szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

niedziela, 14 stycznia 2018

Druga Niedziela Zwykła                 
ROK B

8. CZYSTOŚĆ W ŻYCIU CHRZEŚCIJAŃSKIM

1. Kroczenie za Chrystusem w czystości serca i ciała. Miłość fundamentem czystości.
2. Warunki praktykowania czystości.
3. Środki wiodące do zwycięstwa. Pomoc w sakramencie Pokuty.

8.1 Zakończywszy Okres Bożego Narodzenia, w którym zastanawialiśmy się przede wszystkim nad tajemnicami ukrytego życia Pana, w obecnym okresie roku liturgicznego będziemy rozważać lata Jego życia publicznego.
     więcej..

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Drugi Tydzień Zwykły – Poniedziałek
10. ŚWIĘTOŚĆ KOŚCIOŁA

1. Niezmieniona nauka Chrystusa trawająca w Kościele. Kościół jest święty i wydaje owoce świętości.
2. Świętość Kościoła a grzeszność jego członków.
3. Jak być dobrymi dziećmi Kościoła.

10.1 Stary Testament na wiele różnych sposobów zapowiada i obrazowo przedstawia to, co nastąpi w Nowym Testamencie. Nowy Testament jest wypełnieniem Starego. Chrystus ukazuje kontrast między duchem, którego przynosi On sam, a duchem judaizmu tamtych czasów.
     więcej..

wtorek, 16 stycznia 2018

cv

Drugi Tydzień Zwykły Wtorek
11. GODNOŚĆ OSOBY

1. “Syn człowieczy jest panem szabatu”.
2. Zasady Nauki Społecznej Kościoła. Godność pracy człowieka.
3. Sprawiedliwość społeczna oparta na podporządkowaniu rzeczy człowiekowi i szacunku w stosunkach międzyludzkich.

11.1 Pewnego razu Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie po drodze zrywali kłosy, by się pożywić. Był szabat. Faryzeusze powiedzieli Nauczycielowi, by zabronił im tego, ponieważ według ich kazuistyki podczas szabatu zabroniona była nawet taka lekka praca.
     więcej..

środa, 17 stycznia 2018

Drugi Tydzień Zwykły – Środa
12. CODZIENNE ŻYCIE WIARĄ

1. Uzdrowienie człowieka z uschłą ręką.
2. Spojrzenie nadprzyrodzone na codzienne sprawy.
3. Praktykowanie cnót ludzkich fundamentem cnót nadprzyrodzonych.

12.1 Jezus wszedł do synagogi, a był tam człowiek, który miał uschniętą rękę... Św. Marek mówi, że wszyscy śledzili Jezusa, chcąc zobaczyć, czy uzdrowi tego człowieka w szabat. Pan nie działa jednak w tajemnicy i nie ukrywa tego, co robi.
     więcej..

czwartek, 18 stycznia 2018

TYDZIEŃ MODLITW O JEDNOŚĆ CHRZEŚCIJAN – Dzień pierwszy
4. JEZUS CHRYSTUS ZAŁOŻYŁ JEDEN KOŚCIÓŁ

1. Jeden Kościół z woli Chrystusa.
2. Modlitwa Chrystusa o jedność.

3. Jedność darem Boga.

4.1 Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Ileż to razy w ciągu naszego życia składaliśmy to wyznanie wiary, rozkoszując się każdym z tych słów: jeden, święty, powszechny i apostolski!...  w tych dniach, ... Kościół proponuje nam tydzień szczególnej modlitwy o jedność chrześcijan...
     więcej..

piątek, 19 stycznia 2018

Drugi Tydzień Zwykły – Piątek
14. POWOŁANIE DO ŚWIĘTOŚCI

1. Jezus powołuje Dwunastu.
2. Chrześcijanie, którzy odkryli własne powołanie i sens życia - współcześni apostołowie.
3. Wierność osobistemu powołaniu otrzymanemu od Boga.

14.1 Po nocy spędzonej na modlitwie Jezus wybrał dwunastu Apostołów, by Mu towarzyszyli, a następnie kontynuowali Jego misję na ziemi. Ewangeliści zapisali ich imiona i dzisiaj wspominamy je przy lekturze Ewangelii z Mszy świętej.

     więcej..

Drugi Tydzień Zwykły – Środa
12. CODZIENNE ŻYCIE WIARĄ

1. Uzdrowienie człowieka z uschłą ręką. Życie wiarą w najdrobniejszych szczegółach egzystencji.
2. Spojrzenie nadprzyrodzone na codzienne sprawy.
3. Praktykowanie cnót ludzkich fundamentem cnót nadprzyrodzonych.

12.1 Jezus wszedł do synagogi, a był tam człowiek, który miał uschniętą rękę, czyli sparaliżowaną (Mk 3, 1-6). Św. Marek mówi, że wszyscy śledzili Jezusa, chcąc zobaczyć, czy uzdrowi tego człowieka w szabat. Pan nie działa jednak w tajemnicy i nie ukrywa tego, co robi. Przeciwnie, Jezus prosi tego człowieka, aby stanął pośrodku, by wszyscy dobrze widzieli. A do zgromadzonych powiada: „Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić?” Lecz oni milczeli. Wtedy Jezus, oburzony ich obłudą, spojrzał na nich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc. Wszyscy widzieli to spojrzenie Jezusa, pełne oburzenia z powodu skamieniałości ich dusz. I Pan powiedział do tego człowieka: „Wyciągnij rękę!” Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa.

Chory ów, pozostający w centrum uwagi wszystkich zebranych, był pełen ufności w Jezusa. Jego wiara wyraża się w posłuszeństwie wobec Pana, które kazało mu uczynić to, czego – jak dobrze wiedział z doświadczenia – nie potrafił wykonać, to znaczy wyciągnąć rękę. Ufność Panu, która nie zważała na doświadczenie, dokonała cudu. Z Jezusem wszystko jest możliwe. Wiara pozwala nam osiągnąć cele, które zawsze uważaliśmy za nieosiągalne, rozwiązać stare problemy osobiste lub wykonać zadanie apostolskie dawniej niewykonalne, pozbyć się wad, które były głęboko zakorzenione.

Dzięki drobnemu wysiłkowi, którego ten człowiek dokonał na prośbę Chrystusa, jego życie nabrało nowego kształtu. Tego właśnie Pan domaga się od nas w codziennych, zwyczajnych sprawach. Dzisiaj powinniśmy zastanowić się, „jak chrześcijanin w swoim zwyczajnym, powszednim życiu [...] praktykuje wiarę, nadzieję i miłość, bo właśnie na tym polega istota zachowania duszy, która liczy na Bożą pomoc”[1]. A potrzebujemy pomocy Pana, by pokonać swoją niemoc.

Wiarą trzeba żyć. Musi ona wpływać na nasze wielkie i małe decyzje. Powinna też przejawiać się w sposobie traktowania codziennych obowiązków. Nie wystarczy wiara w wielkie prawdy zwarte w Credo, ani posiadanie nawet najlepszej formacji. Trzeba żyć wiarą, praktykować ją, wprowadzać w czyn. Musi w nas istnieć „życie z wiary”, które jest równocześnie owocem i przejawem tego, w co się wierzy. Bóg chce, byśmy służyli Mu życiem, uczynkami, ze wszystkich sił ciała i duszy. Wiara jest czymś, co wiąże się z życiem, ze zwyczajnym, codziennym życiem. Życie chrześcijańskie polega na udowadnianiu własnej wiary, na postępowaniu zgodnym z tym, w co się wierzy, zgodnym z tym, co odczytujemy jako wolę Bożą względem nas. Czy prowadzimy takie „życie z wiary”? Czy wiara wpływa na nasze postępowanie, na nasze decyzje?

12.2 Praktykowanie cnoty wiary w życiu codziennym wyraża się w tym, co zazwyczaj nazywamy „spojrzeniem nadprzyrodzonym”. Polega ono na postrzeganiu najzwyklejszych rzeczy w świetle planu Bożego wobec każdego stworzenia. Spojrzenie nadprzyrodzone jest takim spełnianiem codziennych zadań, jak byśmy kątem oka patrzyli na Pana, upewniając się, czy taka rzeczywiście jest Jego wola, czy On chce, byśmy pewne rzeczy wykonywali w ten właśnie sposób. Polega na odkrywaniu Boga w Jego stworzeniach, na dostrzeganiu Go w tym, co świat nazywa przypadkiem. Jest szukaniem wszędzie Jego śladu.

Życie chrześcijańskie i dążenie do świętości nie są dla chrześcijanina czymś w rodzaju ubrania ochronnego, izolującym i zabezpieczającym go przed wszystkim, co prawdziwie ludzkie. Dlatego cnoty nadprzyrodzone wpływają na cnoty ludzkie i czynią z chrześcijanina człowieka uczciwego, wzorowego w pracy i w życiu rodzinnym, pełnego poczucia honoru i sprawiedliwości. Prawy chrześcijanin różni się od innych osób postępowaniem, w którym jasno uwidaczniają się lojalność, umiłowanie prawdy, męstwo i radość, czyli to co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie – jak przypominał św. Paweł pierwszym chrześcijanom z Filippi (Flp 4, 8).

Życie wiarą sprawia więc, że chrześcijanin jest człowiekiem pełnym cnót ludzkich, ponieważ urzeczywistnia on swoją wiarę na co dzień. Przechodząc obok kościoła, nie tylko czyni akt wiary, ale zwraca się również do Pana z prośbą o światło i pomoc przy rozwiązaniu jakiegoś problemu zawodowego lub rodzinnego. Prosi Pana o pomoc w godzinie przeciwności, w obliczu cierpienia lub choroby. Panu ofiaruje swoją radość, kiedy z miłością podejmuje na nowo pracę pozostawioną wcześniej z powodu zmęczenia. Jego prosi o łaski dla osób, które pragnie przybliżyć do sakramentu Pokuty. Trzeba zachować spojrzenie nadprzyrodzone również wtedy, kiedy nie widzi się owoców, gdyż dopiero rozpoczyna się pracę nad jakąś duszą, a przecież „pług, który orze ugór i czyni bruzdy, nie widzi ani nasienia, ani owocu”[2]. Wiarę ustawicznie wprowadza się w czyn, tak jak nadzieję i miłość... Wiara nie jest cnotą, którą praktykuje się czasami, w chwilach wypełniania pobożnych praktyk, ale przejawia się także podczas uprawiania sportu, w pracy, na ulicy. Z całą pewnością nie może być tak, jak w przypadku niektórych chrześcijan, którzy ograniczają praktykowanie wiary do uczestnictwa w niedzielnej Mszy świętej.

Zastanówmy się dzisiaj, jak często realizujemy ideał życia chrześcijańskiego. Czy wiara kształtuje i nadaje nowy sens wszystkiemu, co ludzkie w naszym życiu, wszystkiemu, co czynimy? Czy wiara dopełnia nasze powszednie sprawy i czyni je owocnymi w świetle nadprzyrodzonym? Zastanówmy się także, czy codziennym wydarzeniom naszego życia towarzyszy spojrzenie nadprzyrodzone.

12.3 Wiara chrześcijańska prowadzi do przemiany naszego życia, ponieważ domaga się od nas ciągłego doskonalenia naszego postępowania, sposobu bycia i działania. Wiara każe nam również naśladować Jezusa Chrystusa, który jest „prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem”[3], abyśmy byli ludźmi z charakterem, bez kompleksów, nie kierującymi się względami ludzkimi, miłującymi prawdę, uczciwymi i sprawiedliwymi w sądach, w interesach i w rozmowach. Cnoty ludzkie określają miarę człowieczeństwa. Jezus Chrystus, będąc człowiekiem doskonałym, praktykował je w całej pełni. Nawet nieprzyjaciele zdumieni byli mocą Jego człowieczeństwa: „Nauczycielu – powiedzieli Mu kiedyś – wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką” (Mt 22, 16). Kiedy bada się ludzki charakter Jezusa, najpierw widać wyraźnie Jego mężną dalekowzroczność w działaniu, zdumiewającą lojalność, surową szczerość, słowem: heroizm znamionujący całą Jego osobowość. To właśnie przede wszystkim przyciągało do Niego uczniów. Chrystus pozostawił nam przykład wielu powiązanych ze sobą cnót ludzkich, które powinny cechować każdego chrześcijanina.

Doskonałość w sferze cnót ludzkich Pan uważa za rzecz tak istotną, że upomina swoich uczniów: Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? (J 3, 12). Jeżeli ktoś nie ma ludzkiej wytrzymałości w obliczu trudności, chłodu lub gorąca, w obliczu niewielkiej choroby, jakże może posiadać kardynalną cnotę męstwa? Czy osoba, która ustawicznie się uskarża, może być mężna? Czy student, który zaniedbuje swoją naukę, może być odpowiedzialny i roztropny? Albo czy ten, kto nie dba o serdeczność, uprzejmość i drobne przejawy dobrego wychowania, praktykuje cnotę miłości? Chociaż łaska Boża może całkowicie przemienić każdego człowieka, a przykłady tego spotykamy w Piśmie Świętym i w życiu Kościoła, to zazwyczaj współdziała ona jednak z cnotami ludzkimi.

Nadprzyrodzone życie chrześcijańskie wyraża się poprzez działanie ludzkie, które zostaje podniesione do płaszczyzny nadprzyrodzonej. Być może spotkaliśmy w życiu „ludzi, którzy mówią, że są chrześcijanami – gdyż zostali ochrzczeni i przyjmują inne sakramenty – ale są nielojalni, zakłamani, nieszczerzy, pyszałkowaci... Toteż rychło upadają, tak jak meteory na niebie, które błyszczą, lśnią przez parę chwil i natychmiast spadają”[4]. Zabrakło im mocnych, ludzkich podstaw, dlatego nie mogą się utrzymać. Praktykowanie wiary, nadziei i miłości oraz cnót moralnych sprawi, iż chrześcijanin będzie tym żywym przykładem, którego oczekuje świat. Bóg pragnie mężnych matek, które dzięki swemu macierzyństwu i swojej radości potrafią nawiązać przyjazne stosunki z dziećmi. Pragnie uczciwych handlowców oraz lekarzy, którzy nie zaniedbują swej formacji zawodowej, gdyż poświęcają pewien czas na dokształcanie się, którzy podchodzą do chorego z wyrozumiałością, tak jak sami chcieliby być traktowani w podobnym przypadku, to jest kompetentnie i serdecznie. Bóg pragnie też solidnych studentów, którzy pomagają swoim kolegom ze studiów, rolników, rzemieślników, robotników fabrycznych i murarzy. Bóg pragnie prawdziwych kobiet i mężczyzn, którzy w swoim konkretnym życiu służą tym wielkim ideałom.

W św. Józefie widzimy wspaniały wzór człowieka sprawiedliwego – vir iustus (Mt 1, 19), który żył wiarą we wszystkich okolicznościach swego życia. Prośmy go, by nam dopomógł spełnić oczekiwania, jakie Chrystus ma wobec każdego z nas, w naszym własnym środowisku i w konkretnych sytuacjach.



[1] Św. Josemaría Escrivá, To Chrystus przechodzi,169.

[2] Św. Josemaria Escrivá, Bruzda, 215.

[3] Symbol wiary Quicumque, 30.

[4] Św. Josemaría Escrivá, Przyjaciele Boga, 75.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności