szukaj
Wyślij rozważanie na email
:
Rozważania na każdy dzień

poniedziałek, 15 lipca 2019

Piętnasty Tydzień Zwykły – Poniedziałek
22. RODZICE A POWOŁANIE DZIECI

1. Pełna wolność w kroczeniu za Chrystusem. Powołanie jest wielkim wyróżnieniem.
2. Pozostawienie rodziców, kiedy nadchodzi stosowny moment, jest prawem życia.
3. Pragnąć jak najlepiej dla dzieci.

22.1 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien – czytamy w dzisiejszej Ewangelii. Kiedy dobrowolnie decydujemy się, aby iść całkowicie za Panem, zdajemy sobie sprawę, iż muszą ustąpić wówczas inne nasze plany...

     więcej..

wtorek, 16 lipca 2019

3. NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY Z GÓRY KARMEL
WSPOMNIENIE

1. Miłość do Najświętszej Panny a szkaplerz karmelitański.
2. Szczególna pomoc i łaski Najświętszej Maryi Panny w chwili śmierci.
3. Szkaplerz symbolem szaty godowej.

3.1 Cześć i nabożeństwo do Matki Bożej z Karmelu sięga początków Zakonu Karmelitańskiego. Najdawniejsza tradycja wiąże Matkę Bożą z Karmelu z owym obłokiem małym, ... który był ledwie widoczny ze szczytu Góry Karmel, gdzie prorok Eliasz błagał Pana, aby położył kres długiej suszy.
     więcej..

środa, 17 lipca 2019

Piętnasty Tydzień Zwykły – Środa
24. NASZ OJCIEC BÓG

1. Objawienie Ojca i Syna. Bóg zawsze jest przy nas.
2. Naśladować Jezusa, aby być dobrymi dziećmi Boga Ojca.
3. Dziecięctwo Boże pozwala utożsamić się z Chrystusem

24.1 Kiedy Mojżesz pasł owce swego teścia Jetry w pobliżu świętej góry Horeb, ukazał mu się Bóg w postaci krzewu, który płonął, ale się nie spalał. Tutaj otrzymał on najważniejsze zadanie swego życia – wyprowadzenia ludu wybranego z niewoli egipskiej i doprowadzenia go do Ziemi Obiecanej.
     więcej..

czwartek, 18 lipca 2019

Piętnasty Tydzień Zwykły – Czwartek
25. BRZEMIĘ PANA JEST LEKKIE

1. Wezwanie do utrudznoych. Jezus Chrystus wyzwala ludzi od największych ciężarów.
2. Ciężar bólu, przeciwności i przeszkód jako naturalny element życia.
3. Dynamizm, stanowczość i radość w konfrontacji z tym, co przeciwne naszym planom. Unikanie zniechęcenia.

25.1 Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię – woła Jezus w dzisiejszej Ewangelii. Tak zwraca się do tłumów, które, źle traktowane i opuszczone, jak owce nie mające pasterza, idą za Nim, a On wyzwala je od przytłaczających ciężarów.

     więcej..

piątek, 19 lipca 2019

Piętnasty Tydzień Zwykły – Piątek
26. PASCHA PAŃSKA

1. Pascha żydowska.
2. Ostatnia Wieczerza Jezusa z uczniami. Prawdziwy Baranek Paschalny.
3. Msza święta centrum życia wewnętrznego.

26.1 Pascha była najbardziej uroczystym świętem żydowskim. Święto to zostało ustanowione przez Boga na pamiątkę wyjścia narodu żydowskiego z Egiptu, aby pamiętał on o wyzwoleniu z niewoli, której wcześniej został poddany.
     więcej..

63. NARODZENIE ŚW. JANA CHRZCICIELA*
UROCZYSTOŚĆ

1. Posłannictwo Jana Chrzciciela.
2. Nasze zadanie: przygotowanie serc na przyjęcie Chrystusa.
3. Potrzeba, ażeby Chrystus coraz bardziej wzrastał w naszym życiu, a my byśmy się umniejszali.

63.1 Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on, aby zaświadczyć o światłości i przygotować Panu lud doskonały[1].

Św. Augustyn zwraca uwagę, iż „Kościół obchodzi narodzenie Jana jako coś świętego i że jest on jedynym świętym, którego narodzenie się obchodzi, czcimy narodzenie Jana i narodzenie Chrystusa”[2]. Jest on ostatnim Prorokiem Starego Testamentu i pierwszym, który wskazuje na Mesjasza. Jego narodzenie wielu napełniło radością[3]: wszystkich tych, którzy dzięki jego nauczaniu poznali Chrystusa. Jan był jutrzenką zwiastującą nadejście dnia. Dlatego św. Łukasz podkreśla moment jego pojawienia się w konkretnym momencie historycznym: w piętnastym roku rządów Tyberiusza cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei (Łk 3, 1n). Jan staje się linią oddzielającą oba Testamenty. Jego nauczanie jest początkiem Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym, a jego męczeństwo będzie poprzedzeniem Męki Zbawiciela. Słowem, „Jan był przechodnim głosem, Chrystus – Słowem przedwiecznym, od samych początków”[4].

Czterej Ewangeliści do niego odnoszą przepiękne proroctwo Izajasza: Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie dla Niego ścieżki! (Mk 1, 2-3, Iz 40, 3). Prorok ma na myśli przede wszystkim powrót Żydów do Palestyny po niewoli babilońskiej: widzi Jahwe jako króla i zbawiciela swego ludu, który po tylu latach niewoli idzie na jego czele przez pustynię Syrii i bezpiecznie prowadzi go do ojczyzny. Według zwyczaju starożytnego Wschodu poprzedza go herold, zapowiadający jego bliskie przyjście i nakazujący naprawę dróg, o które w czasach niewoli nikt się nie troszczył. Chociaż proroctwo to już się spełniło w powrocie przez pustynię, miało jednak głębsze i pełniejsze znaczenie, które ujawniło się wraz z nastaniem czasów mesjańskich. Pan również musiał mieć swojego herolda w osobie Poprzednika, który szedł przed Nim, przygotowując serca, do których miał przybyć Odkupiciel.

            By zdolne były wdzięcznymi pieśniami
            Twe dziwne dzieła sławić nieprzerwanie,
            Pył wszelkiej winy, co wargi nam plami,
            Zmyj, święty Janie![5]

Przypatrując się dzisiaj, w uroczystość jego narodzenia, wielkiej postaci Jana Chrzciciela, który tak wiernie spełnił do końca swoje zadanie, możemy się zastanowić, czy my również prostujemy drogę Panu, żeby wkraczał do dusz naszych przyjaciół i krewnych, którzy jeszcze znajdują się daleko od Niego. Jako chrześcijanie jesteśmy heroldami Chrystusa w dzisiejszym świecie. „Pan posługuje się nami jak pochodniami, by światło to świeciło... Od nas zależy, by wielu ludzi nie żyło w ciemnościach, lecz kroczyło drogami, które prowadzą do życia wiecznego”[6].

63.2 Posłannictwo Jana cechuje przede wszystkim to, że jest Poprzednikiem, zapowiadającym kogoś innego: Pojawił się człowiek posłany przez Boga (...), aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz [został posłany], aby zaświadczyć o światłości (J 1, 6-8). Tak rozpoczyna swoją Ewangelię uczeń, który poznał Jezusa dzięki przygotowaniu i wyraźnemu wskazaniu przez Jana Chrzciciela: Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: Oto Baranek Boży. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem (J 1, 35-36). Jak dobrą pamięć miał i jak wielką wdzięczność żywił św. Jan Apostoł, skoro prawie u kresu swego życia upamiętnia w swojej Ewangelii godzinę, w której Jan Chrzciciel, jako narzędzie Ducha Świętego, pozwolił mu poznać Jezusa, jego skarb i życie!

Nauczanie Poprzednika pozostawało w doskonałej harmonii z jego surowym i pełnym umartwienia życiem: Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie (Mt 3, 2) wołał bez wytchnienia. Podobne słowa, potwierdzone przykładnym życiem, robiły wielkie wrażenie w całej okolicy i wkrótce otaczała go spora grupa uczniów gotowych do słuchania jego nauk. Silne poruszenie religijne ogarnęło całą Palestynę. Ludzie, podobnie jak teraz, byli spragnieni Boga i żywe było oczekiwanie Mesjasza. Św. Mateusz i św. Marek podają, że ludzie przybywali zewsząd: z Jerozolimy i wszystkich pozostałych miejscowości judzkich. Przybywali również z Galilei, to tam Jezus znalazł swoich pierwszych uczniów pośród uczniów Jana.

Swoim życiem i swoimi słowami Jan dawał świadectwo prawdzie. Nie bał się tych, którzy chełpili się władzą, bez przejmowania się pochwałami tłumów, nie ulegał ustawicznym naciskom faryzeuszy. Oddał swe życie w obronie prawa Bożego przed zachciankami ludzkimi: Nie wolno ci mieć żony twego brata (Mk 6, 18) - wyrzucał Herodowi.

Jan miał mało siły, żeby sprzeciwić się woli tetrarchy. Była ona ograniczona do zasięgu jego głosu, przygotowującego dobrze nastawiony lud na przyjście Mesjasza. Lecz w jego ustach Słowo Boże nabierało mocy. W pierwszym czytaniu (Iz 49, 1-6) dzisiejsza liturgia odnosi do Jana Chrzciciela słowa Proroka: Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył. Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie. I podczas gdy Izajasz jest przekonany: Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły, Pan mówi do niego: Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi.

Pan chce, żebyśmy ukazywali Go w swoim postępowaniu i słowach tam, gdzie codziennie pracujemy, w rodzinie, wśród przyjaciół, w sklepie, na uczelni, w pracowni, choćby się wydawało, że to apostolstwo nie ma wielkiej wagi. Takie właśnie Janowe posłannictwo powierza nam dzisiaj Pan: przygotowywać Mu drogi, być Jego heroldami, tymi, którzy głoszą Go innym sercom. Zgodność między nauczaniem a postępowaniem jest najlepszym dowodem naszych przekonań i wartości tego, co głosimy; jest to w wielu wypadkach niezbędny warunek mówienia ludziom o Bogu.

63.3 Zadaniem herolda jest usunięcie się, pozostanie na drugim planie, kiedy przybywa ten, który był zapowiadany. „Sądzę – pisze św. Jan Chryzostom – że śmierć Jana została dopuszczona możliwie jak najwcześniej, żeby po jego odejściu cały żar tłumów skierował się ku Chrystusowi, a nie był dzielony na dwoje”[7]. Poważnym błędem poprzednika byłoby dopuszczenie, żeby chociaż przez krótki czas mylono go z tym, którego przyjście zapowiada.

Istotną cnotą człowieka głoszącego Chrystusa jest pokora i oderwanie. Spośród dwunastu Apostołów, według wyraźnej wzmianki Ewangelii, pięciu było uczniami Jana. Jest też prawdopodobne, że było nimi również pozostałych siedmiu, a przynajmniej wszyscy go znali i mogli dać świadectwo o jego nauczaniu. Jedyną postacią, która powinna być znana w naszym apostolstwie, jest Jezus Chrystus. On jest skarbem, który głosimy, do którego mamy prowadzić innych.

Świętość Jana, jego surowe i godne naśladowania cnoty oraz jego nauczanie stopniowo przyczyniały się do tego, że niektórzy zaczęli myśleć, iż to może Jan jest oczekiwanym Mesjaszem.

Pełen pokory Jan pragnie jedynie chwały swego Pana i Boga, dlatego stanowczo protestuje: Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała. (...) Jest tym, który chrzci Duchem Świętym (J 1, 26-27.33). Jan Chrystusa uważa się za niegodnego uczynienia Chrystusowi najmniejszej przysługi, którą zwykle wykonywali niewolnicy najniższej kategorii, takiej jak noszenie sandałów lub odwiązywanie przy nich rzemyków. Wobec sakramentu Chrztu ustanowionego przez Pana chrzest Janowy jest jedynie chrztem z wody, symbolem oczyszczenia wewnętrznego, którego powinni dokonać ci, którzy oczekują na Mesjasza. Chrzest Chrystusa jest chrztem z Ducha Świętego, który oczyszcza tak, jak czyni to ogień[8].

Przypatrzmy się na nowo Chrzcicielowi, człowiekowi o mocnym charakterze, jak to przypomina Jezus słuchającym Go tłumom: Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Pan wiedział, i tłumy również, że osobowość Jana znacznie się wyróżniała, świadcząc o mocy jego charakteru. Czegoś podobnego Chrystus domaga się od nas, chce, żebyśmy przeszli niezauważeni czyniąc dobro, wypełniając w sposób doskonały swoje obowiązki.

Kiedy Żydzi powiedzieli uczniom Jana, że Jezus gromadzi więcej uczniów aniżeli Chrzciciel, Jan im odpowiedział: Ja nie jestem Mesjaszem, ale zostałem przed Nim posłany (...). Trzeba, aby On wzrastał, a ja żebym się umniejszał (J 3, 28-30). Oportet illum crescere, me autem minui - Trzeba, aby On wzrastał, a ja żebym się umniejszał. Wówczas nasza radość nie będzie miała granic. W miarę jak Chrystus – dzięki poznaniu i miłości – będzie coraz bardziej obecny w naszym nędznym życiu, nasza radość będzie wzrastać.

Prośmy dziś Pana, by pozwolił nam być swoim głosem pośród świata, w otoczeniu i w miejscu, gdzie z Jego woli upływa nasze życie.

 

* Uroczystość tę obchodzono już w IV wieku. Jan, syn Zachariasza i Elżbiety, krewny Najświętszej Maryi Panny, jest Poprzednikiem Jezusa Chrystusa i temu posłannictwu oddaje całe swe życie, pełne surowości, pokuty i żarliwości o dusze. Jak sam powiada, trzeba, aby On wzrastał, a ja żebym się umniejszał. Jest to proces, który chrześcijanin powinien realizować w swoim życiu duchowym.



[1] Mszał Rzymski, Msza Św. z dnia, antyfona na wejście.
[2] Liturgia Godzin, Drugie czytanie; Św. Augustyn, Kazanie 293, 1.
[3] Mszał Rzymski, Prefacja z o św. Janie Chrzcicielu.
[4] Św. Augustyn, dz. cyt., 3.
[5] Pieśń czu czci św. Jana Chrzciciela By zdolne były, cyt. za: ks. J. Siedlecki, Śpiewnik kościelny, Kraków 2005, s. 455.
[6] Św. Josemaría Escrivá, Kuźnia, 1.
[7] Św. Jan Chryzostom, Homilie na Ewangelię wg św. Jana, 29, 1.
[8] Por. św. Cyryl Aleksandryjski, Katecheza 20, 6.
Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności