szukaj
Wyślij rozważanie na email
:
Rozważania na każdy dzień

wtorek, 08 września 2026

20. NARODZENIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
ŚWIĘTO

1. Radość w dniu Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.
2. Dzisiejsze święto każe nam odnosić się z głębokim szacunkiem do poczęcia i narodzenia każdego człowieka.

3. Znaczenie zwyczajnych dni.

20.1. ...Zaproszenie do radości występuje w tekstach liturgicznych tego święta od samego początku. Jest to czymś naturalnym: skoro rodzina, przyjaciele i sąsiedzi cieszą się zawsze z narodzin dziecka ..., to dlaczego nie mielibyśmy być pełni radości w święto narodzenia naszej Matki?

     więcej..

środa, 09 września 2026

Dwudziesty Trzeci Tydzień Zwykły – Środa
96. POKÓJ WŚRÓD PRZECIWNOŚCI

1. Niezrozumienie i przeciwności napotykane przez naśladowców Chrystusa.
2. Prześladowania chrześcijan we współczesnym świecie. „Sprzeciw ze strony dobrych”.
3. Owoce nieporozumień.

96.1 Pan przy różnych okazjach zapowiada, że ten, kto naprawdę chce iść za Nim, będzie musiał stawić czoła atakom nieprzyjaciół Boga, a także tych, którzy, będąc chrześcijanami, nie żyją zgodnie ze swoją wiarą. W swojej drodze do świętości chrześcijanin często spotka się z klimatem wrogości...

     więcej..

czwartek, 10 września 2026

Dwudziesty Trzeci Tydzień Zwykły – Czwartek
97. ZASŁUGI DOBRYCH UCZYNKÓW

1. Nadprzyrodzona zapłata za dobre uczynki.
2. Zasługi Chrystusa i Maryi.

3. Ofiarowanie Bogu codziennego życia. Zdobywanie zasług dla innych.

97.1 Pan wiele razy mówi nam o zasługach, jakie przynosi nawet najmniejszy nasz uczynek, jeżeli spełniamy go dla Niego. Nawet kubek wody podany bliźniemu ze względu na Niego nie pozostanie bez nagrody
     więcej..

piątek, 11 września 2026

Dwudziesty Trzeci Tydzień Zwykły – Piątek
98. SYNOSTWO BOŻE

1. Wielkoduszność Boga, który zechciał nas uczynić swymi dziećmi.
2. Konsekwencje synostwa Bożego. Zawierzenie Panu.
3. Braterstwo dzieci Bożych.

98.1 Św. Paweł w Liście do Tymoteusza, ufnie otwierając przed nim swoje serce mówi o tym, jak Pan zaufał mu i uczynił go Apostołem, chociaż kiedyś był bluźniercą i prześladowcą chrześcijan.
     więcej..

sobota, 12 września 2026

21. NAJŚWIĘTSZEGO IMIENIA MARYI*

Wspomnienie

1. Pomoc moja od Pana. Pobożność fundamentem męstwa.

2. O, słodka Panno Maryjo.

3. Powtarzajmy imię Maryi.

21.1 Kiedy przed ponad trzystu laty na wzgórzach Lasu Wiedeńskiego (Wienerwald) toczyła się decydująca bitwa, dla ludzi w oblężonym mieście słowa Psalmisty nabrały nowego, konkretnego znaczenia: Ku górom wznoszę swe oczy, skądże nadejdzie mi pomoc? Pomoc moja od Pana (Ps 122(121)). Kościół na Kahlenbergu - pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej - „przypomina, że również ci, którzy nieśli miastu wyzwolenie, wiedzieli, jak bardzo zdani są na pomoc z góry. Nie chcieli rozpoczynać bitwy, zanim nie poprosili Boga o pomoc. I tę prośbę ponieśli z sobą w bój: Jezus, Maryja, pomóżcie nam. Tak w owych miesiącach pełnych lęku zagrożony naród podtrzymywała ufność w potężne orędownictwo Maryi. A szczęśliwe zwycięstwo tak dalece przypisywano Jej macierzyńskiemu wstawiennictwu, że od owego czasu dzień 12 września stał się świętem Imienia Maryi. (...) Nigdy niech nie ustaje modlitwa i śpiew, także dzisiaj Imię Maryi jest naszą ucieczką. Mamy nie mniej powodów, by wołać do Niej nieustannie: Maryjo, okryj nas swym płaszczem, uczyń zeń naszą tarczę i obronę; spraw, byśmy trwali pod nim bezpieczni, dopóki nie ustaną wszelkie nawałnice"[1].

     więcej..

niedziela, 13 września 2026

Dwudziesta Czwarta Niedziela Zwykła
Rok A

1. BEZGRANICZNE PRZEBACZENIE

1. Przebaczać zawsze chętnie i szczerze.
2. Jeżeli nauczymy się wszystkich kochać i usprawiedliwiać, nie będziemy nawet musieli przebaczać, ponieważ nie będziemy się czuli obrażeni.
3. Sakrament Pojednania skłania nas do miłosierdzia wobec innych.

1.1 Bóg udziela przebaczenia temu, kto sam przebacza. Taka wyrozumiałość, z jaką sami odnosimy się do innych, zostanie zastosowana wobec nas. Ona właśnie stanowi właściwą miarę. Taki też jest sens czytań dzisiejszej Mszy św.
     więcej..

Dziewiętnasty Tydzień Zwykły – Wtorek
59. ZABŁĄKANA OWCA

1. Bóg zawsze nas kocha, również kiedy błądzimy.
2. Osobista miłość Boga do każdego człowieka.
3. Życie człowieka jest historią miłości Chrystusa,

59.1 W Ewangelii mszalnej (Mt 18, 12-14) czytamy jedną z przypowieści o miłosierdziu Bożym, która bardzo wzrusza serce ludzkie. Pewien człowiek, który posiada sto owiec – wielkie stado – traci jedną z nich, prawdopodobnie z winy samej owcy, ponieważ pozostała z tyłu, podczas gdy inne szły dalej szukając trawy. I Jezus pyta, czy pasterz nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się błąka ? Św. Łukasz zapisuje następujące słowa Pana: A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu (Łk 15, 5).

Jezus tylekroć wychodził na poszukiwanie nas, pomimo naszego braku wielkoduszności i wzajemności! I dlatego właśnie wyszedł kolejny raz, chociaż na to nie zasługujemy, ponieważ oddalamy się zawsze z własnej winy.

Żadna z owiec nie spotkała się z taką troską jak ta, która zabłądziła. Niezwykle wielka jest troska miłosierdzia Bożego o grzesznika, o nas samych. Jakże mamy nie pozwolić Dobremu Pasterzowi wziąć nas na ramiona, jeżeli kiedyś się zagubimy? „Cała niezmierzoność miłości i miłosierdzia Bożego, cała wspaniała ekonomia Mądrości Bożej, skoncentrowała się tu na ziemi w sakramencie pokuty, ustanowionym dla zbawienia człowieka grzesznego”[1]. Jakże nie mamy kochać częstej spowiedzi, w której spotykamy się z Chrystusem? Tam powinniśmy powiedzieć Mu, że jesteśmy słabi i dlatego się potykamy. Ale ta właśnie słabość, jeżeli ją uznamy, zawsze przyciąga do siebie miłosierdzie Boże. Ono obdarza nas wielką pomocą i miłością. „Jezus, nasz Dobry Pasterz, spieszy na poszukiwanie setnej owcy, która się zgubiła. Zdumiewająca jest łaskawość Boga, który w ten sposób poszukuje człowieka. Jakże wielka jest godność człowieka, jeżeli tak bardzo poszukuje go Bóg!”[2].

Możemy zawsze liczyć na miłość Chrystusa, który nawet w najgorszych momentach naszego życia nie przestaje nas kochać. Możemy liczyć na Jego pomoc w powrocie na właściwą drogę, jeżeli ją zgubiliśmy i po raz kolejny rozpoczynamy na nowo. On podtrzymuje nas w walce, a „dowódca na polu bitwy bardziej ceni żołnierza, który po swojej ucieczce powraca i z żarem atakuje nieprzyjaciela, aniżeli tego, który nigdy się nie wycofał, ale też nigdy nie dokonał odważnego czynu”[3]. Nie uświęca się ten, kto nigdy nie popełnia błędów, ale ten, kto zawsze żałuje, ufając w miłość Boga ku Niemu i podnosi się, by nadal walczyć. Najgorszą rzeczą nie jest brak wad, ale sprzymierzanie się z nimi, brak walki, dopuszczanie ich jako cząstki naszego sposobu bycia. W ten sposób dochodzi się do mierności duchowej, której Jezus nie chce u tych, którzy idą za Nim.

59.2 Jezus kocha każdego takim, jakim jest, z jego wadami. W swojej miłości nie idealizuje ludzi. Widzi ich z ich słabościami, z olbrzymimi możliwościami czynienia dobra i z niedołęstwem, które daje o sobie znać. „Chrystus wie, co kryje się we wnętrzu człowieka. Jedynie on to wie!”[4], i takiego go kocha, takich nas kocha.

Jak bardzo Jezus rozumie serce ludzkie i jakie pozytywne przekonanie żywi co do jego zdolności! On zawsze nas rozumie i zachęca nas, byśmy w żadnej sytuacji nie ustawali w walce. Obyśmy mogli zdać sobie sprawę z osobistej miłości Chrystusa do każdego człowieka, z jego trosk i starań!

Pan nas kocha! – jest to najważniejsza prawda naszego życia, rzeczywistość zdolna podnieść naszego ducha w każdej chwili, dzięki czemu jesteśmy radośni pomimo cierpienia i przeciwności. Jezus nas kocha zawsze, pomimo całej nędzy, która znajduje się w ludzkim sercu. Jego miłość jest tak niezrównana, tak wyjątkowa, tak po macierzyńsku czuła i wielkoduszna, że na zawsze pozostanie wyryta w pamięci ludzkości. Jego miłość do ludzkości jest inna od miłości głoszonej przez myślicieli i filozofów. Nie polega na jakiejś czystej wiedzy, ale jest życiem, co więcej, jest cierpieniem i umieraniem wraz z ludźmi. Nie ogranicza się do badania ludzkiej nędzy, a następnie szukania środków, by jej ulżyć; Bóg sam styka się z tą nędzą. Nie potrafi, znając ją, nie wziąć jej na siebie. Miłość Jezusa wykracza poza granice własnego serca, by przyciągnąć do siebie bliźniego. Jezus utożsamia się z innymi, aby żyć i cierpieć wraz z nimi.

Nazywa ludzi braćmi i przyjaciółmi, i wiąże swój los tak ściśle z ich losem, że wszystko, cokolwiek się czyni dla drugiego człowieka, dla Niego się czyni. Ewangeliści wielokrotnie zwracają uwagę na to, jak Jezus współczuł ludowi. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza (Mk 6, 34). Zawsze wzruszają Go nieszczęścia i cierpienia. Nie może odmówić pomocy, kiedy ktoś krzyczy z bólu, choćby to był ból poganki, jak owej Syrofenicjanki. Nie przestaje troszczyć się o tych, którzy do Niego przychodzą, nie zważając nawet na krytykę, że narusza szabat i przebywa wśród celników i grzeszników, chociaż gorszą się ci, którzy uważają się za wiernych Prawu. Nawet agonia nie przeszkadza Mu powiedzieć do dobrego łotra: Dziś ze Mną będziesz w raju (Łk 23, 43). „Nic przed Bogiem nie ma tyle wartości, ile modlitwa za grzeszników. Za kogo Zbawiciel wisiał na krzyżu? – za grzeszników. Za kogo teraz ofiaruje zasługi swoje? – za grzeszników. Kim jest Maryja? – ucieczką grzeszników”[5].

Jego miłość nie czyni wyjątków. Nie daje najmniejszego pierwszeństwa jakiejś określonej klasie. Przyjmuje bogatych, jak Nikodem, Zacheusz, czy Józef z Arymatei,a także ubogich, jak Bartymeusz, żebrak, który po uzdrowieniu szedł za Nim drogą (Mk 10, 46-52). W podróżach towarzyszyły Mu czasem kobiety, które usługiwały [udzielając] ze swego mienia (Łk 8, 3). Szczególnie troszczy się o tych najbardziej potrzebujących co do ciała, ale nade wszystko – o potrzebujących na duszy. To pierwszeństwo wobec najbardziej potrzebujących nie wyklucza jednak nikogo, nie ogranicza się jedynie do pozbawionych majątku lub osób z marginesu społecznego. Są bowiem nieszczęścia wspólne dla wszystkich warstw społecznych: samotność, opuszczenie, brak miłości.

Nasze życie jest historią miłości Chrystusa, który tylekroć na nas spogląda z upodobaniem i wychodzi, aby nas szukać. Zastanówmy się dzisiaj, jak w tym momencie życia odpowiadamy na taką troskę ze strony Pana. Jak często z należną miłością staramy się przyjmować sakramenty? Czy uznajemy Chrystusa w kierownictwie duchowym lub przyjmując upomnienie braterskie? Czy patrzymy z wdzięcznością na samotność Pasterzy Kościoła, którzy dbają o naszą duszę? Czy w tych sytuacjach umiemy zawołać: „To jest Pan!”?

59.3 Chrystus (…) umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie (Ga 2, 20). Ta wielka prawda zawsze napełnia otuchą. Jezus kocha nas tak, iż oddaje za nas swoje życie. Kocha tak, jakby każdy człowiek był jedynym adresatem tej miłości. Powinniśmy często rozważać tę cudowną rzeczywistość: Bóg mnie kocha! Wykracza ona daleko poza najśmielsze oczekiwania ludzkiego serca. Poza Objawieniem Bożym nikt nie odważył się domniemywać i uznawać tego doniosłego powołania człowieka do bycia dzieckiem Bożym wezwanym do przyjaźni, do uczestnictwa w życiu Trzech Osób Boskich. Może to się wydawać złudzeniem, niemal kłamstwem, ale jest to jednak wielka prawda, która każe nam postępować konsekwentnie. „Stworzony przez Boga i noszący w sobie niezatarty ślad Boga, człowiek w naturalny sposób dąży ku Niemu. Każdy człowiek, wsłuchany w głębokie pragnienia swego serca, musi uznać, że i do niego odnoszą się słowa prawdy wypowiedziane przez św. Augustyna: «Uczyniłeś nas, Panie, dla siebie i niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie»”[6].

Jezus nigdy nie przestaje nas kochać, pomagać nam, bronić nas i komunikować się z nami, nawet w chwilach największej niewdzięczności lub kiedy czasem popełniamy największe niewierności. Może właśnie w tych smutnych okolicznościach Pan najbardziej troszczy się o nas, o czym świadczy rozważana dzisiaj przypowieść. Spośród stu owiec tworzących stado jedynie ta, która się zabłąkała miała zaszczyt znalezienia się na barkach dobrego pasterza. Ja jestem z wami przez wszystkie dni (Mt 28, 20)mówi do nas Pan w każdej sytuacji, w każdej chwili. Również wtedy, gdy mamy podjąć ostateczną podróż do Niego.

Ta pewność bliskości Pana winna nas pobudzić do ciągłego rozpoczynania na nowo walki wewnętrznej, pomimo negatywnego doświadczenia własnych wad i grzechów. Każda chwila, którą żyjemy, jest jedyna, a tym samym odpowiednia, by na nowo rozpocząć, gdyż, jak czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa, Sam Pan, który pójdzie przed tobą, On będzie z tobą, nie opuści cię i nie porzuci. Nie lękaj się i nie drżyj! (Pwt 31, 8).

Przez całe wieki Kościół wkładał w usta kapłanów i wiernych na początku Mszy świętej te słowa Psalmu: Przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który jest moim weselem (Ps 43(42), 4).

Jest to okrzyk duszy, która bezpośrednio kieruje się do Chrystusa, która wie, że jest kochana i która pragnie tej miłości.

„Bóg mnie kocha... I Jan Apostoł pisze: Miłujmy Boga, ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował. – Mało tego, Jezus zwraca się do każdego z nas, mimo naszej niezaprzeczalnej małości z zapytaniem, tak jak niegdyś zapytał Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?...

– Jest to chwila, aby odpowiedzieć: Panie, ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham! – dodając z pokorą: Pomóż mi kochać Cię więcej, pomnóż moją miłość!”[7]. Są to akty strzeliste, które mogą nam służyć w dniu dzisiejszym, zbliżą nas bardziej do Chrystusa. On czeka na tę wzajemność.



[1] Osiem dni z Księdzem Michałem Kozalem, Warszawa 1987, s. 131.
[2] Św. Bernard z Clairvaux, Kazanie na Pierwszą Niedzielę Adwentu, 7.
[3] Św. Jan Chryzostom, Komentarz do 1 Listu św. Pawła do Koryntian, 3.
[4] Św.Jan Paweł II, Homilia, 22 X 1978.
[5] Św. Rafał Kalinowski, List do H. Kalinowskiej (27 IV 1891), w: Polscy Święci, Warszawa 1983, t. VII, s. 229.
[6]
Św. Jan Paweł II, enc. Evangelium vitae, 35; por. św. Augustyn, Wyznania, I, 1.

[7]
Św. Josemaría Escrivá, Kuźnia, 497.
Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności