szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

piątek, 22 czerwca 2018

62. ŚWIĘTYCH JANA FISHERA I TOMASZA MORUSA,
MĘCZENNIKÓW*

WSPOMNIENIE

1. Świadectwo wiary aż do męczeństwa.
              2. Męstwo a życie modlitwy.
              3. Chrześcijańska konsekwencja i jedność życia.

62.1 W 1534 roku w Anglii ...  Król, odrzucając wszelką władzę Papieża, ogłosił się głową Kościoła Anglii. Jan Fisher, biskup Rochesteru, oraz Tomasz Morus, kanclerz królewski, odmówili złożenia przysięgi i w roku 1534 zostali uwięzieni, a rok później ścięci.

     więcej..

sobota, 23 czerwca 2018

Jedenasty Tydzień Zwykły – Sobota
96. WSZYSTKO KU DOBREMU

1. Umiłowanie woli Bożej i zgoda z planami Bożymi wobec siebie. Pogoda ducha i nadzieja w obliczu przeciwności.
2. Ufne zawierzenie Bogu i odpowiedzialność.
3. Omnia in bonum. Wszystko służy dobru tych, którzy kochają Boga.

96.1 Wszystko, nawet najdrobniejsza rzecz we wszechświecie, istnieje tylko dlatego, że Bóg podtrzymuje ją w istnieniu... Całe stworzenie jest dziełem Boga, który ponadto z miłością troszczy się o wszystkie stworzenia, poczynając od ustawicznego zachowywania ich w istnieniu.
     więcej..

niedziela, 24 czerwca 2018

Dwunasta Niedziela Zwykła
Rok B

98. POGODA DUCHA W OBLICZU TRUDNOŚCI

1. Burza na jeziorze. Pan jest zawsze z nami wśród trudności.
2. Prawdziwy apostoł w świecie musi się liczyć z brakiem zrozumienia. Uczeń nie jest większy od nauczyciela.
3. Postawa wobec trudności. Wzywanie pomocy Bożej.

98.1 Dwukrotnie, jak dowiadujemy się z Ewangelii, burza zastała Apostołów na Jeziorze Genezaret, kiedy, spełniając polecenie Pana, płynęli na przeciwległy brzeg. W Ewangelii z dzisiejszej Mszy świętej, św. Marek opowiada, że Jezus był z nimi w łodzi, i po dniu pełnym nauczania korzystał z tych chwil, żeby odpocząć.
     więcej..

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Dwunasty Tydzień Zwykły – Poniedziałek
100. DRZAZGA W CUDZYM OKU

       1. Pycha jako skłonność do wyolbrzymiania cudzych upadków oraz pomniejszania i usprawiedliwiania własnych.
       2. Akceptacja innych wraz z ich wadami. Upomnienie braterskie.
       3. Krytyka pozytywna.

100.1 Pewnego razu Pan zwrócił swoim słuchaczom uwagę: Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? ... Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brat.
     więcej..

wtorek, 26 czerwca 2018

64 ŚW. JESEMARII ESCRIVY

           1. Powszechne powołanie do świętości.
           2. Synostwo Boże. Omnia in bonum!
           3. Apostolstwo. Nieprzemijalność naszego życia

64.1 Dam wam pasterzy według mego serca, by paśli was rozsądnie i roztropnie – słyszymy w antyfonie na wejście. Pan zechciał dać swojemu Kościołowi dobrego pasterza, według swego serca, żeby nauczał, iż wszyscy ludzie są powołani do świętości, do coraz większej przyjaźni z Jezusem Chrystusem.
     więcej..

środa, 27 czerwca 2018

65. ŚW. PIOTRA APOSTOŁA*
ŚW. PAWŁA APOSTOŁA

UROCZYSTOŚĆ

1. Powołanie Piotra.
2. Pierwszy z uczniów Jezusa.
3. Jego wierność aż do męczeństwa.

65.1 Szymon Piotr, podobnie jak większość pierwszych uczniów Jezusa, pochodził z Betsaidy, galilejskiego miasta nad brzegami Jeziora Genezaret. Był rybakiem, podobnie jak reszta jego rodziny. Poznał Jezusa przez swojego brata Andrzeja, który nieco wcześniej,... spędził cały wieczór w towarzystwie Chrystusa.
     więcej..

60. ŚW. BARNABY APOSTOŁA*
WSPOMNIENIE

1. Wielkie serce w apostolstwie.
              2. Pomoc wymaga zrozumienia.
              3. Radość i pozytywne nastawienie w apostolstwie wobec przyjaciół.

60.1 Imię Barnaba oznacza syn pocieszenia. Taki przydomek nadali Apostołowie lewicie pochodzenia cypryjskiego, Józefowi (Dz 4, 36). Św. Jan Chryzostom wyjaśnia, że imię to zyskał dzięki postawie zgody i uprzejmości[1].

Na skutek prześladowania po męczeństwie Szczepana niektórzy chrześcijanie przybyli aż do Antiochii i tam zanieśli swoją wiarę w Jezusa Chrystusa. Gdy w Jerozolimie dowiedziano się o cudach zdziałanych przez Ducha Świętego, wysłano tam Barnabę. Jego żarliwość w szerzeniu Królestwa kazała mu szukać narzędzi odpowiednich do czekającej go ogromnej pracy. Dlatego udał się do Tarsu w poszukiwaniu Pawła, przyprowadził go do Antiochii i przez cały rok pracowali razem w Kościele, nauczając wielką rzeszę ludzi (Dz 11, 26). W nowo nawróconym Szawle dostrzegł te cechy, które dzięki łasce Bożej przemienią go w Apostoła Narodów. Właśnie Barnaba przedstawił Pawła Apostołom w Jerozolimie, kiedy wielu było jeszcze nieufnych wobec swego dawnego prześladowcy.

Wraz z Apostołem odbył pierwszą podróż misyjną, której celem był Cypr. Towarzyszył im również Marek, jego kuzyn, który ich porzucił w połowie drogi, w Perge. Gdy św. Paweł planował drugą wielką podróż misyjną, Barnaba chciał ponownie zabrać ze sobą Marka, ale Paweł prosił, aby nie zabierać tego, który odszedł od nich w Pamfilii i nie brał udziału w ich pracy (Dz 15, 38). Doprowadziło to do tego, że pomiędzy oboma zaistniała tak wielka niezgoda, iż oddzielili się od siebie.

Po dezercji Marka, Barnaba nie odrzucił swego kuzyna, wówczas zapewne jeszcze bardzo młodego. Potrafił dodać mu odwagi, umocnić go i uczynić go wielkim głosicielem Ewangelii oraz najbliższym współpracownikiem św. Piotra i św. Pawła, z którym Barnaba był ściśle związany. Później, jakby w nawrocie uczuć i na wspomnienie młodzieńczej przyjaźni, św. Paweł okaże Markowi bardzo wielki szacunek.

Dzisiaj św. Barnaba wzywa nas, byśmy w apostolstwie okazywali wielkie serce, które ustrzeże nas przed łatwym zniechęcaniem się z powodu wad i oporu przyjaciół i krewnych, których chcielibyśmy prowadzić do Pana, i pozwoli nam nie opuszczać ich, kiedy słabną lub nie reagują na nasze zachęty i modlitwy.

Brak odpowiedzi na nasze starania, czasami tylko pozorny, powinien pobudzać nas do traktowania naszych przyjaciół z większą miłością, ze szczerym uśmiechem, a także do usilniejszego stosowania środków nadprzyrodzonych.

60.2 Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy (Mt 10, 7-8). To polecenie Pana, które czytamy w Ewangelii z dzisiejszej Mszy Św., powinno znajdywać oddźwięk w sercu każdego chrześcijanina. Chodzi tu o apostolstwo, które każdy powinien prowadzić osobiście w swoim środowisku: na wsi, w swojej dzielnicy, w zakładzie pracy, na uniwersytecie. Spotkamy tam umarłych, których powinniśmy doprowadzić do sakramentu pokuty, żeby odzyskali życie nadprzyrodzone. Spotkamy chorych, którzy nie mogą liczyć na samych siebie, którym należy pomóc w zbliżeniu się do Chrystusa, trędowatych, którzy dzięki naszej przyjaźni uzyskają łaskę oczyszczenia, opętanych przez złe duchy, których uzdrowienie wymaga od nas szczególnej modlitwy i pokuty.

Potrzebna jest nasza wytrwałość: nie możemy zapominać, że dusze stają się lepsze z biegiem czasu. Powinniśmy także mieć na uwadze różne sytuacje i okoliczności życia ludzi potrzebujących naszej pomocy. O św. Barnabie mówi się, że był człowiekiem dobrotliwym, dzięki czemu uzyskał przydomek syna pocieszenia i przynosił pokój wielu ludziom. O wielkości jego serca, wyrażającej się w wielkoduszności, w braku przywiązania do dóbr, mówią nam Dzieje Apostolskie w pierwszej o nim wzmiance: sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp Apostołów (Dz 4, 37). Dzięki temu mógł w sposób bardziej wolny kroczyć za Panem. Człowiek wielkoduszny i oderwany od rzeczy jest w stanie przyjąć wszystkich i zrozumieć prawdziwy stan ich duszy. Jeśli ktoś spotyka się ze zrozumieniem, łatwiej pozwala sobą kierować. Najlepszą bronią chrześcijanina w apostolstwie jest właśnie postawa otwartości, gościnności, kiedy przejmujemy się sytuacją innych i prawdziwie ich doceniamy, gdyż „poznać kogoś można jedynie na miarę przyjaźni żywionej wobec niego”[2].

Zrozumienie innych wymaga dostrzeżenia bogactwa ich pozytywnych cech i postrzegania ich upadków jedynie w kontekście rzeczywistych lub możliwych zalet, zawsze z pragnieniem przyjścia im z pomocą. „Starajmy się więc zawsze patrzeć na cnoty i zalety, jakie spostrzeżemy w drugich, a niedostatki ich pokrywać pamięcią na wielkie grzechy nasze”[3] - doradzała św. Teresa od Jezusa. A św. Bernard żywo zachęcał: „nawet gdybyście widzieli coś złego, nie osądzajcie od razu swego bliźniego, ale raczej usprawiedliwiajcie go w swoim wnętrzu. Usprawiedliwiajcie intencje, jeżeli nie możecie usprawiedliwić uczynków. Pomyślcie, że uczynił to z niewiedzy albo z zaskoczenia, albo z nieszczęścia. A jeżeli sprawa jest aż tak oczywista, że nie możecie jej ignorować, to mówcie w swoim sercu: zbyt mocna musiała to być pokusa”[4].

Od Pana powinniśmy się nauczyć współżycia ze wszystkimi, mimo braku wzajemności, dobrego wychowania lub wielkoduszności w naszym otoczeniu, które często bywa owocem niewiedzy, samotności lub zmęczenia. Ponad tymi wszystkimi drobiazgami, które w obecności Boga tracą na znaczeniu, powinniśmy mieć na uwadze dobro, które zamierzamy zdziałać. „Starasz się nawiązywać kontakt z tym kolegą, który zaledwie mówi ci «dzień dobry»... Ależ jak trudno ci to przychodzi.

Wytrwaj i nie osądzaj go; pewno ma «własne powody», podobnie jak ty posiadasz swoje, aby z dnia na dzień coraz bardziej polecać go w swojej modlitwie”[5]. Nasze „powody" mają swe źródło i centrum w Najświętszym Sakramencie.

60.3 Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry, przy wtórze cytry i przy dźwiękach harfy, przy graniu trąb i głosie rogu - radujcie się przed obliczem Pana, Króla! (Ps 98(97), 5-6).

Być może niektórzy chrześcijanie ulegają goryczy na widok otoczenia oddalonego od Boga i sposobu życia ludzi, którzy powinni świecić przykładem. Starają się czynić dobro, ale nieustannie narzekają z powodu zła, które widzą, często wyrzucając to zło społeczeństwu, a zwłaszcza tym, którzy - ich zdaniem - powinni dążyć do jego usunięcia. Pan nie chce, abyśmy byli tacy. On oddał swoje życie na Krzyżu za wszystkich ludzi w łagodności i pokoju. Byłoby wielkim błędem, gdyby chrześcijanie przyjmowali negatywną postawę wobec świata, który mają zbawiać. Pierwsze pokolenia tych, którzy poszli za Chrystusem, pomimo utrapień były pełne radości. Gdy św. Łukasz w Dziejach Apostolskich próbuje zwięźle przedstawić pojawiające się wszędzie małe wspólnoty, zaznacza, że Kościół rozwijał się i żył bogobojnie, i obfitował w pociechę Ducha Świętego (Dz 9, 31). Nigdy nie zabraknie nam pokoju Pana, jeżeli będziemy Go naśladować; ten pokój powinniśmy nieść wszystkim ludziom.

Naśladując Pana, powinniśmy unikać postawy potępiania, oschłości, rozgoryczenia. Skoro jako chrześcijanie mamy nieść światu radość, jakże możemy ukazywać Dobrą Nowinę w sposób antypatyczny i smutny? Jak możemy osądzać innych, jeżeli nie mamy niezbędnych przesłanek do sądzenia, a nade wszystko, jeżeli nikt nie powierzył nam takiej misji? Naszą postawą wobec wszystkich powinna być postawa zbawiania, wyrozumiałości i radości, również wobec tych, którzy w jakimś momencie mogli nas potraktować niesprawiedliwie. „Wyrozumiałość, rzetelna miłość. Kiedy naprawdę to osiągniesz, będziesz miał serce wielkie dla wszystkich bez wyjątku i żyć będziesz - również w stosunku do tych, którzy cię znieważyli - według rady Jezusa: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście... a Ja was pokrzepię»”[6]. Każdy chrześcijanin jest „Chrystusem, który przechodzi” pośród swoich, który osładza ich ciężary i ukazuje im drogę zbawienia.

Kończąc naszą modlitwę, prośmy Pana za liturgią mszalną o gorącą miłość, z jaką św. Barnaba niósł poganom światło Ewangelii[7]. Udzieli nam jej, zwłaszcza gdy poprosimy Go o to przez Najświętszą Maryję Pannę: Sancta Maria, Regina Apostolorum, ora pro nobis..., Święta Mario, Królowo Apostołów, pomóż nam w pracy apostolskiej, którą prowadzimy wśród naszych krewnych, przyjaciół i znajomych.

 

* Św. Barnaba pochodził z Cypru. W Jerozolimie przyjął chrześcijaństwo i całą swoją majętność przekazał Apostołom. On wprowadził św. Pawła do jerozolimskiej gminy chrześcijańskiej. Potem go odszukał w Tarsie, przyprowadził do Antiochii i na wyraźne polecenie Ducha Świętego towarzyszył Apostołowi Narodów podczas jego pierwsze podróży misyjnej do Azji Mniejszej. Po soborze jerozolimskim wrócił na Cypr, gdzie według tradycji poniósł śmierć męczeńską około 60 roku.

 



[1] Por. św. Jan Chryzostom, Homilie na Dzieje Apostolskie, 21.
[2]
Św. Augustyn, Kazanie 83.
[3]
Św. Teresa z Ávila, Księga życia, 13, 10.
[4]
Św. Bernard z Clairvaux, Kazanie 40 o Pieśni nad Pieśniami.
[5]
Św. Josemaría Escrivá, Kuźnia, 843.
[6]
Św. Josemaría Escrivá, Kuźnia, 867.
[7]
Mszał Rzymski, Msz Św. z dnia, modlitwa nad darami.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności