szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

czwartek, 17 stycznia 2019

Pierwszy Tydzień Zwykły – Czwartek
4. KOMUNIA SAKRAMENTALNA

1. Oczyszczenie trędowatego. Jezus codziennie czeka na człowieka w Eucharystii.
2. Rzeczywista obecność Jezusa w tabernakulum.
3. Uzdrowienie, oczyszczenie i niezbędne łaski otrzymywane w Komunii świętej.

4.1 Przyszedł do Niego trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: „Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić”. A Pan, który zawsze pragnie naszego dobra, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: „Chcę, bądź oczyszczony!”. Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczon.
     więcej..

piątek, 18 stycznia 2019

Pierwszy Tydzień Zwykły  – Piątek
5. CNOTY LUDZKIE W APOSTOLSTWIE

1. Uzdrowienie paralityka z Kafarnaum. Wiara czynna, wymagająca cnót nadprzyrodzonych.
2. Cnota roztropności i „fałszywa roztropność”. Prawdziwa przyjaźń.
3. Inne cnoty: męstwo, wytrwałość, cierpliwość, odwaga, pradwomównośc i autentyczność.

5.1 Ewangelia z dzisiejszej Mszy świętej ukazuje Jezusa nauczającego tłumy przybyłe z wielu wiosek Galilei i Judei: zebrało się tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca (...). I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech.
     więcej..

sobota, 19 stycznia 2019

Pierwszy Tydzień Zwykły – Sobota
6. OBCOWANIE ZE WSZYSTKIMI

1. Jezus na uczcie z celnikami i grzesznikami. Chrześcijanin otwarty na bliźnich i świat wokół niego.
2. Ludzka cnota uprzejmości.
3. Inne cnoty niezbędne w codziennym współżyciu.

6.1 Odpowiadając na wezwanie Pana, Mateusz wydał ucztę, na której był obecny Jezus, Jego uczniowie i inni ludzie. Wśród nich było wielu celników i grzeszników... Faryzeusze dziwili się na widok Jezusa zasiadającego do stołu z ludźmi tego rodzaju...: Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?.

     więcej..

niedziela, 20 stycznia 2019

Druga Niedziela Zwykła
Rok C

9. PIERWSZY CUD JEZUSA

          1. Cud w Kanie. Skuteczność pośrednictwa Najświętszej Maryi Panny.
           2. Przemiana wody w wino. Przemiana ludzkiej pracy w łaskę. Współdziałanie Boga z człowiekiem.
           3. Wielkoduszność Jezusa. Obfitość i doskonałość darów Pana.

9.1 W Kanie odbywa się uczta weselna. Miasto to leży niedaleko Nazaretu, gdzie mieszka Najświętsza Maryja Panna. Ze względu na przyjaźń lub pokrewieństwo znalazła się Ona na weselu. Zaproszono tam również Jezusa wraz z Jego pierwszymi uczniami.

     więcej..

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Drugi Tydzień Zwykły – Poniedziałek
10. ŚWIĘTOŚĆ KOŚCIOŁA

1. Niezmieniona nauka Chrystusa trawająca w Kościele. Kościół jest święty i wydaje owoce świętości.
2. Świętość Kościoła a grzeszność jego członków.
3. Jak być dobrymi dziećmi Kościoła.

10.1 Stary Testament na wiele różnych sposobów zapowiada i obrazowo przedstawia to, co nastąpi w Nowym Testamencie. Nowy Testament jest wypełnieniem Starego. Chrystus ukazuje kontrast między duchem, którego przynosi On sam, a duchem judaizmu tamtych czasów.
     więcej..

wtorek, 22 stycznia 2019

Drugi Tydzień Zwykły Wtorek
11. GODNOŚĆ OSOBY

1. “Syn człowieczy jest panem szabatu”. Wielkość i godność osoby ludzkiej jako ukochanego dziecka bożego.
2. Zasady Nauki Społecznej Kościoła. Godność pracy człowieka.
3. Sprawiedliwość społeczna oparta na podporządkowaniu rzeczy człowiekowi i szacunku w stosunkach międzyludzkich.

11.1 Pewnego razu Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie po drodze zrywali kłosy, by się pożywić. Był szabat. Faryzeusze powiedzieli Nauczycielowi, by zabronił im tego, ponieważ według ich kazuistyki podczas szabatu zabroniona była nawet taka lekka praca.
     więcej..

Druga Niedziela Zwykła
Rok C

9. PIERWSZY CUD JEZUSA

          1. Cud w Kanie. Skuteczność pośrednictwa Najświętszej Maryi Panny.
           2. Przemiana wody w wino. Przemiana ludzkiej pracy w łaskę. Współdziałanie Boga z człowiekiem.
           3. Wielkoduszność Jezusa. Obfitość i doskonałość darów Pana.

9.1 W Kanie odbywa się uczta weselna (por. J 2, 1-12). Miasto to leży niedaleko Nazaretu, gdzie mieszka Najświętsza Maryja Panna. Ze względu na przyjaźń lub pokrewieństwo znalazła się Ona na weselu. Zaproszono tam również Jezusa wraz z Jego pierwszymi uczniami.

Wedle zwyczaju wszystko, co niezbędne dla uczty, przygotowywały kobiety zaprzyjaźnione z rodzinami nowożeńców. W trakcie biesiady, czy to w wyniku błędnych wyliczeń, czy też na skutek przybycia zbyt dużej liczby gości, zabrakło wina. Najświętsza Maryja Panna, która pomagała przy obsłudze gości, w pewnej chwili zdaje sobie sprawę z tego, że zaczyna kończyć się wino. Znajduje się tam także Jezus, Jej Syn i Jej Bóg, który ma rozpocząć publiczne nauczanie i posługę Mesjasza. Ona wie o tym lepiej niż ktokolwiek inny. Następuje więc pełna czułości i prostoty rozmowa między Matką a Synem, którą przedstawia Ewangelia dzisiejszej Mszy świętej. Matka Jezusa rzekła do Niego: „Nie mają wina”. Prosi tak, jakby nie prosiła, po prostu przedstawia potrzebę: nie mają wina. Uczy nas prosić.

Jezus odpowiada Jej: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? [Czy] jeszcze nie nadeszła godzina moja?”.

Wydawać by się mogło, że Jezus odmawia Maryi tego, o co Go prosi. Jeszcze nie nadeszła godzina moja – powiada do Niej. Lecz Najświętsza Maryja Panna, która dobrze zna serce swego Syna, postępuje tak, jak gdyby On już przystał na Jej prośbę: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” – powiada do sług.

Maryja jest Matką tak wrażliwą na wszystkie nasze potrzeby jak żadna matka na świecie. Cud dokona się tylko dlatego, że wstawia się Maryja. Stanie się to jedynie na Jej prośbę.

„Dlaczego tak skuteczne są prośby Maryi wobec Boga? Modlitwy świętych są modlitwami sług, natomiast modlitwy Maryi są modlitwami Matki, stąd bierze się ich skuteczność i waga, a ponieważ Jezus niezmiernie kocha swoją Matkę, Jej prośby muszą zostać wysłuchane (...). Nikt nie prosi Najświętszej Maryi Panny, aby wstawiła się u swego Syna za postawioną w niezręcznej sytuacji młodą parą. A jednak serce Maryi, które nie może pozostać obojętne wobec znajdujących się w potrzebie (...), skłoniło Ją do wzięcia na siebie roli wstawienniczki i proszenia Syna o cud, chociaż nikt tego od Niej nie oczekiwał (...). Skoro Najświętsza Maryja Panna postąpiła tak nawet wówczas, gdy nie proszono Jej o to, cóż dopiero by się działo, gdyby Ją poproszono o pomoc?”[1]. Czegóż to Ona nie uczyni, jeśli będziemy Jej mówić: „módl się za nami” wiele razy w ciągu dnia? Czegóż nie uzyskamy, jeżeli zechcemy zwracać się do Niej nieustannie?

Ona zawsze dostrzega nasze potrzeby duchowe i materialne i bardziej nawet niż my sami pragnie, byśmy nie przestawali wzywać Jej wstawiennictwa przed Bogiem. A my jesteśmy tak potrzebujący i jednocześnie tak nieskorzy do proszenia, prosimy z tak słabą wiarą, a jednocześnie niecierpliwimy się, gdy nasze prośby nie są natychmiast spełniane.

Czy nie powinniśmy częściej zwracać się do Najświętszej Maryi Panny? Czy nie powinniśmy prosić z większą ufnością, wiedząc, że Ona uzyska dla nas to, czego najbardziej potrzebujemy? Skoro uzyskała Ona u swego Syna wino, które nie było przecież absolutnie konieczne, to czyż nie zaspokoi tylu pilnych potrzeb, których wciąż doświadczamy? „Panie, pragnę oddać opiekę nad wszystkimi moimi sprawami w Twoje szczodrobliwe ręce. Nasza Matka – Twoja Matka! – zapewne w tej chwili doniesie Ci jak w Kanie: «Niczego nie mają»!... Wierzę w Ciebie, ufam Tobie, kocham Ciebie, Jezu, nie chcę niczego dla siebie, wszystko dla nich”[2].

9.2 Św. Jan dwukrotnie nazywa Maryję Matką Jezusa. Drugi raz nastąpi to na Kalwarii. Pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami, Kaną i Kalwarią – istnieją pewne analogie. Jedno ma miejsce u początków, a drugie na końcu życia publicznego Jezusa. Dzięki temu wiadać wyraźnie, że całemu dziełu Pana towarzyszyła obecność Maryi. Oba wydarzenia wskazują na szczególną troskę Najświętszej Maryi Panny o ludzi. W Kanie wstawia się, chociaż nie nadeszła jeszcze godzina. Na Kalwarii zaś Maryja ofiaruje Ojcu odkupieńczą śmierć swego Syna i przyjmuje powierzoną Jej przez Syna misję Matki wszystkich wierzących[3].

„W Kanie Galilejskiej została ukazana jedna tylko konkretna odmiana ludzkiego niedostatku, pozornie drobna i nie największej wagi (nie mają wina). Posiada ona jednak znaczenie symboliczne: owo wychodzenie naprzeciw potrzebom człowieka oznacza równocześnie wprowadzenie ich w zasięg mesjańskiej misji i zbawczej mocy Chrystusa. Jest to więc pośrednictwo: Maryja staje pomiędzy swoim Synem a ludźmi w sytuacji braków, niedostatków i cierpień. Staje «pomiędzy», czyli pośredniczy, nie jako obca, lecz z pozycji Matki, świadoma, że jako Matka może – lub najwet więcej: «ma prawo» – powiedzieć Synowi o potrzebach ludzi”[4].

Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Słudzy posłuchali ochoczo i z korzyścią dla wszystkich. Napełnili sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, tak jak nakazał im Pan. Św. Jan dodaje, że napełnili je aż po brzegi.

„Zaczerpnijcie teraz – rzekł im Pan – i zanieście staroście weselnemu”. A było to wino lepsze od wszystkich, jakie ludzie kiedykolwiek pili.

Podobnie jak ta woda, również nasze życie było mdłe i bez głębszego znaczenia, zanim nie przyszedł do nas Jezus. On przemienia naszą pracę, nasze radości, nasze cierpienia. Z Chrystusem nawet śmierć jest inna. Pan oczekuje jedynie, że wypełnimy nasze obowiązki usque ad summum – do końca, doskonale, a wtedy On dokona cudu. Gdyby ci, którzy pracują na uniwersytetach, w szpitalach, w bankach, w fabrykach i prowadzą gospodarstwa domowe, zaczęli to czynić w sposób po ludzku doskonały i w duchu chrześcijańskim, znaleźlibyśmy się w zupełnie innym świecie. Pan zamienia we wspaniałe wino nasze wysiłki i prace, które z nadprzyrodzonego punktu widzenia bez Niego pozostałyby bezowocne. Na świecie zapanowałoby wówczas powszechne szczęście i stałby się on miejscem bardziej godnym człowieka. Obecność w tym świecie Jezusa i Jego Matki wnoszą w nasze życie szczególną radość.

„Napełnijcie stągwie wodą” – powiada do nas Pan. Nie dopuśćmy z powodu rutyny, niecierpliwości lub lenistwa do niedbałego wykonywania naszych codziennych obowiązków. To, co posiadamy, jest nikłe, ale Pan chce się tym posłużyć. Jezus mógł dokonać cudu również z pustymi stągwiami, lecz chciał, aby ludzie współdziałali z Nim poprzez swój wysiłek i za pomocą środków, które mają do dyspozycji. Dopiero potem dokonał cudu, o który prosiła Go Jego Matka.

Jakże wielka była radość owych posłusznych sług, kiedy zobaczyli, że woda stała się winem! Stali się oni milczącymi świadkami cudu, podobnie jak uczniowie Jezusa, których wiara w Nauczyciela została umocniona. Jakaż będzie nasza radość, kiedy dzięki miłosierdziu Bożemu zobaczymy w niebie, że wszystkie nasze dzieła zamieniły się w chwałę Boga!

9.3 Jezus nie odmawia nam niczego. W szczególny sposób użycza nam tego, o co staramy się za pośrednictwem Jego Matki. Ona, jak każda matka, stara się wyprostować nasze intencje, jeżeli nie są one właściwe. Zawsze wyjednuje nam więcej, niż prosimy, jak to się stało w Kanie Galilejskiej. Wystarczyłoby przecież wino zwyczajne, nawet gorsze od tego, które podano wcześniej, a już z całą pewnością można się było zadowolić o wiele mniejszą jego ilością.

Św. Jan nie bez przyczyny podkreśla, że chodziło o sześć stągwi kamiennych, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Chce w ten sposób zwrócić uwagę na obfitość daru. Czyni to również, opowiadając o cudzie rozmnożenia chleba, gdyż jedną z oznak nadejścia Mesjasza była obfitość.

Komentatorzy obliczają, że Pan zamienił w wino od 480 do 720 litrów wody, w zależności od możliwej pojemności stągwi. I zamienił ją w najprzedniejsze wino! Tak samo bywa w naszym życiu. Pan udziela nam więcej i lepszych darów, niż na to zasługujemy.

We fragmencie opisującycm cud w Kanie zbiegają się dwa zasadnicze obrazy stosowane w Starym Testamencie dla opisania czasów Mesjasza, czyli obraz uczty weselnej i ceremonii zaślubin. Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga – mówi prorok Izajasz w dzisiejszym pierwszym czytaniu mszalnym. Nie będą więcej mówić o tobie „Porzucona”, o krainie twej już nie powiedzą „Spustoszona”. Raczej cię nazwą „Moje w niej upodobanie”, a krainę twoją - „Poślubiona”. Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża. Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje (Iz 62, 3-5).

Pierwsi uczniowie obecni z Jezusem na weselu w Kanie, wśród których znajduje się św. Jan, są zdumieni. Cud ten posłużył, by poczynili krok naprzód w swej słabej jeszcze wierze. Jezus umocnił ich wiarę i podobnie teraz postępuje z tymi, którzy decydują się pójść za Nim.

Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. – Są to ostatnie słowa Najświętszej Maryi Panny wspomniane w Ewangelii. Nie mogło być lepszych słów.



[1] Św. Alfons Maria Liguori, Kazanie 48 O ufności w Matkę Bożą.
[2]
Św. Josemaría Escrivá, Kuźnia, 807.
[3]
Por. Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 58.
[4]
Św. Jan Paweł II, enc. Redemptoris Mater, 21.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności