szukaj
Wyślij rozważanie na email
Rozważania na każdy dzień

piątek, 24 marca 2017

Trzeci Tydzień Wielkiego Postu – Piątek

24. MIŁOŚĆ BOGA

  1. Nieskończona miłość Boga do każdego człowieka.
2. Pan zawsze nas kocha. Nawet, gdy Go obrażamy, jest pełen miłosierdzia.

3. Pierwsze przykazanie. Miłość do Boga w życiu codziennym.

24.1 Całe Pismo Święte ustawicznie w różny sposób mówi nam o miłości Boga do nas. Zapewnia, że chociażby jakaś matka zapomniała o swoim dziecku, On nigdy o nas nie zapomni, gdyż wyrył nas na obu dłoniach.

     więcej..

sobota, 25 marca 2017

30. ZWIASTOWANIE PAŃSKIE

UROCZYSTOŚĆ

1. Prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek.
2. Szczyt miłości Bożej.

3. Skutki Wcielenia dla naszego życia.

30.1 ... Jako szczyt swojej miłości do nas posłał Bóg swego Jednorodzonego Syna, który stał się człowiekiem, aby nas zbawić i zdobyć dla nas niezrównaną godność dzieci Bożych. Możemy twierdzić, że wraz z Jego przyjściem nadeszła pełnia czasu.
     więcej..

niedziela, 26 marca 2017

Czwarta Niedziela Wielkiego Postu
26. RADOŚĆ W KRZYŻU

1. Radość Krzyża. Pogodzenie radości z umartwieniem i cierpieniem.
2. Duchowe źródło radości w sercu, które kocha Boga i czuje, że Bóg je kocha.
3. Radosnego dawcę Bóg miłuje.

26.1 ...Radość jest istotną cechą chrześcijanina. W tym okresie liturgicznym Kościół nie przestaje przypominać, że powinna ona towarzyszyć chwilom naszego życia. Radosne jest oczekiwanie adwentowe. Żywą i płomienną radość przeżywamy w okresie Bożego Narodzenia. 

     więcej..

poniedziałek, 27 marca 2017

Czwarty Tydzień Wielkiego Postu – Poniedziałek

27. MODLITWA OSOBISTA

1. Potrzeba modlitwy. Przykład Jezusa.
2. Modlitwa osobista: ufna rozmowa z Bogiem.

3. Środki, które pozwalają modlić się w skupieniu i nie rozpraszać się.

27.1 ...W wielokrotnie w Ewangelii mówi się, że Jezus usuwał się spośród tłumów i pozostawał sam, żeby się modlić. Szczególnie podkreśla się Jego modlitwę w najważniejszych chwilach Jego publicznej posługi: chrztu, wybrania Apostołów, z okazji pierwszego rozmnożenia chleba i Przemienienia.
     więcej..

wtorek, 28 marca 2017

Czwarty Tydzień Wielkiego Postu – Wtorek

28. CIERPLIWA WALKA Z WADAMI

1. Chromy nad sadzawką. Sztuka uczenia się na własnych błędach.
2. Cierpliwość w walce wewnętrznej. Powracać do Pana, ilekroć zajdzie potrzeba.

3. Cierpliwość wobec innych, pamięć wad ludzkich. Wytrwałość w apostolstwie.

28.1 Ewangelia z dzisiejszej Mszy świętej ukazuje człowieka, który od trzydziestu ośmiu lat nie mógł chodzić i czekał na cudowne uzdrowienie u brzegu sadzawki Betesda. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już dłuższy czas, rzekł do niego: Czy chcesz wyzdrowieć?”
     więcej..

środa, 29 marca 2017

Czwarty Tydzień Wielkiego Postu – Środa

29. JEDNOŚĆ ŻYCIA

1. Chrześcijanie światłem świata i solą ziemi.
2. Następstwa grzechu pierworodnego w świecie. Jak sprowadzać na nowo całą rzeczywistość ziemską do Chrystusa.

3. Jedność życia. Świętość pośród świata.

29.1 ... Chrystus przyszedł na świat, żeby ludzie mieli światło i przestali błąkać się w ciemnościach i .... zamienili ten świat w miejsce, gdzie wszystko będzie służyć ku chwale Bożej i pomagać człowiekowi w osiągnięciu jego ostatecznego celu.
     więcej..

Czwarty Tydzień Wielkiego Postu – Poniedziałek

27. MODLITWA OSOBISTA

1. Potrzeba modlitwy. Przykład Jezusa.
2. Modlitwa osobista: ufna rozmowa z Bogiem.

3. Środki, które pozwalają modlić się w skupieniu i nie rozpraszać się.

27.1 Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się... (Łk 11, 1). W wielokrotnie w Ewangelii mówi się, że Jezus usuwał się spośród tłumów i pozostawał sam, żeby się modlić. Szczególnie podkreśla się Jego modlitwę w najważniejszych chwilach Jego publicznej posługi: chrztu, wybrania Apostołów, z okazji pierwszego rozmnożenia chleba i Przemienienia. Modlitwa była zwyczajną czynnością Jezusa: „Czasami spędzał całą noc na zażyłej rozmowie ze swoim Ojcem. Jakże zachwyciła pierwszych uczniów postać modlącego się Chrystusa!”[1] Jakże jest ona pomocna również dla nas!

Podczas tego Wielkiego Postu możemy zwrócić szczególną uwagę na scenę rozważaną podczas Różańca świętego: modlitwę Jezusa w Ogrodzie Getsemani. Jezus zapewne wiele razy modlił się w tym miejscu, gdyż święty Łukasz powiada: Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę Oliwną (Łk 22, 39). Tym razem jednak Jego modlitwa była szczególna, gdyż nadeszła godzina Jego agonii.

Po przybyciu do Getsemani powiedział im: Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie (Łk 22, 40). Zanim oddalił się poprosił Apostołów, żeby również oni trwali w modlitwie razem z Nim. Jezus wiedział, że nadchodzi potężna pokusa zgorszenia na widok pojmanego Nauczyciela. Zapowiedział to już podczas Ostatniej Wieczerzy, a teraz przestrzegał, że nie wytrzymają próby, jeżeli nie będą wytrwale się modlić.

Dla nas modlitwa jest niezbędna, ponieważ, jeśli zerwiemy więź z Bogiem, nasze życie duchowe stopniowo będzie słabnąć. „Kto zaniedbuje modlitwę, na początku żyje z rezerw duchowych..., a potem – z oszustwa”[2]. Modlitwa natomiast jednoczy nas z Bogiem, który nam mówi: Beze Mnie nic nie możecie uczynić (J 15, 5). Należy się modlić wytrwale, bez ustanku, rozmawiać z Nim długo, we wszystkich sytuacjach naszego życia. Podczas Wielkiego Postu odbywamy z Jezusem Chrystusem Drogę Krzyżową, a „jakże trudno Mu towarzyszyć bez modlitwy!”[3].

Swoim przykładem Pan uczy nas postawy ustawicznej, synowskiej rozmowy z Bogiem. „Modlitwa wewnętrzna nie jest to, moim zdaniem, nic innego, jeno poufne i przyjacielskie z Bogiem obcowanie i wylana, po wiele razy powtarzana rozmowa z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje”[4]. Powinniśmy zawsze starać się o przebywanie w obecności Bożej i rozważać tajemnice naszej wiary. Tej rozmowy z Bogiem nic nie powinno przerywać, co więcej, winna stanowić ośrodek wszystkich naszych działań. Jest rzeczą niezbędną, żeby była ona szczególnie natężona podczas codziennej modlitwy myślnej. Wtedy w Jego obecności rozmyślamy i mówimy do Niego, wiedząc, że prawdziwie nas widzi i słyszy. Potrzeba modlitwy obok praktykowania miłości bliźniego stanowi jeden z punktów, na które Pan najczęściej kładł nacisk podczas swego przepowiadania.

27.2 A sam oddalił się od nich na odległość około rzutu kamieniem, padł na kolana i modlił się tymi słowami: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” (Łk 22, 41-42).

Kiedy cierpienie duchowe Chrystusa jest tak nasilone, że przyprawia Go niemal o agonię, On zwraca się do Ojca z modlitwą pełną ufności. Nazywa Go Abba, Ojcem, i kieruje do Niego pełne zażyłości słowa. Tą drogą powinniśmy kroczyć i my. W naszym życiu będą występowały chwile pokoju duchowego oraz chwile bardzo nasilonej walki, może chwile ciemności i głębokiego bólu, z pokusami zniechęcenia... Obraz Jezusa w Ogrodzie Oliwnym wskazuje nam, jak powinniśmy zawsze postępować: prowadząc wytrwałą i ufną modlitwę. Aby posuwać się naprzód na drodze do świętości, szczególnie wtedy, gdy odczuwamy ciężar naszej słabości, winniśmy się skupić na modlitwie, na zażyłej rozmowie z Panem.

Modlitwa publiczna, w której uczestniczą wszyscy wierni, jest święta i konieczna, gdyż Bóg chce widzieć swoje dzieci również razem na modlitwie. Nigdy jednak nie może zastępować przykazania Pana: Wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego (Mt 6, 6). Liturgia jest modlitwą publiczną, „jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i jednocześnie jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc (...). Lecz życie duchowe nie ogranicza się do udziału w samej tylko liturgii. Chrześcijanin bowiem, choć powołany jest do modlitwy wspólnej, powinien wejść także do swego mieszkania i w ukryciu modlić się do Ojca, a nawet, jak uczy Apostoł, powinien modlić się nieustannie (por. 1 Tes 5, 17)”[5].

Modlitwa prowadzona wspólnie z innymi chrześcijanami powinna być również modlitwą osobistą, dzieje się tak, gdy wypowiada się słowa z odpowiednimi przerwami, a umysł zwraca na nie całą swoją uwagę.

W modlitwie osobistej rozmawia się z Bogiem jak z przyjacielem, wiedząc, że jest On obecny, zawsze uważnie słucha i odpowiada. W tej zażyłej rozmowie, jak ta obecna, otwieramy nasze dusze przed Panem, żeby Go wielbić, dziękować Mu, prosić Go o pomoc, zagłębiać się – jak Apostołowie – w nauczanie Boże. „Piszesz do mnie: «Modlitwa jest rozmową z Bogiem. Ale o czym?» – O czym? O Nim, o tobie. O twoich radościach i smutkach, sukcesach i niepowodzeniach, o szlachetnych ambicjach i codziennych kłopotach... O twoich słabościach! Dziękczynienia i prośby. Miłość i skrucha. Jednym słowem, poznać Go i poznać siebie: «być razem!»[6]. Modlitwa nigdy nie może być anonimowa, bezosobowa, zagubiona, ponieważ Bóg, który odkupił każdego człowieka, pragnie prowadzić rozmowę z każdym, a na końcu życia zbawienie lub potępienie będą zależały od osobistej odpowiedzi każdego z nas na łaskę. Powinna to być rozmowa konkretnej osoby – która posiada ideały, określony zawód, własne przyjaźnie i szczególne łaski od Boga – z jej Ojcem Bogiem.

27.3 Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich:„Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie” (Łk 22, 45-46).

Uczniowie zignorowali polecenie Pana. Pozostawił ich tam, w pobliżu, aby czuwali, modlili się i w ten sposób nie ulegli pokusie. Wtedy jeszcze nie kochali dostatecznie i dali się zwyciężyć senności i opieszałości, porzucając Jezusa w chwili agonii. Sen, znak ludzkiej słabości, sprawił, że opanował ich smutek, zniechęcenie. Stracili ducha walki, zaniedbali życie pobożne.

Nie popadniemy w podobną sytuację, jeżeli nie zaprzestaniemy rozmowy z Bogiem w każdej chwili modlitwy. Często będziemy musieli uciekać się do Ewangelii lub do innej książki – jak ta, którą czytasz – by nam pomogła prowadzić tę rozmowę, bardziej zbliżyć się do Pana, w czym nic i nikt nie może nas zastąpić. Tak czyniło wielu świętych: „Przez cały ten czas nigdy, z wyjątkiem dziękczynienia po Komunii – powiada święta Teresa – nie śmiałam przystąpić do modlitwy bez książki. Sama myśl rozpoczęcia modlitwy nie mając książki przy sobie, tak mnie do głębi duszy przerażała, jak gdybym sama jedna miała wyjść na spotkanie całej gromady czyhających na mnie nieprzyjaciół. Mając pod ręką tę pomoc, która mi była jakby towarzystwem i puklerzem do odbijania pocisków nastających na mnie myśli obcych, uspokajałam się”[7].

Powinniśmy zastosować wszelkie środki, aby sprawować modlitwę myślną w skupieniu, w odpowiednim miejscu – zależnie od naszej sytuacji. Ilekroć to możliwe, powinniśmy przychodzić do Pana w tabernakulum. Modlitwa powinna być przeprowadzana również w czasie uprzednio ustalonym w naszym codziennym planie dnia. W modlitwie powinniśmy także zabezpieczyć się przed rozproszeniem. Zakłada to w znacznej mierze umartwienie pamięci i wyobraźni, odsunięcie tego, co nam przeszkadza w zwracaniu uwagi na naszego Boga. W czasie modlitwy musimy unikać takiego stanu, w którym „zmysły są pobudzone, a dusza uśpiona”[8].

Jeżeli będziemy zdecydowanie walczyć z rozproszeniem, Pan ułatwi nam ponowne nawiązanie z Nim dialogu. Pamiętajmy, że Anioł Stróż posiada między innymi posłannictwo pomagania nam. Ważne jest, żeby nie chcieć być rozproszonym i nie być rozproszonym z własnej woli. Rozproszenia, które przychodzą wbrew nam samym, a które staramy się odrzucać, w miarę jak sobie je uświadamiamy, nie odbierają zasług naszej modlitwie. Ojciec i matka nie gniewają się dlatego, że dziecko, które jeszcze nie umie mówić, bełkocze bez sensu. Bóg zna nasze słabości i ma cierpliwość, ale powinniśmy Go prosić: „udziel nam ducha modlitwy”[9].

Słowo kontemplacja, z zawartym w nim ładunkiem duchowego zaangażowania, nie powinno budzić lęku. Można powiedzieć, że niezależnie od form i stylów życia, do wszystkich odnosi się wezwanie do słuchania i rozważania słowa Bożego w duchu kontemplacji. Będzie miłe Panu, gdy poczynimy postanowienie doskonalenia się w modlitwie myślnej każdego dnia naszego życia. Również wtedy, gdy wyda nam się trudna i oschła, ponieważ „modlitwa nie polega na mówieniu lub odczuwaniu, lecz na miłości. A kocha się, usiłując powiedzieć coś Panu, chociaż nie mówi się niczego”[10]. Jeśli tak będziemy postępować, całe nasze życie zostanie wzbogacone i umocnione. Modlitwa jest potężną latarnią, która daje światło zrozumienia wszystkich problemów. Dzięki niej poznajemy osoby, którym możemy pomóc w ich dążeniu do Chrystusa. Modlitwa pozostawia w duszy atmosferę pogody i pokoju, która udziela się innym. Radość, którą rozbudza, jest zapowiedzią wiecznej szczęśliwości w Niebie.

Nikt na tym świecie nie umiał tak rozmawiać z Jezusem jak Jego Matka, Najświętsza Maryja Panna, która spędziła długie godziny patrząc na Niego, rozmawiając z Nim, traktując Go z całą prostotą i czcią. Jeśli będziemy uciekać się do naszej Matki Niebieskiej, szybko nauczymy się rozmawiać z Jezusem pełni ufności, blisko podążając za Nim w ścisłym zjednoczeniu z Jego Krzyżem.



[1] Św. Josemaría Escrivá, To Chrystus przechodzi, 119.

[2] Św. Josemaría Escrivá, Bruzda, 445.

[3] Św. Josemaría Escrivá, Droga, 89

[4] Św. Teresa z Ávila, Księga życia, 8, 5.

[5] Sobór Watykański II, konst. Sacrosanctum Concilium, 10 i 12.

[6] Św. Josemaría Escrivá, Droga, 91.

[7] Św. Teresa z Ávila, Księga życia, 4, 3.

[8] Św. Josemaría Escrivá, Droga, 368.

[9] Liturgia godzin, Poniedziałek Czwartego Tygodnia Wielkiego Postu, Jutrznia, Prośby.

[10] Św. Josemaría Escrivá, Bruzda, 464.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności