szukaj
Wyślij rozważanie na email
:
Rozważania na każdy dzień

środa, 11 marca 2026

Trzeci Tydzień Wielkiego Postu – Środa
22. CNOTY, A POSTĘP DUCHOWY

1. Stopniowe wzrastanie w cnotach do świętości.
2. Cnoty ludzkie i cnoty nadprzyrodzone. Ich praktykowanie w życiu codziennym.
3. Działanie łaski Bożej w życiu człowieka pomocą w jego staraniach.

22.1 ... Jezus za pomocą różnych obrazów poucza nas, że droga, która prowadzi do świętości, polega na pełnym rozwoju życia duchowego... To wzrastanie, nie pozbawione trudności i czasami jakby zbyt powolne, oznacza rozwój cnót. Uświęcanie codziennego życia zakłada praktykowanie wielu cnót ludzkich i nadprzyrodzonych...

     więcej..

czwartek, 12 marca 2026

Trzeci Tydzień Wielkiego Postu – Czwartek
23. SZCZEROŚĆ I PRAWDOMÓWNOŚĆ

1. Uzdrowienie niemego. Niewola grzechu największym złem.
2. Umiłowanie prawdy. Cnota szczerości.
3. Lojalność i wierność – cnoty związane z prawdomównością. Inne konsekwencje umiłowania prawdy.

23.1 Dzisiejsza Ewangelia mszalna opowiada o tym, jak Jezus wyrzucał złego ducha [z człowieka], który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione. Choroba, zło fizyczne, które zwykle nie ma związku z grzechem, może być symbolem stanu, w którym znajduje się grzesznik.
     więcej..

piątek, 13 marca 2026

Trzeci Tydzień Wielkiego Postu – Piątek
24. MIŁOŚĆ BOGA

           1. Nieskończona miłość Boga do każdego człowieka.
         2. Pan zawsze nas kocha. Nawet, gdy Go obrażamy, jest pełen miłosierdzia.
         3. Pierwsze przykazanie. Miłość do Boga w życiu codziennym.

24.1 Całe Pismo Święte ustawicznie w różny sposób mówi nam o miłości Boga do nas. Zapewnia, że chociażby jakaś matka zapomniała o swoim dziecku, On nigdy o nas nie zapomni, gdyż wyrył nas na obu dłoniach.

     więcej..

sobota, 14 marca 2026

Trzeci Tydzień Wielkiego Postu – Sobota
25. FARYZEUSZ I CELNIK

1. Przypowieść o faryzeuszu i celniku. Potrzeba pokory.
2. Obłuda faryzeuszy. Przejawy pychy.
3. Znaczenie pokory w życiu chrześcijanina. Modlitwa o pokorę.

25.1 ...Święty Łukasz w Ewangelii z dzisiejszej Mszy świętej przedstawia dwóch ludzi, którzy przybyli do świątyni, żeby się modlić: faryzeusza i celnika. Faryzeusze uważali siebie za ludzi czystych i doskonale wypełniających prawo. Celnikami pogardzano, ponieważ pobierali podatki, wysługując się obcej władzy...

     więcej..

niedziela, 15 marca 2026

Czwarta Niedziela Wielkiego Postu
26. RADOŚĆ W KRZYŻU

                 1. Radość Krzyża. Pogodzenie radości z umartwieniem i cierpieniem.
                 2. Duchowe źródło radości w sercu, które kocha Boga i czuje, że Bóg je kocha.
                 3. Radosnego dawcę Bóg miłuje.

26.1...kiedy zbliża się koniec Wielkiego Postu, rozmyślamy o radości Krzyża. Zawsze jest to ta sama radość z przebywania przy Chrystusie: „Jedynie o Nim każdy z nas może z całkowitym przekonaniem powiedzieć za świętym Pawłem: Umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.

     więcej..

poniedziałek, 16 marca 2026

28. ŚW. JÓZEFA
OBLUBIEŃCA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

UROCZYSTOŚĆ

            1. Obietnice Starego Testamentu spełniają się w Jezusie przez Józefa.
            2. Wierność Świętego Patriarchy wobec misji otrzymanej od Boga.
            3. Nasza wierność.

28.1 ...Rodzina, o której mówi dzisiejsza antyfona na wejście, to Święta Rodzina z Nazaretu, Boży skarb na ziemi, powierzony św. Józefowi, słudze wiernemu i roztropnemu, który z radością i bez granic poświęcił jej swoje życie. Rodziną Pana jest także Kościół, który w św. Józefie wyznaje swego obrońcę i opiekuna.

     więcej..

Wielki Post – Piątek po Popielcu
3. CZAS POKUTY

1. Post i inne przejawy pokuty w nauczaniu Jezusa i w życiu Kościoła.
2. Kontemplowanie Najświętszego Człowieczeństwa naszego Pana podczas Drogi Krzyżowej.
3. Umartwienia bierne. Znaczenie ducha pokuty w umartwieniu wyobraźni, rozumu i pamięci.

3.1 Ewangelia dzisiejszej Mszy świętej (Mt 9, 14-15) opowiada o tym, jak uczniowie Jana Chrzciciela zapytali Jezusa: „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?”.

Post był wówczas, i będzie zawsze, kolejnym wyrazem ducha pokuty, którego Bóg domaga się od człowieka. „W Starym Testamencie z coraz to większym bogactwem odsłania się religijne znaczenie pokuty jako osobistego aktu religijnego, który ma na celu miłość i oddanie się Bogu”[1]. Gdy towarzyszy mu modlitwa, służy ona okazaniu pokory wobec Boga. Człowiek, który pości, zwraca się ku Bogu w postawie uznania swej zależności i całkowitego oddania. W Piśmie Świętym czytamy, jak przed rozpoczęciem trudnych zadań podejmowano się postu i innych uczynków pokutnych. Podejmowano post, aby uzyskać przebaczenie winy, wyjednać odsunięcie klęski, otrzymać łaskę niezbędną do spełnienia misji lub przygotować się na spotkanie z Bogiem.

Jan Chrzciciel, który znał owoce postu, pouczał swoich uczniów o znaczeniu i konieczności tej praktyki pokutnej. Był pod tym względem zgodny z pobożnymi i miłującymi Prawo faryzeuszami. Faryzeuszy zdumiewało postępowanie Apostołów, którzy postu nie zachowywali. Pan występuje w obronie swoich uczniów: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?” (Mt 9, 15). Według Proroków panem młodym jest sam Bóg, który ukazuje swą miłość ludziom (por. Iz 54, 5).

Chrystus tutaj raz jeszcze okazuje swoją boskość i nazywa swoich uczniów przyjaciółmi pana młodego, swoimi przyjaciółmi. Przebywają z Nim i nie potrzebują pościć. Niewątpliwie przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Gdy Jezus nie jest obecny w sposób widzialny, potrzebne jest umartwienie, żeby widzieć Go oczyma duszy.

Całe pokutne znaczenie Starego Testamentu „jest tylko cieniem tego, co miało nadejść. Pokuta – wymóg życia wewnętrznego potwierdzony doświadczeniem religijnym ludzkości i szczególny przedmiot objawienia Bożego – w Chrystusie i w Kościele uzyskuje nowe wymiary, nieskończenie szersze i głębsze”[2].

W początkowym okresie Kościół przestrzegał praktyk pokutnych w duchu ustanowionym przez Jezusa. Dzieje Apostolskie wzmiankują o sprawowaniu obrzędów, którym towarzyszył post. Podczas swej niestrudzonej działalności apostolskiej święty Paweł nie ograniczał się do znoszenia głodu i pragnienia, kiedy wymagały tego okoliczności, lecz dodał do tego częste posty. Kościół zawsze pozostawał wierny praktyce pokutnej, określając w każdym okresie dni, w których wierni winni pościć, oraz zalecając tę pobożną praktykę poprzez stosowne rady w kierownictwie duchowym.

Post jednak jest tylko jedną z form pokuty. Istnieją jeszcze inne formy umartwienia cielesnego, które powinniśmy praktykować, ponieważ ułatwiają nam rozmowę i zjednoczenie z Bogiem. „Kto trzyma ciało w karbach, odmawiając mu tego, co jest wzbronione, a często nawet tego, co jest dozwolone, ten prawdziwie miłuje Boga i duszę, i samo ciało, bo mu zapewnia prawdziwe szczęście”[3].

Powinniśmy się zastanowić, w jaki sposób dzisiaj żyjemy duchem pokutnym, którego domaga się od nas nasza Matka Kościół, a zwłaszcza podczas okresu Wielkiego Postu, który obecnie przeżywamy.

3.2 Czyńcie pokutę – powiada Jezus na początku swego życia publicznego. To samo głosił już Jan Chrzciciel, a potem, u początków Kościoła, Apostołowie. Potrzebujemy pokuty dla swego życia chrześcijańskiego, żeby zadośćuczynić za tyle grzechów naszych i cudzych. Bez prawdziwego ducha pokuty i nawrócenia nie byłaby możliwa nasza zażyłość z Jezusem Chrystusem. Nadal bylibyśmy opanowani przez grzech. Nie powinniśmy pokuty unikać z powodu lęku, sceptycyzmu co do jej skuteczności, czy też z powodu braku spojrzenia nadprzyrodzonego. „Czy lękasz się pokuty?... Tej pokuty, która pomoże ci zdobyć Życie? A przecież, czy nie widzisz, jak ludzie, aby zachować nędzne życie doczesne, poddają się tysiącom tortur – krwawych zabiegów chirurgicznych?”[4]. Unikanie pokuty oznaczałoby także ucieczkę od świętości, a więc – od samego zbawienia.

Pragnienie zjednoczenia się z Chrystusem skłania nas do przyjęcia Jego zaproszenia do współcierpienia z Nim. Wielki Post przygotowuje nas także do przypatrywania się i rozważania wydarzeń Męki i Śmierci Jezusa. W piątki Wielkiego Postu, kiedy szczególnie wspominamy Wielki Piątek Chrystusowego Odkupienia, możemy rozważać wydarzenia tego dnia, zebrane razem w tradycyjnym nabożeństwie Drogi Krzyżowej. Dlatego święty Josemaría Escrivá radzi: „Droga Krzyżowa. - Jest to nabożeństwo mocne i treściwe. Obyś nabrał zwyczaju rozważania w każdy piątek tych czternastu stacji Męki i Śmierci Pańskiej. Zapewniam cię, że zaczerpniesz tu sił na cały tydzień”[5].

Dzięki tej pobożnej praktyce możemy przypatrywać się Przenajświętszemu Człowieczeństwu Chrystusa, który jawi się nam jako człowiek cierpiący w ciele, ale równocześnie nie tracący majestatu Boga. Towarzysząc Jezusowi w Drodze Krzyżowej, możemy na nowo przeżyć najważniejsze momenty Odkupienia świata. Już w drugiej stacji widzimy Jezusa skazanego na śmierć, przyjmującego na Siebie Krzyż i rozpoczynającego bolesną drogę, którą i my powinniśmy kroczyć. Przy każdym upadku Jezusa pod ciężarem Krzyża powinniśmy się przerazić, gdyż to nasze grzechy – grzechy wszystkich ludzi – przygniatają Boga. Wtedy nasze serce powinno ogarnąć pragnienie nawrócenia: „Osłabione ciało Jezusa już chwieje się pod ciężkim brzemieniem Krzyża. A z Serca przepełnionego miłością zaledwie nikły strumień życia dochodzi do zranionych członków ciała. (…) Ty i ja nie możemy nic powiedzieć: już wiemy, dlaczego Krzyż tak bardzo jest ciężki. I opłakujemy naszą nędzę, a także straszną niewdzięczność ludzkiego serca. W głębi duszy rodzi się akt prawdziwej skruchy, który wyciąga nas z grzesznego poniżenia. Pan Jezus upadł po to, abyśmy podnieśli się: tym razem – i zawsze”[6].

Przypatrywanie się cierpieniom Jezusa i dobrowolne umartwienia, czynione podczas tego Wielkiego Postu w pragnieniu zjednoczenia się ze zbawczym żarem Chrystusa, wzmogą również naszego ducha apostolskiego. On oddał swoje życie, żeby zbliżyć ludzi do Boga.

3.3 Okazją do umartwień, których Pan od nas oczekuje, prawie zawsze są nasze codzienne obowiązki. Najczęściej chodzi o umartwienia związane z nastaniem dnia, takie jak powstanie ze snu o przewidzianej godzinie, przezwyciężenie w owej chwili lenistwa, punktualność, praca dobrze doprowadzona do końca w najdrobniejszych szczegółach, dokuczliwość spiekoty lub chłodu, uśmiech, chociaż byśmy byli zmęczeni lub przygaszeni, wstrzemięźliwość w jedzeniu i piciu, porządek i dbanie o posiadane i używane rzeczy, rezygnacja z własnego zdania. Jednak by to osiągnąć, należy posłuchać następującej rady: „Jeżeli prawdziwie chcesz być duszą pokutną – pokutującą i radosną – winieneś nade wszystko strzec swojego czasu poświeconego modlitwie – modlitwy wewnętrznej, szczodrej, długiej – i winieneś się starać modlić się nie w chwilach dobrego nastroju, lecz o stałej godzinie, jeżeli to jest możliwe. Nie zaniedbuj tych szczegółów. Bądź niewolnikiem tego codziennego kultu Bożego, a zapewniam cię, że będziesz się czuł ustawicznie radosnym”[7].

Poza umartwieniami tzw. biernymi, które przychodzą same, są umartwienia czynne, o które sami się staramy i które sobie zadajemy. Szczególne znaczenie dla rozwoju życia duchowego i zdobycia czystości serca mają umartwienia naszych zmysłów wewnętrznych. Przede wszystkim – umartwienie wyobraźni – unikanie owego wewnętrznego monologu, w którym ponosi nas fantazja, i staranie się, by zamienić go w dialog z Bogiem obecnym w naszej duszy znajdującej się w stanie łaski. Również wtedy, gdy w naszym wnętrzu staramy się hamować skłonność do nadmiernego przeżywania jakiegoś przykrego wydarzenia, drobnej obrazy, zapewne nieumyślnej. Jeżeli nie ukrócimy wyobraźni na czas, miłość własna i pycha pogłębią się i pozbawią nas spokoju oraz obecności Bożej. Ważne jest umartwienie pamięci – unikanie bezużytecznych wspomnień, przez które tylko tracimy czas i które mogą nas prowadzić do poważniejszych pokus. Natomiast umartwienie rozumu to skoncentrowanie się na naszych obowiązkach w danej chwili. Ale także rezygnowanie z własnego zdania, aby pełniej żyć pokorą i miłością do innych. Ostatecznie chodzi o pozbycie się owych wewnętrznych nawyków, których nie chcielibyśmy widzieć w mężu Bożym lub niewieście Bożej. Postanówmy towarzyszyć blisko Panu w tych dniach, przypatrując się Jego Przenajświętszemu  Człowieczeństwu w scenach Drogi Krzyżowej, patrząc, jak dobrowolnie kroczy dla nas drogą boleści.



[1] Św. Paweł VI, konst. apost. Paenitemini.
[2] Tamże.
[3] Św. Józef Sebastian Pelczar, Życie duchowe, Kraków 2003, tom I, s. 231.
[4] Św. Josemaría Escrivá, Droga, 224.
[5] Tamże, 556.
[6] Św. Josemaría Escrivá, Droga Krzyżowa, Stacja III.
[7] Tenże, Bruzda, 994.
Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności