szukaj
Wyślij rozważanie na email
:
Rozważania na każdy dzień

sobota, 14 maja 2022

41. ŚW. MACIEJA APOSTOŁA
ŚWIĘTO

1. To Bóg wybiera.
              2. Łaska do realizacji swego powołania.
              3  Szczęście i sens życia polegają na pójściu za swoim powołaniem.

41. 1 ... Po zdradzie Judasza wśród Dwunastu pozostało jedno brakujące miejsce. Wybór nowego Apostoła miał spełnić to, co prorokował sam Duch Święty, i co wyraźnie ustanowił sam Jezus. Pan chciał, aby Jego Apostołów było Dwunastu. 

     więcej..

niedziela, 15 maja 2022

Piąta Niedziela Wielkanocna
75. CNOTA SPRAWIEDLIWOŚCI

1. Cnota sprawiedliwości. Sprawiedliwość względem człowieka społeczności.
2. Krzewienie sprawiedliwości. Człowiek sprawiedliwy.
3. Podstawa i cel sprawiedliwości. Sprawiedliwość i miłość.

75.1 ...Sprawiedliwość jest cnotą moralną, która polega na stałej i trwałej woli oddawania Bogu i bliźniemu tego, co im się należy (...). W stosunku do ludzi uzdalnia ona do poszanowania praw każdego i do wprowadzania w stosunkach ludzkich harmonii, która sprzyja bezstronności względem osób i dobra wspólnego.

     więcej..

poniedziałek, 16 maja 2022

Piąty Tydzień Wielkanocny – Poniedziałek
76. JESTEŚMY ŚWIĄTYNIĄ BOGA

1. Dusza mieszkaniem Trójcy Przenajświętszej. Szukanie Boga w sobie samym.
2. Potrzeba skupienia wewnętrznego, aby móc rozmawiać z Bogiem. Umartwienie.
3. Obcowanie z Duchem Świętym.

76.1 Ewangelia często ukazuje nam ufność, jaką Apostołowie żywili wobec Jezusa: pytali Go o to, czego nie rozumieli i o rzeczy, które były dla nich niejasne. Ewangelia dzisiejszej Mszy świętej przytacza jedno z takich pytań, które powtarzało się pod koniec życia Pana. 
     więcej..

wtorek, 17 maja 2022

Piąty Tydzień Wielkanocny – Wtorek
77. POKÓJ ZOSTAWIAM WAM

     1. Pan daje pokój swoim uczniom.
2. Prawdziwy pokój jest owocem Ducha Świętego. Posłannictwo czynienia pokoju na świecie.
3. Chrześcijanie siewcami pokoju i radości. Maryja Królową pokoju.

77.1 Ewangelia mszalna przytacza jedną z obietnic Jezusa danych uczniom podczas Ostatniej Wieczerzy, która urzeczywistniła się po Zmartwychwstaniu: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję”.
     więcej..

środa, 18 maja 2022

Piąty Tydzień Wielkanocny – Środa
78. KRZEW WINNY I LATOROŚLE

1. Jezus Chrystus prawdziwym krzewem winnym. Życie Boże w duszy.
2. Znaczenie cierpienia i umartwienia. Częsta spowiedź.
3. Zjednoczenie z Chrystusem. Owocne apostolstwo.

78.1 ...Naród wybrany z powodu swej niewdzięczności często był przyrównywany do zaniedbanej winnicy. Pismo święte mówi o zniszczeniu i odrodzeniu winnicy przeniesionej z Egiptu na inną ziemię. Prorok Izajasz przekazuje skargę Pana, który dbał o swoją winnicę spodziewał się, że wyda winogrona, lecz ona cierpkie wydała jagody.

     więcej..

czwartek, 19 maja 2022

Piąty Tydzień Wielkanocny – Czwartek
79. OFIAROWANIE CZYNNOŚCI DNIA

1. Przez poranne ofiarowanie uczynków oddajemy Bogu cały swój dzień. Nasza pierwsza modlitwa.
2. Sposób ofiarowania dnia. „Chwila bohaterska”.
3. Ofiarowanie uczynków i Msza święta.

79.1 Bóg dał nam dni i noce, żebyśmy porządkowali swoje życie. Dzień dniowi głosi opowieść, a noc nocy przekazuje wiadomość. I każdy nowy dzień, żegnając miniony, przypomina, że mamy kontynuować swoje przerwane prace i myśleć nad nowymi planami.
     więcej..

14. ŚW. TYTUSA I TYMOTEUSZA*
BISKUPÓW

WSPOMNIENIE

1. Zachowywanie dobrej doktryny.
2. Dogłębne poznanie prawd wiary.
3. Szerzenie Dobrej Nowiny głoszonej przez Kościół.

14.1 Tytus i Tymoteusz byli uczniami i współpracownikami św. Pawła. Tymoteusz towarzyszył Apostołowi w wielu jego pracach misyjnych, jak dziecko ojcu (Flp 2, 22). Św. Paweł zawsze darzył go szczególnym uczuciem. Podczas swojej ostatniej podróży do Azji Mniejszej powierzył mu rządy nad Kościołem w Efezie, podczas gdy Tytusowi powierzył Kościół na Krecie. Do obu pisze z więzienia rzymskiego, polecając, aby troszczyli się o powierzone im stado oraz nakazując, by zachowywali otrzymaną doktrynę. Prosił, by pobudzali życie chrześcijańskie wiernych, zagrożone ze strony pogańskiego otoczenia i heretyckich doktryn głoszonych przez fałszywych nauczycieli. Przede wszystkim nakazywał im zachowywać nienaruszony depozyt wiary, który został im powierzony i usilnie oddawać się nauczaniu doktryny, mając świadomość, iż Kościół jest filarem i fundamentem prawdy. Dlatego mieli ze stanowczością odrzucać błędy i zbijać argumenty tych, którzy je propagowali.

Od samego początku Kościół starał się, aby formacja doktrynalna jego dzieci obejmowała treści fundamentalne, wyłożone w sposób jasny, pozwalający uniknąć straty czasu i niejasności, które mogłyby wynikać z rozpatrywania teorii słabo uzasadnionych lub marginalnych dla wiary. Jak poleciłem ci, byś pozostał w Efezie, kiedy wybierałem się do Macedonii – pisze Apostoł do Tymoteusza – [tak polecam teraz], abyś nakazał niektórym zaprzestać głoszenia nauki odmiennej, a także zajmowania się baśniami i genealogiami bez końca. Służą one raczej dalszym dociekaniom niż planowi Bożemu zgodnemu z wiarą. Celem zaś nakazu jest miłość, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej (1 Tm 1, 3-4). Papież Św. Jan Paweł II, objaśniając ten fragment Pisma Świętego, ukazywał wszystkim odpowiedzialnym za formację innych: „Niech dzieciom i młodzieży na tym stopniu katechizacji nie mącą umysłów osobliwymi opiniami, błahymi problemami lub jałowymi dyskusjami”[1].

Ci, którzy podają się za nauczycieli, ale nie przekazują prawd wiary, tylko swoje teorie, którzy zawsze sieją wątpliwości i zamieszanie, stanowią wielkie niebezpieczeństwo dla wiernych. Często działają oni z zamiarem dostosowania treści wiary do „współczesnego świata”, chcąc, aby były one bardziej zrozumiałe. W ten sposób nie tylko zmieniają sposób ich wyjaśniania, lecz także samą ich istotę, tak że nie mają już one nic wspólnego z prawdą objawioną.

Również dzisiaj pośród zboża pojawia się obfite żniwo kąkolu, fałszywej doktryny. Radio, telewizja, literatura, różnego typu konferencje są potężnymi środkami przekazu społecznego, mogącymi służyć tak dobru, jak i złu. Obok dobrego przesłania szerzą one błędy, które bardziej lub mniej bezpośrednio dotyczą katolickiej doktryny w zakresie wiary i obyczajów. Jako chrześcijanie nie możemy uważać się za niezagrożonych tą powszechną epidemią. W porównaniu z epoką, w której św. Paweł udzielał tych stanowczych zaleceń, dzisiaj mamy o wiele więcej nauczycieli szerzących błędną naukę. Pomimo upływu czasu jego przestrogi są w pełni aktualne. Paweł VI mówił o „brutalnym i powszechnym trzęsieniu ziemi”[2]; jest ono brutalne, ponieważ dotyka podstaw wiary, a powszechne dlatego, że spotykamy się z nim wszędzie.

Wiedząc, że wiara jest ogromnym skarbem, powinniśmy zastosować niezbędne środki, by pielęgnować ją w swoim sercu i głosić innym. Powinniśmy ze szczególną odpowiedzialnością przekazywać ją tym, których w jakiś sposób mamy pod swoją opieką. Pokorna świadomość, że my także możemy ulec chorobie, każe nam zachować roztropność, nie kupować i nie czytać pewnych książek tylko dlatego, że są akurat modne, prosić o informacje i rady co do przedstawień, programów telewizyjnych, lektur, itd. Wiara jest ważniejsza. „Nie jest obojętne, z jakich źródeł czerpiemy pokarm dla naszej duszy. «Kto się dotyka smoły, ten się pobrudzi» – przestrzega Księga Syracha (13, 1) (...). Myli się człowiek – choćby skądinąd był mocną osobowością – jeśli sądzi, że jest odporny na wszelkie złe wpływy. Dobrze jest zastanowić się czasem, czym żywię moją duszę, a zwłaszcza czy nie jest to dla niej szkodliwe”[3].

14.2 Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka (2 Tm 1, 14).

W Prawie Rzymskim depozyt stanowiły te dobra, które powierzano jakiejś osobie zobowiązując ją do strzeżenia ich, aby zwrócić je w całości, gdy zażąda tego właściciel. Św. Paweł posługuje się tym samym terminem w odniesieniu do treści Objawienia, i w tym znaczeniu przeszedł on do tradycji katolickiej. Całokształt prawd przekazany danemu pokoleniu, które ze swej strony przekazuje je następnemu, nie jest owocem rozumu i refleksji ludzkiej – jak nam się nieraz wydaje – lecz pochodzi od Boga. Dlatego też do tych, którzy nie są wierni Jego nauczaniu, można odnieść słowa Jahwe przekazane ustami proroka Jeremiasza: podwójne zło popełnił mój naród: opuścili Mnie, źródło żywej wody, żeby wykopać sobie cysterny, cysterny popękane, które nie utrzymują wody (Jr 2, 13). Ci, którzy odrzucają Magisterium Kościoła, mogą przekazywać jedynie ludzkie doktryny, które są nie tylko puste i próżne, lecz również szkodliwe – nieraz wręcz druzgocące – dla wiary i zbawienia. Prawdziwym głosicielem Ewangelii jest ten, „kto z największym nawet wyrzeczeniem i poświęceniem szuka zawsze prawdy dla przekazywania jej innym. Nigdy nie fałszuje on prawdy i nigdy jej nie ukrywa, dla podobania się ludziom, wzbudzania podziału i podniecenia umysłów, ani dla oryginalności czy chęci pokazania się”[4].

W ramach prawd, które składają się na depozyt wiary, Kościół z wielką troską zwracał zawsze uwagę na definicje dogmatyczne. Wiele z nich zostało sformułowanych i określonych w obliczu ataków nieprzyjaciół wiary w zamierzchłych czasach lub celem wzmożenia pobożności wiernych. W prelekcjach dla katolików z uniwersytetu w Oxfordzie R. Knox powiedział, że te prawdy powinny być dla nas, kroczących drogą życia, tym, czym dla żeglarzy są boje u ujścia rzeki. Ukazują granice, pomiędzy którymi można żeglować bezpiecznie i bez obawy. Poza nimi zawsze istnieje niebezpieczeństwo ugrzęźnięcia na mieliźnie. W sprawach odnoszących się do wiary i moralności można spokojnie podążać naprzód, jeżeli posłusznie idzie się wyznaczoną drogą. Porzucenie jej oznacza zatonięcie. Dzięki tym prawdom umysł nasz, nie będąc zniewolonym, rozwija się bezpiecznie, gdyż prawda jest wówczas wyraźniejsza[5].

Od bardzo dawna Kościół po macierzyńsku starał się ujmować prawdy wiary w małych Katechizmach, w których w sposób jasny i jednoznaczny udostępniał wszystkim skarb Objawienia Bożego – wyjaśniany w ciągu wieków przez Magisterium. Katecheza, która jest coraz bardziej potrzebnym dziełem miłosierdzia, pozostaje jednym z zasadniczych obowiązków Kościoła i w miarę naszych możliwości powinniśmy wszyscy w niej uczestniczyć. Powtórka prawd podanych w sposób prosty w katechizmie może przydać się również nam samym wówczas, kiedy przeminą już lata dziecięctwa i młodości. Nie wystarczy jednak pamiętać te podstawowe pojęcia, których kiedyś nauczyliśmy się: „stopniowo wzrastamy w latach i w kulturze, w naszej świadomości pojawiają się nowe problemy i nowa potrzeba jasności i pewności. Trzeba więc odpowiedzialnie szukać uzasadnienia swojej wiary chrześcijańskiej. Jeżeli osobiście nie staniemy się świadomi i nie osiągniemy odpowiedniego stopnia zrozumienia tego, w co należy wierzyć, i argumentów wiary, w pewnym momencie wszystko może fatalnie się załamać...[6] Bez wierności wobec doktryny nie można być wiernym Nauczycielowi, a w miarę tego, jak coraz głębiej angażujemy się w poznanie Boga, łatwiejsza staje się pobożność i obcowanie z Chrystusem.

14.3 Attende tibi et doctrinae... Uważaj na siebie i na nauczanie – radzi św. Paweł Tymoteuszowi – w tych [sprawach] bądź wytrwały! To bowiem czyniąc, i siebie samego zbawisz, i tych, którzy cię słuchają (1 Tm 4, 16). Powinniśmy gorliwie korzystać z dostępnych nam środków formacji: lektury dzieł teologicznych, zalecanych przez dobrych znawców, z rekolekcji, z czytania duchowego. Chodzi o uzyskanie dobrej formacji doktrynalnej, odpowiedniej dla naszego stanu, by lepiej poznać Boga i nauczać o Nim innych, by uniknąć zarazy tylu fałszywych doktryn, które codziennie docierają do nas ze wszystkich stron. Trzeba wziąć pod uwagę, że wierni mają obowiązek moralny unikania lektury i rozpowszechniania dzieł przeciwnych wierze i moralności, a zaniechanie tego obowiązku stanowi grzech, który – zależnie od okoliczności – może być nawet grzechem ciężkim[7].

„Formacja początkowa winna zatem zostać utrwalona przez formację stałą, która sprawi, że człowiek będzie podatny na wpływy formacyjne przez całe swe życie (...). Nikt nie może zaniechać starań o własny wzrost ludzki i religijny; nikt też nie może polegać wyłącznie na sobie i samodzielnie kierować własnym życiem. Na żadnym etapie życia nie można uznać, że osiągnęło się taką pewność i gorliwość, iż nie trzeba już się szczególnie troszczyć o zachowanie wierności; nigdy też człowiek nie osiąga takiego wieku, w którym może uznać, że zakończył się proces jego dojrzewania”[8]. Doktryna daje nam światło, by dobrze żyć, a życie chrześcijańskie sposobi serce do zagłębiania się w poznanie Boga. On ustawicznie domaga się odpowiedzi rozumu na te prawdy, które w swojej odwiecznej miłości nam objawił. Nie jest to wiedza teoretyczna: powinna ona przenikać całą naszą egzystencję, byśmy nawet w najdrobniejszych rzeczach mogli postępować zgodnie z wolą Pana. Powinniśmy żyć zgodnie z wyznawaną wiarą: ze świadomością swego dziecięctwa Bożego w każdej sytuacji, polecając się Aniołowi Stróżowi, który z woli Pana nas strzeże, korzystając zawsze z nadprzyrodzonej pomocy, którą świadczą nam wszyscy pozostali chrześcijanie. Przez takie życie z wiarą, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, przyczynimy się do tego, iż wielu innych ludzi pozna ducha Chrystusowego.

 

* Uczniowie i współpracownicy św. Pawła, byli biskupami odpowiednio Efezu i Krety. Są adresatami Listów Apostoła zwanych „pasterskimi”.

Tymoteusz urodził się w Listrze, w Azji Mniejszej, z matki Żydówki i ojca poganina i nawrócił się podczas pierwszej podróży św. Pawła do tego miasta. Rzuca się w oczy wierność, z jaką towarzyszył Apostołowi; zapewne był on jeszcze bardzo młody, kiedy św. Paweł prosił chrześcijan Koryntu, by traktowali go z szacunkiem, a nie miał też wielu lat, gdy został mianowany biskupem Efezu. Tradycja przekazała nam, iż poniósł śmierć męczeńską w tym mieście.

Tytus był jednym z najbardziej cenionych uczniów św. Pawła. Jako syn rodziców pogańskich został z pewnością nawrócony przez samego Apostoła. Brał udział wraz z nim i Barnabą w Soborze Jerozolimskim. W Listach św. Pawła jawi się jako mąż pełen męstwa w obliczu fałszywych nauczycieli i błędnych doktryn, które zaczynały się pojawiać. Zmarł mając prawie sto lat, około roku 105.

 


[1] Św. Jan Paweł II, adhort. apost. Catechesi tradendae, 61.
[2]
Św. Paweł VI, adhort. apost. Petrum et Paulum.
[3]
Jacek Salij OP, Pytania nieobojętne, Poznań 1998, s. 316.
[4]
Św. Paweł VI, adhort. apost. Evangelii nuntiandi, 78.
[5]
Por. R. Knox, El torrente oculto, Madrid 1956, s. 262.
[6]
Św. Jan Paweł II, Przemówienie, 24 III 1979.
[7]
Por. Kongregacja Nauki Wiary, Instrukcja o niektórch aspektach wykorzystywania środków społecznego przekazu w promowaniu nauki wiary, 30 III 1992, 14; Informacja w sprawie indeksu Post Litteras Apostolicas, 14 VI 1966.
[8]
Św. Jan Paweł II, adhort. apost. Vita consecrata, 69.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności