szukaj
Wyślij rozważanie na email
:
Rozważania na każdy dzień

sobota, 12 października 2019

Dwudziesty Siódmy Tydzień Zwykły – Sobota
36. MODLITWY DO MATKI JEZUSA

1. Najświętsza Panna zawsze prowadzi nas do swego Syna.
2. Różaniec św. jest umiłowaną modlitwą Maryi.
3. Owoce nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny.

36.1 Pewnego dnia Jezus przemawiał do tłumów, jak to już nieraz bywało. Nagle jakaś kobieta głośno zawołała do Niego: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. Jezus w tej chwili przypomniał sobie o swojej Matce i bardzo Mu się spodobała pochwała nieznanej kobiety.
     więcej..

niedziela, 13 października 2019

Dwudziesta Ósma Niedziela Zwykła
Rok C

39. WDZIĘCZNOŚĆ

           1. Uzdrowienie dziesięciu trędowatych.
           2. Pan czeka na naszą wdzięczność, gdyż codziennie otrzymujemy od Niego niezliczone dary.
           3. Dziękować wraz ze wszystkimi ludźmi.

39.1 Pierwsze czytanie z dzisiejszej Mszy św. przypomina nam uzdrowienie z trądu Syryjczyka Naamana przez proroka Elizeusza. Pan posłużył się tym cudem, by przyciągnąć go do wiary. Wiara jest darem o wiele większym aniżeli zdrowie ciała.
     więcej..

poniedziałek, 14 października 2019

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Poniedziałek
40. CODZIENNY CHLEB

1. O co prosimy słowami „chleba naszego powszedniego”.
2. Chleb życia.
3. Spożywać chleb z nieba z wiarą. Komunia św.

40.1 ...Stara legenda wschodnia opowiada, jak pewien król pozostawił swemu synowi żywność na beztroskie życie przez dwanaście miesięcy. Syn miał zobaczyć twarz swego ojca, monarchy, raz w roku. Król jednak zmienił zdanie i postanowił codziennie wydzielać księciu prowiant...

     więcej..

wtorek, 15 października 2019

34. ŚW. TERESY OD JEZUSA
DOKTORA KOŚCIOŁA

WSPOMNIENIE

1. Potrzeba modlitwy. Jej znaczenie w życiu chrześcijańskim.
2. Obcowanie z Najświętszym Człowieczeństwem Jezusa.
3. Trudności w modlitwie.

34.1 ... W ciągu swego życia niejednokrotnie słyszała pytanie Pana: „Czego się lękasz?” I ta kobieta – w podeszłym już wieku, chora, zmęczona – odnajdywała siłę do zrealizowania swoich przedsięwzięć i przezwyciężała wszystkie przeszkody.

     więcej..

środa, 16 października 2019

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Środa
42. POKUSA I ZŁO

1. Jezus Chrystus dopuścił do siebie kuszenie; również my będziemy przeżywać pokusy i próby.
2. Czym jest pokusa. Dobra, które może przynieść.
3. Środki do przezwyciężenia pokus.

42.1 ...Po prośbie, aby Bóg odpuścił nam grzechy, zaraz zwracamy się do Boga, by nam dał łaski niezbędne, żeby Go ponownie nie obrażać, i by nie dopuścił, żebyśmy ulegli pod ciężarem prób, gdyż „w świecie samo życie jest próbą (...).

     więcej..

czwartek, 17 października 2019

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Czwartek
43. WYBRANI PRZED WIEKAMI

1. Nasze powołanie jest niepowtarzalnym darem.
2. Powołanie oświeca drogę naszego życia i przynosi potrzebne łaski.
3. Wytrwać na drodze powołania.

43.1 Św. Paweł, który w więzieniu cierpi z powodu opuszczenia i samotności, kieruje list do pierwszych chrześcijan w Efezie. Rozpoczyna go od radosnego hymnu dziękczynienia za wszystkie łaski otrzymane od Pana, zwłaszcza za dar powołania.
     więcej..

64. ŚW. JOSEMARII ESCRIVY*

           1. Powszechne powołanie do świętości.
           2. Synostwo Boże. Omnia in bonum!
           3. Apostolstwo. Nieprzemijalność naszego życia

64.1 Dam wam pasterzy według mego serca, by paśli was rozsądnie i roztropnie – słyszymy w antyfonie na wejście. Pan zechciał dać swojemu Kościołowi dobrego pasterza, według swego serca, żeby nauczał, iż wszyscy ludzie są powołani do świętości, do coraz większej przyjaźni z Jezusem Chrystusem. Ta zażyłość z Bogiem wyraża się w gorącym pragnieniu doprowadzenia wielu ludzi do Chrystusa, by Go kochali i służyli Mu w samym sercu społeczeństwa. Od nas wszystkich Pan domaga się, byśmy nasze zajęcia - pracę, rodzinę, przyjaźń, sport, cierpienie i chorobę, sukcesy i niepowodzenia - zamienili w środek i drogę, która prowadzi do Boga. Od nas wszystkich wymaga, byśmy ukazywali drogę do świętości innym przez swój przykład i słowo. Taki było podstawowe przesłanie tego Świętego.

Osoby, które znały św. Josemaríę, często mogły uslyszeć od niego owo przykazanie Pana: Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski (Mt 5, 48). Mówił z głębokim przekonaniem, iż Bóg chce, byśmy byli świętymi nie pomimo pracy w świecie i trudności, ale dzięki nim. Powtarzał nam, że Pan ma wielkie plany wobec każdego z nas w zależności od jego osobistej sytuacji. Nauczyciel wzywa do świętości bez względu na wiek, zawód, rasę czy sytuację społeczną. Wszyscy możemy i powinniśmy być naśladowcami Chrystusa, podążając za własnym powołaniem do świętości. Wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem (Ef 1, 4).

Doktryna o powszechnym powołaniu do świętości i uświęcenia pracy zawodowej była z natchnienia Bożego jednym z centralnych punktów nauczania św. Josemaríi. Często przypominał, że chrześcijanin na mocy Chrztu jest powołany do pełni życia chrześcijańskiego.

Tę ewangeliczną doktrynę całemu Kościołowi ogłosił Sobór Watykański II. „Wszyscy wierni chrześcijanie jakiejkolwiek sytuacji życiowej oraz stanu powołani są przez Pana, każdy na właściwej sobie drodze, do świętości doskonałej, jak i sam Ojciec doskonały jest”[1]. Wszyscy i każdy z wiernych. My i nasze otoczenie.

Wszystkich chrześcijan, którzy żyją pośród świata pochłonięci swoją pracą zawodową, Pan wzywa, żeby spotkali się z Nim właśnie tam, wykonując swoje ziemskie zadania w sposób po ludzku doskonały i z nadprzyrodzonym poczuciem, ofiarując je Bogu i okazując miłość ludziom, z którymi się stykają, w duchu służby, w ten sposób przyczyniając się do uświęcenia świata.

Dzisiaj, podczas naszej modlitwy, przed obliczem Pana możemy się zastanowić, czy często okazujemy Mu wdzięczność za wezwanie nas do naśladowania Go? Czy odpowiadamy na otrzymane łaski, prowadząc zdecydowaną i radosną walkę ascetyczną o zdobycie cnót? Czy jesteśmy czujni, odrzucając wszelkie wygodnictwo, które osłabia pragnienie świętości i pozostawia duszę w stanie przeciętności i letniości duchowej? Nie wystarczy chcieć być dobrym; Pan wzywa nas, abyśmy zdecydowanie walczyli, by stać się świętymi. Dzisiejszy dzień jest dobrą okazją, by ponownie wejść na drogę prowadzącą do Pana.

64.2 Wiemy też, że [Bóg] z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra (Rz 8, 28)czytamy w jednym z czytań z dzisiejszej Mszy Św.

Poczucie synostwa Bożego pomaga nam zrozumieć, że wszystkie wydarzenia naszego życia są zrządzone lub dopuszczone przez najświętszą wolę Boga dla naszego dobra, dla naszej świętości. Bóg, który jest naszym Ojcem, udziela nam tego, co dla nas najodpowiedniejsze i oczekuje, że ędziemy potrafili dostrzec Jego ojcowską miłość w sytuacjach korzystnych i niekorzystnych. Ów duch zaufania Bogu, duch synostwa Bożego stanowił podstawę nauczania św. Josemaríi, tego „świętego normalności”, jak nazywał go papież Jan Paweł II.

Ten, kto kocha Boga swoimi uczynkami, wie, że niezależnie od tego, co się stanie, wszystko wyjdzie mu na dobre, jeżeli będzie szukał tylko chwały Bożej. I właśnie dlatego, że kocha, stosuje odpowiednie środki, żeby wynik okazał się dobry. A potem zawierza Bogu i odpoczywa w Jego miłosnej Opatrzności. Zaś w obliczu wydarzeń, w których nic więcej już nie będziemy mogli uczynić, mówmy w głębi swego serca: Omnia in bonum, wszystko ku dobremu. Św. Josemaría bardzo często powtarzał ten akt strzelisty. W ten sposób wyrażał swoje zaufanie do Boga Ojca, które było podstawą jego życia i jego nauczania.

„A więc znowu zapomniałeś, że Bóg jest twoim Ojcem: wszechmocnym, wszechwiedzącym, miłosiernym Ojcem? On nie może zesłać ci nic złego. To, co cię martwi, w rzeczywistości jest dla twojego dobra, chociaż twoje cielesne oczy teraz tego nie widzą. Omnia in bonum! Wszystko ku dobremu! Panie, jeszcze raz i zawsze niech się dzieje Twoja wszystko wiedząca Wola!”[2]

Omnia in bonum! Wszystko ku dobremu! Wszystko możemy zmienić w rzeczy miłe Bogu i pożyteczne dla duszy. To wyrażenie, zaczerpnięte u św. Pawła, może nam posłużyć za akt strzelisty do częstego odmawiania, za krótką modlitwę, która w trudnych chwilach przyniesie nam pokój.

64.3 Dzisiejsza Ewangelia (Łk 5, 1-11) ukazuje nam Jezusa nad brzegiem Jeziora Genezaret wraz z wielką rzeszą ludzi, którzy pragnęli słuchać Słowa Bożego. Piotr i towarzysze jego pracy po całonocnym nieudanym połowie płukali sieci. A Jezus, który chce głęboko poruszyć duszę Szymona, wszedł do jego łodzi i poprosił go, by odbił nieco od brzegu.

Kiedy Jezus skończył przemawiać, powiedział do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów. Może już zakończyli czyszczenie sieci z wodorostów i błota. Wszystko może służyć za wymówkę: zmęczenie, oczyszczone i przygotowane na następną noc sieci, nieodpowiednia na połów pora. Ale spojrzenie Jezusa, władcze, a zarazem łagodne polecenie, niezwykły wpływ, jaki Jezus wywiera na szlachetnych duszach, kazały Piotrowi na nowo wsiąść do łodzi. Jedyną przyczyną ponownego wypłynięcia jest Jezus: Mistrzu – powiada Piotr – całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. In verbo autem tuo..., na Twoje słowo. Ta wielka przyczyna działania świętych kierowała św. Josemaríą w każdej chwili jego życia. In verbo autem tuo... Na Twoje słowo, ponieważ Ty tak chcesz, ponieważ taka jest Twoja wola.

Jeżeli czasem na widok braku owoców w życiu wewnętrznym, apostolstwie albo w rodzinie, opanowuje nas szczególne zmęczenie, kiedy mamy tyle ludzkich powodów, żeby porzucić swoje zadanie, powinniśmy posłuchać głosu Jezusa, który nam mówi: Duc in altum - wypłyń na głębię, odpłyń od brzegu, zacznij od nowa - w Moje Imię.

Ileż to razy św. Josemaría powtarzał, że w życiu wewnętrznym, w apostolstwie powinniśmy ciągle rozpoczynać od nowa! Sekret ostatecznego zwycięstwa polega na umiejętności „rozpoczynania od nowa”, na spróbowaniu jeszcze raz przy pomocy łaski, zwracając się z większą ufnością o wstawiennictwo do Najświętszej Maryi Panny, która jest gwarancją, iż wszystko się powiedzie.

Piotr wypłynął na głębię jeziora z Jezusem w swojej łodzi i nagle zdał sobie sprawę z tego, iż sieci napełniają się rybami; takim mnóstwem ryb, że zdawało się, iż się porwą. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Bóg zawsze wynagradza pragnienie pełnienia Jego woli niezliczonymi owocami.

Tak stało się z Opus Dei, które św. Josemaría założył z Bożego natchnienia[3] 2 października 1928 roku. Jego wiara wówczas, podobnie jak wiele razy później, sprawiła, że Pan usunął pojawiające się trudności. Także nasza wiara i pragnienie pełnienia woli Bożej, z pomocą łaski i za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, pomogą nam przezwyciężyć trudności, które możemy napotkać w naszym życiu, w apostolstwie, w środowisku. My również będziemy mogli powiedzieć: Omnia possum in eo qui me confortat. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia! (Flp 4, 13). „Jednak by wypełnić tak odpowiedzialną misję, potrzebny jest nieustanny rozwój duchowy, wspomagany modlitwą. Św. Josemaría był mistrzem modlitwy, którą uważał za niezwykłą «broń», zdolną odkupić świat (…). W tym właśnie kryje się tajemnica świętości i prawdziwego sukcesu świętych”[4].

Po owym cudzie Jezus powiedział do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. Piotr i towarzysze połowu wciągnąwszy łodzie na brzeg, zostawili wszystko i poszli za Nim. Jezus zaczął od skierowania do Piotra prośby o łódź, a zabrał całe jego życie. Coś podobnego stało się z nami. Apostoł pozostawił po sobie niezniszczalny ślad w tylu duszach, które powierzył mu sam Chrystus. Rozpoczął spełniając małą prośbę, a Pan odsłonił przed nim, biednym rybakiem z Galilei, swoje wielkie odwieczne plany. Nigdy by nie podejrzewał, że życie jego ma tak wielkie znaczenie i wartość. Od wiary tych, którzy poszli za Jezusem, a zwłaszcza od wiary Piotra, który był opoką, nienaruszalnym fundamentem Kościoła, zapaliła się wiara wielu tysięcy innych ludzi.

Wierna odpowiedź św. Josemaríi w ciągu niewielu lat przyniosła niespodziewane owoce: dzięki jego modlitwie, umartwieniu i duchowemu wpływowi tysiące osób z każdej warstwy społecznej postanowiło poświęcić swe życie w zwyczajnych okolicznościach, by kroczyć za Panem. Opus Dei jest jak rzeka pokoju dla tylu dusz żyjących w świecie, w samym wnętrzu społeczeństwa. „Opus Dei kładzie nacisk na to, ażeby się nie lękać wejścia w życie. Człowiek wierny, który umie pracować z modlitwą, nie lęka się wejścia w życie publiczne. Przeciwnie, właśnie tak chce dawać świadectwo odważnego pójścia za Chrystusem. Uczeń Chrystusa nie może ustępować, lękać się, wycofywać, ale zawsze z kulturą, która cechuje chrześcijanina, z miłością, która musi być motorem jego działania, z wiarą, że służba Chrystusowi w swoich bliźnich działa jak sól, dając smak światu. Oto najmilsi, przesłanie, które Josemaría Escrivá daje dzisiaj światu i daje nam”[5].

My też nie możemy sobie wyobrazić skutków naszego wiernego kroczenia za Chrystusem. Wymaga On od nas coraz lepszej odpowiedzi na to, co na różne sposoby nam okazuje. Jeżeli będziemy wierni, pewnego dnia Pan ukaże nam wielkość naszego naśladowania Go w czynach: „Dla swego otoczenia jesteś – duszo apostolska – jak kamień, który wpadł do jeziora. – Od twego przykładu, od twoich słów rozchodzą się po wodzie kręgi... jeden i drugi, i trzeci... coraz więcj kręgów, coraz szerzej. Czy zrozumiałeś teraz wielkość twojej misji?”[6]. Nie stawiajmy Panu granic, tak jak nie stawiał ich św. Piotr, ani święci, ani św. Josemaría, którego wspomnienie dziś obchodzimy.

Nasza Matka, Najświętsza Maryja Panna, Stella maris, Gwiazda Morza, nauczy nas wielkoduszności wobec Pana, kiedy będzie nas prosił o użyczenie Mu łodzi i kiedy zechce, byśmy oddali Mu całe nasze życie. Nie powinniśmy stawiać żadnych warunków, aby pójść za Nim.

 

* Urodził się w Barbastro (Hiszpania) 9 stycznia 1902 roku i zmarł w Rzymie 26 czerwca 1975 roku. Wyświęcony na kapłana 28 marca 1925 roku, rozpoczął swoją pracę w parafiach wiejskich, a następnie prowadził ją w ubogich dzielnicach i w szpitalach Madrytu, wśród studentów i osób z wszystkich klas społecznych. 2 października 1928 roku założył Opus Dei, drogę do świętości dla zwyczajnych chrześcijan, którzy żyją w świecie. Od samego początku cieszył się aprobatą władzy diecezjalnej, a od 1943 roku także aprobatą Stolicy Świętej. Od roku 1928 życie św. Josemaríi związane jest z historią i rozwojem Opus Dei. Droga prawna tej instytucji osiągnęła koniec upragniony przez Założyciela dopiero po jego śmierci, 28 listopada 1982 roku, kiedy to Jego Świątobliwość Bł. Jan Paweł II erygował ją jako Prałaturę Personalną. Jest autorem takich pism duchowych, jak m. in.: Droga, Bruzda, Kuźnia, To Chrystus przechodzi, Przyjaciele Boga, Różaniec święty, Droga Krzyżowa. Zostały one przetłumaczone na wiele języków i są często cytowane w tomach niniejszych Rozmów z Bogiem. Został beatyfikowany przez Jana Pawła II 17 maja 1992 roku i kanonizowany 6 października 2002 roku w Rzymie w obecności licznych rzesz pielgrzymów przybyłych na plac św. Piotra. Ciało św. Josemaríi Escrivy spoczywa w kościele prałackim Matki Bożej Pokoju, głównej siedzibie Prałatury Opus Dei w Rzymie.



[1] Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 41.
[2]
Św. Josemaría Escrivá, Droga Krzyżowa, IX, 4.
[3]
Por. Św. Jan Paweł II, konst. apost. Ut sit, Wstęp.

[4]
Św. Jan Paweł II, Homilia podczas Mszy Św. kanonizacyjnej św. Josemaríi, Rzym, 6 X 2002.

[5]
Kard. J. Glemp, Homilia podczas Mszy św. ku czci bł. Josemaríi Escrivy, Warszawa, 25 VI 93.

[6]
Św. Josemaría Escrivá, Droga, 831.
Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności