szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

wtorek, 14 sierpnia 2018

12. ŚW. MAKSYMILIANA MARII KOLBEGO
WSPOMNIENIE

         1. Oddać się całkowicie Niepokalanej.
             2. Zdobyć świat dla Niepokalanej.
             3. Pamiętajcie o miłości.

12.1 Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci. Św. Jan, bezpośredni świadek miłości Chrystusa, dziś powtarza tobie i mnie te słowa. ... Naśladując Mistrza w naszym codziennym życiu i my powinniśmy miłować bez granic.
     więcej..

środa, 15 sierpnia 2018

15. WNIEBOWZIĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
UROCZYSTOŚĆ

1. Maryja wzięta z ciałem i duszą do nieba. Rozważanie czwartej tajemnicy chwalebnej Różańca.
2. Z nieba Najświętsza Maryja Panna opiekuje się i wstawia za swoimi dziećmi.
3. Wniebowzięcie Najświetszej Maryi Panny niesie nadzieję naszego chwalebnego zmartwychwstania.

15.1 Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie, a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje, a potomstwo jej. W ten sposób Najświętsza Maryja Panna pojawia się wraz z Chrystusem w walce i w zwycięstwie nad szatanem. Taki plan naszego zbawienia Opatrzność Boska przygotowała przed wiekami.
     więcej..

czwartek, 16 sierpnia 2018

Dziewiętnasty Tydzień Zwykły – Czwartek
61. DŁUG WOBEC BOGA

1. Niezliczone dobrodziejstwa Pana.
2. Msza święta najdoskonalszym dziękczynieniem, jakie można złożyć Bogu.
3. Wdzięczność wobec wszystkich. Wybaczanie każdej obrazy.

61.1 Podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami – czytamy w dzisiejszej Ewangelii. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów, olbrzymią sumę, niemożliwą do spłacenia.
     więcej..

piątek, 17 sierpnia 2018

Dziewiętnasty Tydzień Zwykły – Piątek
62. MAŁŻEŃSTWO I DZIEWICTWO

1. Małżeństwo drogą powołania. Godność, jedność, nierozerwalność.
2. Płodność dziewictwa i celibatu apostolskiego.
3. Święta czystość, obrończyni miłości ludzkiej i boskiej.

62.1 Dzisiejsza Ewangelia przestawia faryzeuszów, którzy przystąpili do Jezusa, aby zadać Mu podstępne pytanie: Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? ... Rozwód był powszechnie przyjmowany. Problem stawiany tutaj Jezusowi dotyczył kazuistyki związanej z motywami rozwodu.
     więcej..

sobota, 18 sierpnia 2018

Dziewiętnasty Tydzień Zwykły – Sobota
63. BŁOGOSŁAWIEŃSTWO DZIECI

1. Miłość Jezusa do dzieci i do tych, którzy stają się dziećmi Bożymi.
2. Życie w dziecięctwie i dziecięctwo Boże.
3. Dziecięctwo duchowe i pokora.

63.1 Jak często ukazuje Ewangelia, Jezus bardzo kochał chorych, tych, którzy najbardziej Go potrzebowali oraz dzieci. Te ostatnie ukochał w sposób szczególnie czuły, ponieważ poza tym, że zawsze potrzebują pomocy, posiadają zalety, których On wymaga, jako niezbędnych warunków uczestnictwa w Jego Królestwie.

     więcej..

niedziela, 19 sierpnia 2018

Dwudziesta Niedziela Zwykła
Rok B

65. ZADATEK ŻYCIA WIECZNEGO

1. Komunia święta przedsmakiem i gwarancją osiągnięcia nieba.
2. Komunia święta zadatkiem przyszłego uwielbienia ciała.
3. Poszukiwanie mocy w Komunii świętej.

65.1 Pierwsze czytanie z dzisiejszej liturgii Mszy świętej  mówi o zaproszeniu skierowanym od dawna przez Boga do ludzi: Chodźcie, nasyćcie się moim chlebem, pijcie wino. Ta uczta jest często używanym w Piśmie Świętym obrazem zapowiadającym nadejście Mesjasza, któremu towarzyszy pełnia dóbr...
     więcej..

Czwarty Tydzień Wielkiego Postu – Piątek
31. UPATRYWANIE CHRYSTUSA W CHORYCH

1. Jezus uzdrawiający chorych.
2. Uświęcanie choroby i jej akceptacja. Jak być dobrym pacjentem.

3. Sakrament namaszczenia chorych i jego owoce w duszy.

31.1 O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich (Łk 4, 40).

Chorych było tak wielu, że całe miasto zebrało się u drzwi (Mk 1, 33). Przynoszono chorych z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło (Mk 1, 32). Dlaczego nie wcześniej? Zapewne dlatego, że był szabat. Po zachodzie słońca rozpoczynał się nowy dzień, w którym przestawał obowiązywać nakaz sobotniego odpoczynku, wiernie przestrzegany przez pobożnych Żydów.

Ewangelia świętego Łukasza przedstawia wzruszający gest Chrystusa: na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Jezus zwraca wielką uwagę na chorych, gdyż każda osoba, a zwłaszcza osoba cierpiąca, jest dla Niego bardzo ważna. Jezus zawsze życzliwie przyjmuje każdego człowieka, gdyż Jego serce jest pełne współczucia i miłosierdzia, zwłaszcza dla najbardziej potrzebujących.

Jezus jest obecny wśród nas tak samo jak wtedy, gdy głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości (Mt 9, 35), tak jak wtedy, gdy tłumy zdumiewały się, widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela (Mt 15, 31).

„W swej mesjańskiej działalności wśród Izraela Chrystus przybliżał się nieustannie do świata ludzkiego cierpienia. Przeszedł... dobrze czyniąc (Dz 10, 38) – a czyny te odnosiły się przede wszystkim do cierpiących i oczekujących pomocy. Uzdrawiał chorych, pocieszał strapionych, karmił głodnych, wyzwalał ludzi od głuchoty, ślepoty, trądu, opętania i różnych kalectw, trzykrotnie przywrócił umarłego do życia. Był wrażliwy na każde ludzkie cierpienie, zarówno cierpienie ciała, jak duszy. Równocześnie zaś nauczał, a w centrum swego nauczania postawił osiem błogosławieństw, które są skierowane do ludzi doznających różnorodnych cierpień w życiu doczesnym”[1].

My, którzy chcemy być wiernymi uczniami Chrystusa, powinniśmy uczyć się od Niego, jak traktować i kochać ludzi chorych. Pamiętajmy, żeby podchodzić do nich z wielkim szacunkiem, czułością i miłosierdziem, ciesząc się, gdy możemy wyświadczyć im jakąś przysługę: odwiedzając ich, towarzysząc im, ułatwiając im przyjęcie sakramentów. W nich w sposób szczególny obecny jest Chrystus. „- Dziecko. - Chory. - Czy nie odczuwasz chęci, aby pisać te słowa wielką literą? Albowiem dla duszy zakochanej, dzieci i chorzy są właśnie Nim samym”[2].

W naszym życiu zapewne zdarzą się chwile, gdy zachorujemy. Może to przytrafić się komuś z naszego otoczenia. Jest to skarb od Boga, o który winniśmy się troszczyć. Sam Pan staje przy nas, żebyśmy mogli bardziej Go kochać i potrafili z Nim się spotkać. Troszcząc się o chorych i cierpiących, pamiętajmy o słowach Pana: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25, 40).

31.2 Choroba znoszona z miłości do Boga jest środkiem uświęcenia i apostolstwa. Jest wspaniałym sposobem uczestnictwa w zbawczym Krzyżu Pana.

Cierpienie fizyczne, tak często towarzyszące życiu człowieka, może być środkiem, którym Bóg posługuje się do oczyszczenia nas z win i niedoskonałości, do umacniania w nas cnót, do tego, byśmy mogli się zjednoczyć z cierpieniami Chrystusa, który, będąc niewinny, wziął na siebie karę za nasze grzechy.

Zwłaszcza podczas choroby powinniśmy być blisko Chrystusa. „Powiedz mi, Przyjacielu – zapytał Umiłowany – czy będziesz miał cierpliwość, gdy podwoję twoje cierpienia? Tak – odpowiedział Przyjaciel – pod warunkiem, że zdwoisz moją miłość”[3]. Im boleśniejsza jest choroba, tym potrzebujemy większej miłości. Choroby stanowią szczególne okazje ofiarowane nam przez Pana, byśmy mogli wraz z Nim odkupić i oczyścić swoje dusze ze śladów pozostawionych przez grzechy. Podczas choroby musimy nauczyć się być dobrymi pacjentami. Przede wszystkim nauczyć się akceptować chorobę. „Bądź cierpliwa nie tylko w znoszeniu samego cierpienia jako takiego, lecz także wszystkich jego okoliczności (…) nie tylko chorobę, ale także jej rodzaj, miejsce, gdzie ona nas spotyka; w otoczeniu osób, wśród których Bóg chce, oraz ze wszystkimi niedogodnościami, które jej towarzyszą zgodnie z Jego wolą. Tak samo trzeba przyjmować również inne cierpienia”[4].

Powinniśmy prosić Pana o pomoc, żebyśmy mogli znosić chorobę z radością, bez narzekań, by słuchać zaleceń lekarza. „W chorobie możemy stać się dla otoczenia nader uciążliwi: ‘Nie dbają o mnie dostatecznie, nikt się o mnie nie troszczy, nie pielęgnują mnie należycie, nikt mnie nie rozumie...’. Diabeł stale czai się koło nas i atakuje z każdej strony. Kiedy jesteśmy chorzy, jego taktyka polega na rozniecaniu pewnego rodzaju psychozy, która ma nas oddalić od Boga, zatruć atmosferę w naszym otoczeniu i niszczyć ów skarb zasług zdobytych dla dobra dusz przez cierpienie znoszone z nadprzyrodzonym optymizmem – z miłością! Stąd też, jeżeli Bóg chce, by nas dosięgły utrapienia, przyjmijmy je jako znak, że uważa nas za dostatecznie dojrzałych, byśmy jeszcze ściślej zjednoczyli się z Jego odkupieńczym Krzyżem”[5].

Kto cierpi w zjednoczeniu z Panem, dopełnia swoim cierpieniem cierpienie Chrystusa. „Cierpienie Chrystusa stworzyło dobro odkupienia świata. To dobro samo w sobie jest niewyczerpane i nieskończone. Żaden człowiek niczego nie może dodać do dobra Odkupienia. Równocześnie jednak, w tajemnicy Kościoła jako swojego Ciała, Chrystus niejako otworzył własne odkupieńcze cierpienie na każde cierpienie człowieka”[6].

Cierpienie i choroba dzięki Chrystusowi nabierają pełnego sensu. Dopomóż wiernym, aby w cierpieniach byli uczestnikami Twojej męki i ukazywali w sobie dzieło zbawienia[7].

31.3. Wśród zadań powierzonych Apostołom wybija się obowiązek nauczania i leczenia chorych. Wtedy zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i [władzę] leczenia chorób. (…). Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie (Łk 9, 1.6). W misji powierzonej uczniom po Zmartwychwstaniu zawarta jest obietnica: Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie (Mk 16, 18).

Uczniowie pełnili tę misję, naśladując Nauczyciela. Dzieje Apostolskie i Listy Nowego Testamentu opisują jak pierwsi chrześcijanie troszczyli się o chorych. Troskę Pana o wszystkich, którzy cierpią na jakąś poważną chorobę, w sposób dobitny ukazuje sakrament Namaszczenia Chorych ustanowiony przez Jezusa Chrystusa i głoszony przez świętego Jakuba w jego Liście (Jk 5, 14-15). Obecność kapłana przy chorym jest znakiem obecności Chrystusa, dlatego, że jest on szczególnym sługą pokoju i pociechy Chrystusa. „Człowiek niebezpiecznie chory potrzebuje szczególnej łaski Bożej, aby pod wpływem lęku nie upadł na duchu i podlegając pokusom nie zachwiał się w wierze. Dlatego Chrystus w sakramencie namaszczenia dale swoim wiernym, dotkniętym chorobą, potężną moc i obronę”[8].

Choroba, która pojawiła się na świecie z powodu grzechu, została także pokonana przez Chrystusa, ponieważ może się zamienić w dobro większe, aniżeli zdrowie fizyczne. Dzięki namaszczeniu chorych uzyskuje się niezliczone dobra, które Pan przeznaczył na uświęcenie ciężkiej choroby. Pierwszym skutkiem tego sakramentu jest wzmożenie łaski uświęcającej w duszy. Dlatego przed jego otrzymaniem należy się wyspowiadać. Oczywiście, jeżeli ktoś nie jest w stanie łaski, a spowiedź jest niemożliwa, np. w przypadku utraty nieprzytomności, to święte namaszczenie wymazuje również grzech śmiertelny. Wystarczy by chory uczynił wcześniej nawet niedoskonały akt skruchy.

Poza wzmożeniem łaski sakrament ten oczyszcza duszę ze śladów grzechu, daje szczególną łaskę do pokonania pokus, które w tej sytuacji mogą się pojawić i przywraca zdrowie ciała, jeżeli ma to służyć zbawieniu. W ten sposób dusza przygotowuje się do nieba. Przyjęcie tego sakramentu często przywraca choremu wielki spokój i pogodną radość, kiedy pomyśli, że jest już blisko swego Ojca. Katechizm Kościoła Katolickiego streszcza w ten sposób skutki łaski tego sakramentu:

„  – zjednoczenie chorego z męką Chrystusa dla jego własnego dobra oraz dla dobra całego Kościoła;
    – umocnienie, pokój i odwaga, by przyjmować po chrześcijańsku cierpienia choroby lub starości;
    – przebaczenie grzechów, jeśli chory nie mógł go otrzymać przez sakrament pokuty;
    – powrót do zdrowia, jeśli to służy dobru duchowemu;
    – przygotowanie na przejście do życia wiecznego”[9].

Nasza Matka Kościół zaleca, aby osoby w podeszłym wieku i chorzy otrzymywali ten sakrament w odpowiedniej chwili, bez odwlekania z powodu fałszywego miłosierdzia i współczucia. Byłoby wielką szkodą, gdyby ktoś, kto może przyjąć namaszczenie, umarł bez niego z powodu ignorancji, zaniedbania lub źle rozumianego współczucia krewnych i przyjaciół. Przygotowanie chorych do tego sakramentu jest szczególnym wyrazem miłości, a nawet – sprawiedliwości.

Nasza Matka, Najświętsza Maryja Panna jest zawsze w pobliżu nas. Obecność Maryi i Jej macierzyńska pomoc w chwilach ciężkiej choroby nie jest czymś marginalnym. Nie zastąpi jednak sakramentu namaszczenia. Jest obecnością i pomocą, która przychodzi dzięki namaszczeniu.

Przeżywamy Wielki Post. W tym okresie liturgicznym otwórzmy nasze oczy na otaczające nas cierpienie. W cierpieniu, w chorobie naszej i cudzej Chrystus chce być obecny i poprzez swoją Mękę nadać im odkupieńczą moc.



[1] Św. Jan Paweł II, list apost. Salvifici doloris, 16.
[2]
Św. Josemaría Escrivá, Droga, 419.
[3]
Bł. Raimundus Lullus, Księga Przyjaciela i Umiłowanego: brewiarz mistyczny, 8.
[4]
Św. Franciszek Salezy, Filotea czyli wprowadzenie do życia pobożnego, III, 3.
[5]
Św. Josemaría Escrivá, Przyjaciele Boga, 124.
[6]
Św. Jan Paweł II, dz. cyt., 24.
[7]
Liturgia Godzin, Nieszpory, Prośby, Piątek Czwartego Tygodnia Wielkiego Postu.
[8]
Rytuał Rzymski, Sakrament chorych. Wprowadzenie teologiczne i pastoralne, 5.
[9]
Katechizm Kościoła Katolickiego, 1532.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności