szukaj
Wyślij rozważanie na email
Rozważania na każdy dzień

czwartek, 01 grudnia 2016

Pierwszy Tydzień Adwentu – Czwartek

5. PRZYBYŁ PEŁNIĆ WOLĘ OJCA

          1. Dom zbudowany na skale. Rozpoznanie i przyjęcie woli Bożej.

           2. Posłuszeństwo i pokora. Naśladowanie Jezusa w pragnieniu pełnienia woli Ojca.

           3. Pełnienie woli Bożej, gdy wiąże się z cierpieniem lub trudnościami.

5.1 Życie ludzkie można budować na różnych fundamentach: na skale, na piasku, na lodzie lub na mrzonkach. Jedynie chrześcijanin posiada mocny fundament, na którym może się oprzeć w sposób pewny: Pan jest wiekuistą Skałą.
     więcej..

piątek, 02 grudnia 2016

Pierwszy Tydzień Adwentu – Piątek

6. PANIE, PRZYMNÓŻ NAM WIARY

1. Uzdrowienie dwóch niewidomych. Potrzeba modlitwy o wiarę.

2. Wiara naszym największym skarbem. Strzec wiary i przekazywać ją innym.

3. Wierzyć jak Najświętsza Maria Panna.

6.1 ...Zapowiedziana przez Proroków nowa era mesjańska jest pełna radości i cudów. Jednej tylko rzeczy będzie domagał się Odkupiciel: wiary. Bez tej cnoty nie dostąpimy królestwa Bożego.

     więcej..

sobota, 03 grudnia 2016

Pierwszy Tydzień Adwentu – Sobota

7. DOBRY PASTERZ ZAPOWIEDZIANY PRZEZ PROROKÓW

1. Jezus Chrystus jest Dobrym Pasterzem. Zna każdego z nas po imieniu.

2. Pan pozostawił w swoim Kościele dobrych pasterzy.

3. Dobrego Pasterza odnajdujemy w kierownictwie duchowym.

7.1 ...Jedną z największych łask, jakich Pan może nam użyczyć w tym życiu, jest łaska jasnego widzenia drogi, która nas do Niego prowadzi. Jest to także łaska posiadania takiej osoby, która może pomóc nam pozbyć się naszych błędów i powrócić na właściwą drogę.

     więcej..

niedziela, 04 grudnia 2016

Druga Niedziela Adwentu

8. ZWIASTUN: GOTUJCIE DROGI PAŃSKIE

   1.Powołanie Jana Chrzciciela. Powołanie Jana – przygotowanie ludzi na przyjście Jezusa.

2. Pokora Jana. Pokora w apostolstwie.

3. Chrześcijanie świadkami i zwiastunami Chrystusa na co dzień.

8.1...Nadchodzi Zbawiciel, a nikt niczego nie zauważa. Świat żyje, jak zwykle, w zupełnej obojętności. Wie tylko o tym Maryja i Józef, którego uprzedził anioł. Świat tkwi w ciemności... A Żydzi nadal rozprawiają o Mesjaszu, nie podejrzewając, że mają Go tak blisko siebie.

     więcej..

poniedziałek, 05 grudnia 2016

Drugi Tydzień Adwentu – Poniedziałek

9. APOSTOLSTWO SPOWIEDZI

1. Doprowadzenie przyjaciół do sakramentu pokuty.

2. Uzdrowienie paralityka z Kafarnaum.

3. Spowiedź. Władza odpuszczania grzechów. Szacunek i wdzięczność przy przystępowaniu do tego sakramentu.

9.1... Mesjasz jest bardzo blisko. W tych dniach Adwentu przygotowujemy się w nowy sposób na Jego przyjęcie. Jezus pociesza nas: Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: „Odwagi! Nie bójcie się!”.

     więcej..

wtorek, 06 grudnia 2016

Drugi Tydzień Adwentu – Wtorek

10. NASZE GRZECHY I SPOWIEDŹ

1. Wyznanie grzechów i postanowienie poprawy. Spowiedź przed kapłanem, zupełna i indywidualna.

2. Wyznanie grzechów w obliczu Pana. Częsta spowiedź.

3. Każda spowiedź dobrem dla całego Kościoła. Świętych obcowanie w sakramencie pokuty.

10.1 ...Najlepszym sposobem przygotowania naszej duszy na przyjście Pana jest bardzo dobra spowiedź. „Pan Bóg wie dobrze, w jakim nikczemnym garnku dusze nosimy, dlatego dał spowiedź jako krynicę, żebyśmy się w niej myli, bo życie brudzi każdego jak błoto".

     więcej..

Druga Niedziela Adwentu

8. ZWIASTUN: GOTUJCIE DROGI PAŃSKIE

   1.Powołanie Jana Chrzciciela. Powołanie Jana – przygotowanie ludzi na przyjście Jezusa.

2. Pokora Jana. Pokora w apostolstwie.

3. Chrześcijanie świadkami i zwiastunami Chrystusa na co dzień.

8.1 Ludu Boży, oto Pan przyjdzie, by zbawić narody;

      Pan da posłyszeć swój głos pełen chwały i uraduje się wasze serce[1].

Oto Pan przyjdzie... Nadchodzi Zbawiciel, a nikt niczego nie zauważa. Świat żyje, jak zwykle, w zupełnej obojętności. Wie tylko o tym Maryja i Józef, którego uprzedził anioł. Świat tkwi w ciemności. Chrystus znajduje się jeszcze w łonie Maryi. A Żydzi nadal rozprawiają o Mesjaszu, nie podejrzewając, że mają Go tak blisko siebie. Poza Symeonem i Anną niewielu wówczas wyczekiwało pociechy Izraela. Okres Adwentu jest okresem oczekiwania.

W Adwencie Kościół przedkłada naszym rozmyślaniom postać Jana Chrzciciela. Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki!” (Mt 3, 3).

Nadejście Mesjasza zostało poprzedzone przez Proroków, którzy zapowiadali Jego przyjście z oddali, jak heroldzi obwieszczający przybycie wielkiego króla. „Jan jawi się jako linia podziału pomiędzy oboma Testamentami, Starym i Nowym. Sam Pan wskazuje, kim jest Jan, mówiąc, że Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana (Mt 11, 13). Jest uosobieniem starożytności i zapowiedzią nowych czasów. Jako przedstawiciel starożytności rodzi się z rodziców w podeszłym wieku; jako zwiastun nowych czasów okazuje się prorokiem już w łonie swojej matki. Jeszcze się nie narodził, a już skakał z radości w łonie matki, gdy przybyła Najświętsza Maryja Panna. Jan był nazwany prorokiem Najwyższego, gdyż jego misją było kroczyć przed Panem torując Mu drogi; Jego ludowi dać poznać zbawienie[2].

Misja ta określa całą istotę życia Jana od łona matki do męczeńskiej śmierci. Jego celem będzie przygotowanie dla Jezusa ludu zdolnego do przyjęcia królestwa Bożego i danie o Nim publicznego świadectwa. Jan nie będzie szukał w tej pracy realizacji samego siebie, ale będzie pracował, by przygotować Panu lud doskonały (Łk 1, 17). Nie będzie tego czynił dla przyjemności, ale dlatego, że w tym celu został poczęty. Takie też jest wszelkie apostolstwo: wymaga zapomnienia o sobie i szczerej troski o innych.

Jan realizuje swoją misję do końca, za nią oddaje życie. Wielu poznało Jezusa właśnie dzięki pracy apostolskiej Jana Chrzciciela. Pierwsi uczniowie poszli za Jezusem na wyraźne jego wskazanie, a wielu innych zostało wewnętrznie przygotowanych dzięki jego nauczaniu.

Jego powołanie obejmuje całe życie. Wszystko, co robił, ma związek z Bożą misją. Od odpowiedzi udzielonej przez Jana Pan uzależnia w przyszłości nawrócenie wielu synów Izraela.

Każdy człowiek na właściwym sobie miejscu i we właściwej dla siebie sytuacji osobistej ma powołanie dane przez Boga. Od jego wypełnienia zależy wiele rzeczy, których oczekuje wola Boża: „Od tego, czy ty i ja postępujemy zgodnie z wolą Bożą – nie zapominaj o tym – zależy wiele istotnych rzeczy.”[3]. Czy przybliżamy do Pana tych, którzy nas otaczają? Czy jesteśmy przykładem w wykonywaniu naszej pracy, w rodzinie, w naszych relacjach społecznych? Czy rozmawiamy o Panu z naszymi kolegami z pracy lub ze studiów?

8.2 Jan, w pełni świadomy powierzonej mu misji, wie, że nie może się mierzyć z Chrystusem, któremu nie jest godzien nosić sandałów (Mt 3, 11), co zwykle czynił najpośledniejszy sługa swego pana. Jan Chrzciciel nie waha się głosić, że wobec Jezusa sam nie ma żadnego znaczenia. Nie określa się też wedle swego pochodzenia, nie mówi: „Jestem Janem, synem Zachariasza, z rodu kapłańskiego”. Przeciwnie, gdy go pytają: „Kim jesteś?”, Jan odpowiada: Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską (J 1, 19-23). Nie jest niczym więcej, jak tylko głosem. Głosem zwiastującym Jezusa. To jest jego posłannictwem, życiem, osobowością. Cała jego istota jest określana przez Jezusa. Tak też powinno być w naszym życiu, w życiu każdego chrześcijanina. Kimś najważniejszym w naszym życiu powinien być Jezus.

W miarę objawiania się Jezusa Jan stara się zejść na drugi plan, zniknąć. Jego najlepsi uczniowie za Jego wskazaniem idą za Nauczycielem, który rozpoczyna życie publiczne. Oto Baranek Boży! – powie do Apostołów Jana i Andrzeja, wskazując przechodzącego Jezusa (J 1, 35-36). Z wielką czułością żegna się z tymi, którzy szli za nim, a teraz odchodzą do Chrystusa. Jan „wytrwał w świętości, ponieważ pozostał pokorny w swoim sercu”[4], dlatego też zasłużył na niezrównaną pochwałę Pana: Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela (Mt 11, 11).

Zwiastun ten również dzisiaj wskazuje drogę, którą powinniśmy kroczyć. W apostolstwie osobistym – kiedy przygotowujemy innych na spotkanie z Chrystusem powinniśmy starać się o to, ażeby nie czynić z siebie centrum zainteresowania. Ważne jest, aby to Chrystus był głoszony, poznany i pokochany. Jedynie On ma słowa życia wiecznego, jedynie w Nim jest zbawienie. Postawa Jana jest stanowczym ostrzeżeniem przed zgubną miłością własną, która zawsze popycha nas do niezasłużonego stawiania siebie na pierwszym planie. Staranie się o własną wyjątkowość nie pozostawia miejsca dla Jezusa.

Pan domaga się także od nas, żebyśmy nie żyli na pokaz, nie czynili z siebie bohaterów, lecz prowadzili życie proste, zwyczajne, starając się wszystkim czynić dobro, spełniając uczciwie swoje obowiązki. Bez pokory nie potrafilibyśmy przybliżyć Chrystusa naszym przyjaciołom. Wówczas nasze życie byłoby próżne.

8.3 Niewątpliwie nie jesteśmy jedynie zwiastunami, jesteśmy również świadkami Jezusa. Wraz z łaską chrztu i bierzmowania otrzymaliśmy zaszczytny obowiązek wyznawania słowem i czynem wiary w Chrystusa. Aby wypełnić tę misję, kapłani obficie udzielają nam łask sakramentalnych i uczą nas Słowa Bożego. Codziennie możemy otrzymać boski pokarm Ciała Jezusowego.

Wszystko, czym dysponujemy, jest do tego stopnia wyższe od tego, co posiadał Jan, że sam Jezus mógł powiedzieć, że najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. Niewątpliwie istnieje wielka różnica! Jezus dopiero ma nadejść i Jan żyje po to, aby być Zwiastunem. My jesteśmy świadkami, ale jakimi? Jakie jest nasze świadectwo chrześcijańskie wśród kolegów, w rodzinie? Czy ma dostateczną siłę, żeby przekonać tych, którzy jeszcze w Niego nie wierzą, którzy Go nie kochają, którzy mają fałszywe pojęcie o Jezusie? Czy nasze życie stanowi dowód prawdy chrześcijaństwa? Pytania te mogą nam posłużyć, abyśmy, szukając odpowiedzi na nie, mogli lepiej przeżywać Adwent. Również w Adwencie nie może zabraknąć naszej postawy apostolskiej.

Jan wie, że Bóg przygotowuje coś bardzo wielkiego. Staje się użytecznym narzędziem i zwraca się w kierunku, który wskazuje mu Duch Święty. My wiemy o wiele więcej o tym, co Bóg przygotował dla ludzkości. Znamy Jezusa Chrystusa i Jego Kościół, mamy sakramenty i doskonale określoną naukę zbawienia. Wiemy, że świat potrzebuje królowania Chrystusa i wiemy, że szczęście i zbawienie ludzi zależą od Niego. Mamy samego Chrystusa, tego samego, którego poznał i głosił Jan Chrzciciel.

„(…) istnieje w jednostkach i w narodach oczekiwanie, nawet nieświadome, na poznanie prawdy o Bogu (...). Entuzjazm głoszenia Chrystusa wypływa z przekonania, że odpowiada się na to oczekiwanie”[5]. Jesteśmy świadkami i zwiastunami. Powinniśmy dawać świadectwo i równocześnie wskazywać drogę innym. „Wielka jest nasza odpowiedzialność, ponieważ być świadkiem Chrystusa – to przede wszystkim starać się postępować według Jego nauki, walczyć o to, by nasze zachowanie przypominało Jezusa, by przywoływało Jego umiłowaną postać. Musimy postępować w taki sposób, aby inni, widząc nas, mogli powiedzieć: to jest chrześcijanin, ponieważ nie nienawidzi, ponieważ potrafi być wyrozumiały, ponieważ nie jest fanatykiem, ponieważ panuje nad swoimi skłonnościami, ponieważ się umartwia, ponieważ roztacza pokój, ponieważ miłuje”[6]. Wielu czyni wszystko, żeby zdobyć dobra materialne, jak gdyby one stanowiły cel ostateczny. Ale przez to nigdy nie zaspokoją swego serca. Powinniśmy wskazać im drogę. Wszystkim. „Wiecie, – mówi św. Augustyn – co każdy z was ma czynić w swoim domu, z przyjaciółmi, z sąsiadem, z podwładnym, z przełożonym, z kimś niższym. Wiecie również, w jaki sposób Bóg daje okazję, w jaki sposób otwiera drzwi swoim słowem. Nie chciejcie więc żyć w spokoju, zanim nie zdobędziecie ich dla Chrystusa, gdyż zostaliście zdobyci przez Chrystusa”[7].

Nasza rodzina, przyjaciele, koledzy z pracy, osoby, które często spotykamy, powinni w pierwszym rzędzie korzystać z naszej miłości do Pana. Natomiast do tych, z którymi nie mamy okazji rozmawiać, powinniśmy dotrzeć przez przykład i modlitwę.

Naszą wielką radością będzie zbliżenie do Jezusa wielu ludzi, którzy dotąd byli oddaleni albo obojętni, tak jak czynił to Jan Chrzciciel. Równocześnie nie wolno nam zapominać, że to dzięki łasce Bożej, a nie dzięki naszym siłom dusze przychodzą do Chrystusa. A ponieważ nikt nie może dawać tego, czego nie posiada, najpilniejszą sprawą jest wysiłek wzrastania w życiu wewnętrznym w taki sposób, żeby obfitująca miłość Boga mogła zarażać wszystkich przechodzących obok nas.

Maryja, Królowa Apostołów zwiększy naszą radość i chęć, aby zbliżyć dusze do Jej Syna, i sprawi, że żaden wysiłek poczyniony w Jego imię nie będzie daremny.



[1] Mszał Rzymski, Msza św. z dnia, antyfona na wejście, por. Iz 30, 19-30.

[2] Św. Augustyn, Kazanie 293, 2.

[3] Św. Josemaría Escrivá, Droga, 755.

[4] Św. Grzegorz Wielki, Traktat o Ewangelii wg św. Łukasza, 20, 5.

[5] Św. Jan Paweł II, enc. Redemptoris missio, 45.

[6] Św. Josemaría Escrivá, To Chrystus przechodzi, 122.

[7] Św. Augustyn, Homiletyczny wykład Ewangelii wg św. Jana, 10, 9.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności