@font-face { font-family: "Cambria Math"; }@font-face { font-family: "Dutch801RmPL"; }p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal { margin: 0cm 0cm 0.0001pt; font-size: 12pt; font-family: "Dutch801RmPL", "serif"; }p.MsoFootnoteText, li.MsoFootnoteText, div.MsoFootnoteText { margin: 0cm 0cm 0.0001pt 31.15pt; text-align: justify; text-indent: 8.5pt; line-height: 13pt; font-size: 7pt; font-family: "Dutch801RmPL", "serif"; color: black; }p.MsoFooter, li.MsoFooter, div.MsoFooter { margin: 0cm 0cm 0.0001pt; font-size: 12pt; font-family: "Dutch801RmPL", "serif"; }p.Styl1, li.Styl1, div.Styl1 { margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: center; line-height: 13pt; font-size: 12pt; font-family: "Dutch801RmPL", "serif"; color: black; font-style: italic; }p.Styl2, li.Styl2, div.Styl2 { margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: center; line-height: 13pt; font-size: 13pt; font-family: "Dutch801RmPL", "serif"; color: black; text-transform: uppercase; }p.Styl3, li.Styl3, div.Styl3 { margin: 0cm 0cm 0.0001pt 5.65pt; text-indent: -8.5pt; line-height: 13pt; font-size: 8.5pt; font-family: "Dutch801RmPL", "serif"; color: black; font-style: italic; }p.Styl5, li.Styl5, div.Styl5 { margin: 0cm 0cm 0.0001pt 31.15pt; text-align: justify; text-indent: 8.5pt; line-height: 13.5pt; font-size: 9.5pt; font-family: "Dutch801RmPL", "serif"; color: black; }p.Styl7, li.Styl7, div.Styl7 { margin: 0cm 0cm 0.0001pt 31.15pt; text-align: justify; text-indent: 8.5pt; line-height: 13.5pt; font-size: 9.5pt; font-family: "Dutch801RmPL", "serif"; color: black; }span.TekstprzypisudolnegoZnak { font-family: "Dutch801RmPL", "serif"; color: black; }span.CHTStyl1 { }span.StopkaZnak { font-family: "Dutch801RmPL", "serif"; }.MsoChpDefault { font-size: 10pt; }div.WordSection1 { }

Pierwszy Tydzień Adwentu – Sobota
7. DOBRY PASTERZ ZAPOWIEDZIANY PRZEZ PROROKÓW

1. Jezus Chrystus jest Dobrym Pasterzem. Zna każdego z nas po imieniu.
2. Pan pozostawił w swoim Kościele dobrych pasterzy.

3. Dobrego Pasterza odnajdujemy w kierownictwie duchowym.

7.1 Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: „To jest droga, idźcie nią!” (Iz 30, 21). Jedną z największych łask, jakich Pan może nam użyczyć w tym życiu, jest łaska jasnego widzenia drogi, która nas do Niego prowadzi. Jest to także łaska posiadania takiej osoby, która może pomóc nam pozbyć się naszych błędów i powrócić na właściwą drogę.

W wielu momentach swej historii lud Boży znajdował się na bezdrożach, w ogromnym zamieszaniu i przygnębieniu z powodu braku prawdziwych przewodników. Takim właśnie Pan zastał swój lud: jak owce nie mające pasterza, o czym mówi nam dzisiejsza Ewangelia (Mt 9, 35 - 10, 1.5a.6-8). A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, „jak owce nie mające pasterza”. Przewodnicy tego ludu zachowywali się raczej jak wilki, niż jak prawdziwi pasterze.

Podczas długiego oczekiwania Prorocy Starego Testamentu z wielowiekowym wyprzedzeniem zapowiadali nadejście Dobrego Pasterza – Mesjasza, który będzie prowadził i z miłością troszczył się o stado. Ustanowię nad nimi jednego pasterza (Ez 34, 23), który będzie pasł owce i szukał owcy zagubionej i zabłąkanej. Opatrzy ją i uleczy. Przy Nim owce będą się czuły bezpiecznie. W Jego imieniu będą działać inni dobrzy pasterze, których zadaniem będzie prowadzenie owiec i opieka nad nimi: Ustanowię zaś nad nimi pasterzy, by je paśli; i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć (Jr 23, 4).

Ja jestem dobrym pasterzem (J 10, 11)mówi Jezus. Przybył On na świat, żeby zgromadzić stado Boże: Błądziliście bowiem jak owce – powiada św. Piotr – ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych (1 P 2, 25). Dobry Pasterz przybywa, żeby zebrać swoje zagubione stado, aby je prowadzić, by go bronić, by je żywić, sądzić i doprowadzić do pastwisk wiecznie zielonych, do źródeł wód życia (por. Ap 7, 17; 1 P 5, 4; Ps 23(22), 1-2).

Jezus jest Dobrym Pasterzem zapowiedzianym przez Proroków. W Nim spełniają się co do joty wszystkie proroctwa. On zna i przywołuje każdą z owcę po imieniu (J 10, 3). Jezus zna nas osobiście, woła nas, szuka, troszczy się o nas! Nie czujemy się zagubieni wśród ogromnej i bezimiennej ludzkości. Dla Niego każdy z nas jest kimś jedynym. Z całkowitym przekonaniem możemy powiedzieć za św. Pawłem: umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie (Ga 2, 20). On rozpoznaje głos każdego człowieka pośród wielu innych. Żaden chrześcijanin nie ma prawa powiedzieć, że jest sam. Jest z nim Jezus Chrystus! A jeśli się zagubi na drogach zła, Dobry Pasterz wychodzi na jego poszukiwanie. Jedynie zła wola owcy lub niechęć powrotu do owczarni mogą udaremnić czuwanie pasterza. Tylko to.

7.2 Oprócz imienia Dobrego Pasterza Chrystus używa w odniesieniu do siebie określenia brama (J 10, 7), poprzez którą wchodzi się do owczarni, tj. do Kościoła. To Kościół „jest owczarnią, której bramą jedyną i konieczną jest Chrystus. Jest również trzodą, której sam Bóg zapowiedział, że będzie jej pasterzem i której owce, choć kierują nimi pasterze - ludzie, nieustannie przecież prowadzi i żywi sam Chrystus, Dobry Pasterz i Książę pasterzy, który życie swoje oddał za owce”[1].

Jezus zdecydował, że w Jego Kościele będą dobrzy pasterze, którzy w Jego imieniu będą strzec i prowadzić Jego owce. Ponad wszystkimi, jako swojego namiestnika na ziemi ustanowił Piotra i jego następców. Obok papieża, i w jedności z nim, ustanowił biskupów jako następców Apostołów. Winni jesteśmy im szczególną cześć, miłość i posłuszeństwo.

„Jedynie Szymona uczynił Pan Opoką swojego Kościoła, nadając mu imię Piotr. Powierzył mu klucze Kościoła; ustanowił go pasterzem całej trzody. «Dar związywania i rozwiązywania, dany Piotrowi, został udzielony także Kolegium Apostołów pozostającemu w łączności z głową swoją»”[2].

Kapłani są dobrymi pasterzami, zwłaszcza udzielając sakramentu pokuty, kiedy to za ich pośrednictwem Pan leczy nas z wszelkich ran i chorób. „Pamiętajcie, że wasza służba kapłańska – napisał Św. Jan Paweł II u początku swej posługi – jest szczególnie ‘przyporządkowana’ jednej wielkiej trosce Dobrego Pasterza, która jest troską o zbawienie każdego człowieka (...), aby owce miały życie i miały je w obfitości, aby nikt nie zginął, ale miał żywot wieczny[3].

Również każdy chrześcijanin powinien być dobrym pasterzem dla swych braci, zwłaszcza poprzez braterskie upominanie, przykład i modlitwę. Pamiętajmy o tym, że w jakiś sposób również i my jesteśmy dobrymi pasterzami osób, które Bóg postawił u naszego boku. Mamy obowiązek pomagać im przykładem i modlitwą, żeby kroczyli drogą świętości i wytrwali w odpowiadaniu na dary i wezwania Dobrego Pasterza, który nas prowadzi do pastwisk życia wiecznego.

Urząd Dobrego Pasterza jest urzędem nadzwyczaj delikatnym, wymaga wielkiej miłości i wielkiej cierpliwości, odwagi, kompetencji i łagodności. Wymaga również gotowości ducha i wielkiego poczucia odpowiedzialności. Zaniedbanie tej misji spowodowałoby ogromne szkody wśród ludu Bożego: „zły pasterz prowadzi do śmierci nawet mocne owce”[4].

„Tradycja chrześcijańska utrwaliła biblijny obraz pasterza w trzech postaciach: jako tego, który niesie na ramionach zagubioną owcę; jako tego, który prowadzi swoje stada na zielone pastwiska; i jako tego, który laską pasterską zagarnia swoje owce i broni je od niebezpieczeństw”[5]. Wszyscy powinniśmy się usilnie modlić, żeby w Kościele nigdy nie zabrakło dobrych pasterzy. Szczególnie powinniśmy się modlić za tych, których Bóg ustanowił pasterzami dla naszych dusz.

7.3 „Pasterza musi ożywiać święty niepokój Chrystusa: dla niego nie jest obojętnym, że tak wiele osób żyje na pustyni. Pustynia posiada wiele form porzucenia, samotności i zniszczonej miłości. Istnieje pustynia, wypalenia duszy, gdzie zanika świadomość godności i drogi człowieka”[6]. Każdy z nas potrzebuje dobrego pasterza, który prowadziłby jego duszę. Nikt bowiem nie może prowadzić sam siebie bez specjalnej pomocy Bożej. Brak obiektywizmu, tkliwość, z jaką patrzymy na samych siebie i lenistwo zaciemniają naszą drogę ku Panu. Wówczas przychodzi zmęczenie duchowe, oschłość i zniechęcenie.

„Rozumiemy doskonale, że aby wspiąć się na górę, trzeba mieć przewodnika; jest on tym bardziej konieczny do wznoszenia się duchowego na szczyt doskonałości, że trzeba unikać sideł tego, który chce nam w tym przeszkodzić”[7].

Kierownictwo duchowe jest dla nas konieczne, abyśmy pod koniec naszego życia nie musieli powiedzieć tego samego, co naród wybrany, który błądził po pustyni: Przez długi czas okrążaliśmy góry Seir (Pwt 2, 1). Żyliśmy bez ładu nie wiedząc, dokąd idziemy, tak, iż praca i nauka nie zbliżały nas do Boga, a przyjaciele, rodzina, zdrowie i choroby, sukcesy i porażki nie pomagały nam postawić następnego kroku w tym, co rzeczywiście ważne: na drodze do świętości, do zbawienia. Obyśmy, stając na sądzie Bożym, nie musieli przyznać, że żyliśmy lekkomyślnie marnując czas w podążaniu za nieustannie zmieniającymi się zachciankami, nie mając wytyczonego żadnego nadprzyrodzonego celu, do którego moglibyśmy zmierzać. Potrzebujemy jasnej drogi i przewodnika, który po tej drodze nas poprowadzi.

Pan Jezus powiedział do św. Faustyny: „Bądź posłuszna we wszystkim kierownikowi swemu, jego słowo jest moją wolą, utwierdź się w głębi duszy, iż ja mówię przez usta jego i życzę sobie, abyś z tą samą prostotą i szczerością odsłaniała mu stan swej duszy, jak czynisz przede mną”[8].

Wszyscy potrzebujemy słów zachęty, gdy na drodze do Boga pojawia się zniechęcenie z powodu upadków. Wówczas cenny będzie przyjazny głos, który nam powie: naprzód, nie zatrzymuj się, ponieważ posiadasz łaskę Bożą, by pokonać każdą trudność! Duch Święty mówi, bowiem: samotnemu biada, gdy upadnie, a nie ma drugiego, który by go podniósł (Koh 4, 10). Dzięki tej pomocy odradzamy się od wewnątrz i odzyskujemy siły, których, zdawało się, że już nie mamy, i znowu podążamy dobrą drogą.

„Trzeba koniecznie odkryć na nowo wielką tradycję osobistego kierownictwa duchowego, które zawsze przynosiło liczne i cenne owoce w życiu Kościoła”[9]. Szczególną łaską Bożą jest to, że możemy liczyć na przyjazną osobę, która skutecznie pomoże nam w rzeczy tak ważnej; osoba, przed którą możemy w zaufaniu otworzyć duszę. Jak wielką radością jest możliwość podzielenia się najbardziej intymnymi uczuciami z kimś, kto nas rozumie, szanuje, poszerza nasze horyzonty, pociesza nas, modli się za nas i posiada specjalną łaskę od Pana, żeby nam pomóc! Ale ważne jest, aby uciekać się do kogoś, kto rzeczywiście jest dobrym pasterzem, kogo sam Bóg zesłał nam do pomocy.

U św. Łukasza czytamy o synu marnotrawnym, który odczuwa potrzebę pozbycia się ciężaru przytłaczającego jego duszę (por. Łk 15, 11-24). Również Judasz czuje ciężar swojej zdrady. Ale syn marnotrawny zwraca się ku Temu, ku któremu należało się zwrócić i odzyskuje nieoczekiwany pokój; zaczyna na nowo swoje życie. Judasz także powinien zwrócić się do Jezusa, który mimo jego grzechu przyjąłby go i pocieszył. Udał się jednak tam, dokąd nie powinien był iść: do tych, którzy nie byli zdolni go zrozumieć, a nade wszystko dać tego, czego potrzebował. Judasz usłyszał: Co nas to obchodzi? To twoja sprawa (Mt 27, 4).

W kierownictwie duchowym znajdujemy Dobrego Pasterza, który daje nam niezbędną pomoc, żebyśmy się nie zagubili, abyśmy odnaleźli drogę, kiedy zabłądzimy w naszym podążaniu ku Chrystusowi.

Nasza Matka, Najświętsza Maryja Panna, zawsze ukazuje nam pewną drogę do Chrystusa.



[1] Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 6.

[2] Katechizm Kościoła Katolickiego, 881.

[3] Św. Jan Paweł II, List do kapłanów na Wielki Czwartek, 8 IV 1979, 7.

[4] Św. Augustyn, Kazanie 46, O pasterzach.

[5] Św. Jan Paweł II, „Wstańcie, chodźmy!”, Kraków 2004, s. 55.

[6] Benedykt XVI, Msza św. inauguracyjna pontyfikatu, 4.

[7] R. Garrigou-Lagrange OP, Trzy okresy życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie, Niepokalanów 1998, s. 230.

[8] Św. Faustyna Kowalska, Dzienniczek, 979.

[9] Św. Jan Paweł II, adhort. apost. Pastores dabo vobis, 40.