekł do nich: Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie (por. Mt 15, 1-9).

Jezus zwołał wówczas rzesze, ponieważ chciał oświadczyć coś bardzo ważnego. Nie chodziło Mu o wyjaśnienie jeszcze jednego punktu Prawa, ale o podstawową zasadę. Określił, co prawdziwie czyni człowieka czystym lub nieczystym wobec Boga.

Potem przywołał do siebie tłum i rzekł do niego: „Słuchajcie i rozumiejcie: Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to właśnie go czyni nieczystym” (Mt 15, 10-11). A nieco później wyjaśnił to swoim uczniom na uboczu: To, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to właśnie czyni człowieka nieczystym. Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa. To właśnie czyni człowieka nieczystym. To zaś, że się je nie umytymi rękami, nie czyni człowieka nieczystym (Mt 15, 18-20). To, co z ust wychodzi, pochodzi z serca. Cały człowiek pozostaje splamiony tym, co dzieje się w jego sercu: złymi pragnieniami, zawiścią lub urazami. Same grzechy zewnętrzne, które wylicza Pan, zanim zostały uczynione, dokonały się już we wnętrzu człowieka. Tam właśnie albo się Boga kocha, albo Go obraża.

Niewątpliwie czasami działanie zewnętrzne potęguje dobry lub zły charakter. Przez przykład albo zgorszenie, które towarzyszą działaniu wyrządza się szkodę bliźniemu. Ale przede wszystkim należy zachowywać w czystości wnętrze człowieka, a wtedy cała reszta będzie czysta i miła Bogu. Pan nazywa błogosławionymi i szczęśliwymi tych, którzy strzegą swego serca. To zadanie na każdy dzień życia.

16.2 Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie tam ma swoje źródło – powiada Księga Przysłów (Prz 4, 23). Z niego pochodzą również radość i pokój, a także zdolność kochania i apostołowania. Z jakąż troską powinniśmy strzec swego serca! Ma ono bowiem skłonność do nieuporządkowanego przywiązywania się do osób i rzeczy.

Wśród wszystkich zadań naszego życia jedno jest prawdziwie konieczne - osiągnąć cel, który wyznaczył nam Bóg. Jest nim zdobycie nieba, wtedy nasze powołanie zostanie wypełnione. Aby to osiągnąć, musimy być gotowi do utraty jakiejś innej rzeczy, do usunięcia tego wszystkiego, co staje na naszej drodze. Wszystko powinno być środkiem do osiągnięcia Boga; ale jeżeli zamiast być środkiem staje się przeszkodą, powinniśmy to naprawić lub odrzucić. Bardzo jasne są słowa Pana: Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. (…) I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła (Mt 5, 29-30).

Przez prawe oko i prawą rękę Pan rozumie to, co w danym momencie wydaje się niezbędne i bezcenne. Niewątpliwie świętość, zbawienie własne i innych mają być na pierwszym miejscu.

„Gdyby prawe oko miało cię zgorszyć, wyłup je i odrzuć daleko! – Nieszczęsne to serce, jeśli cię gorszy! Ściśnij je, zgnieć je w swoich dłoniach, nie dawaj mu pociech. A gdy zacznie się ich domagać, wówczas – pełen szlachetnego współczucia – mów mu powoli, jakby w rozmowie: – Serce, serce na Krzyż! Serce na Krzyż!”[1].

Rzeczy, które będziemy musieli usunąć z naszego życia, mogą mieć różny charakter. Mogą to być także rzeczy dobre same w sobie, ale zepsute przez egoizm lub brak dobrej intencji.

Bardzo często nie będzie to nic wielkiego: drobne kaprysy, zwyczajny brak umiarkowania, brak całkowitego opanowania się lub nadmierna troska o sprawy materialne. Są to rzeczy, które należy odrzucić, gdyż właśnie takie szczegóły, które wydają się drobne, czynią duszę mierną. „Patrz – powiada św. Augustyn – jak woda morska sączy się przez otwory w kadłubie i stopniowo zalewa łódź, i jeżeli się jej nie wyczerpie, łódź zatonie. Naśladujcie żeglarzy: ich ręce nie odpoczną, dopóki nie wysuszą dna okrętu. Tak też i wy nie odpoczywajcie od czynienia dobrze. Niewątpliwie mimo wszystko dno okrętu znowu zacznie się napełniać, gdyż nadal występują dziury słabości ludzkiej, i znowu będzie potrzeba wyczerpywać wodę”[2]. Te przeszkody i skłonności, których nie usunie się za jednym razem, ale które wymagają ciągłej walki, pomagają nam w dużej mierze być pokornymi. Umiłowanie częstej spowiedzi i codzienny rachunek sumienia pomagają nam, pomimo oczywistych codziennych słabości, zachować nasze dusze w większej czystości i gotowości oglądania Jezusa w betlejemskiej grocie.

16.3 Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą (Mt 5, 8). „Całkiem słusznie ludziom czystego serca obiecane jest oglądanie Boga. Człowiek o życiu splamionym nigdy nie potrafi oglądać wspaniałości prawdziwego światła, gdyż to, co dla dusz czystych stanowi radość, będzie karą dla dusz, które pozostają splamione”[3].

Jeśli nasze serca są czyste, potrafimy rozpoznać Chrystusa w cichej modlitwie, pośród pracy, w wydarzeniach zwyczajnego życia. On żyje i działa w nas. Chrześcijanin, który szczerze szuka Pana, znajduje Go, gdyż to właśnie sam Pan nas poszukuje.

Jeśli zabraknie nam wewnętrznej czystości, nawet najjaśniejsze znaki nie powiedzą nam niczego. Tak jak faryzeusze, będziemy je błędnie tłumaczyć, a nawet się nimi gorszyć. Boga samego i Jego dzieło na świecie mogą oglądać jedynie ci, którzy są dobrze usposobieni. „Czystość serca pozwoli nam oglądać Boga; już dzisiaj pozwala nam widzieć wszystko tak, jak widzi Bóg”[4].

Kontemplacja Boga już w tym życiu nakłada na nas błogosławiony obowiązek rozwijania życia wewnętrznego, pilnowania zmysłów, nie zaniedbywania drobnych umartwień, które codziennie ofiarowujemy Panu. Ten stan wewnętrznego skupienia jest do pogodzenia z ciężką pracą i z normalnymi stosunkami towarzyskimi.

„Jak radzisz sobie z tym sercem? Nie martw się, święci, którzy byli ludźmi normalnymi i dobrze uformowanymi, jak ty i ja, także odczuwali te «przyrodzone» skłonności. Gdyby ich nie odczuwali, ich «nadprzyrodzone» postanowienie, by zachować serce, duszę i ciało dla Boga, zamiast darować je jakiemuś stworzeniu, nie miałoby wielkiej wartości.

Toteż gdy już jasno zna się swą drogę, nie sądzę, aby słabość serca mogła stanowić przeszkodę dla zdecydowanej i «mocno zakochanej» duszy”[5].

Takie życie kontemplacyjne jest w zasięgu każdego chrześcijanina, ale do tego konieczne jest wielkie i poważne postanowienie, żeby szukać Boga we wszystkim, oczyszczać się i czynić zadośćuczynienie za popełnione błędy i grzechy. Mamy zawsze do pomocy łaskę Boga, który nie odmawia nikomu, kto o nią pokornie prosi. O ten dar powinniśmy się szczególnie modlić podczas Adwentu.

Potem, jeżeli byliśmy wierni, nastąpi doskonałe poznanie Boga, bezpośrednie, jasne i całkowite, choć zawsze na miarę możliwości stworzonej i ograniczonej natury ludzkiej. Ujrzymy Go, kiedy nastąpi koniec (1 Kor 15, 24), dla nas może już wkrótce. Poznamy Boga tak, jak On zna nas, bezpośrednio i twarzą w twarz. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest (1 J 3, 2). Będziemy mogli wówczas patrzeć na Boga nie ślepnąc i nie umierając. Będziemy w końcu mogli kontemplować Tego, któremu staraliśmy się służyć przez całe nasze życie.

Kontemplujmy Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego. A zaraz po Trójcy Przenajświętszej przyglądajmy się Najświętszej Maryi Pannie – Córce Boga Ojca, Matce Boga Syna, Oblubienicy Boga Ducha Świętego.



[1] Św. Josemaría Escrivá, Droga, 163.

[2] Św. Augustyn, Kazanie 16, 7.

[3] Św. Leon Wielki, Mowa 95, O błogosławieństwach.

[4] Katechizm Kościoła Katolickiego, 2531.

[5] Św. Josemaría Escrivá, Droga, 164.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności